Doceniaj Siebie. Bądź bardziej świadoma siebie. Zaprzyjaźnij się ze sobą.

Doceniaj siebie, bądź dla siebie co najmniej miła, wyrozumiała, kochaj siebie.

Wiem, że to trudne.

Wielokrotnie spotykam kobiety (należałam do ich grona), które wolą dawać niż brać.

Traktujemy siebie bardzo surowo. Łatwiej jest nam siebie zganić niż pochwalić, wytykać błędy, niż dostrzegać pozytywne zmiany. Najczęściej wymagamy od siebie więcej niż od innych.

Wściekamy się na siebie, wyzywamy, narzekamy i porównujemy się z innymi.

Zmuszamy się do katorżniczej pracy, wysiłku ponad miarę. Ciągle chcemy od siebie więcej i więcej.

Prowadzimy dom, chodzimy do pracy, udzielamy się towarzysko, rozwijamy się. To dużo. Do tego zakładamy rodzinę, pojawiają się dzieci, pies, chomik… więcej obowiązków, a my… niczego nie zauważmy. Wymagamy od siebie tak samo jak wcześniej. To co z tego, że mamy dwa razy więcej obowiązków! „Skup się kobieto!” „Bądź bardziej wydajna!” „Nie marudź! Rusz d…”.

Świadoma Siebie

Każda z nas ma w sobie małą dziewczynkę. Całe życie nosimy w sobie dziecko jakim jesteśmy.

A gdyby tak potraktować siebie tak, jak traktujemy dzieci?

Z taką czułością, miłością, troską. Gdybyś tak zaopiekowała się sobą jak potrafisz to zrobić z innymi?

Gdybyś pogłaskała się czasami po głowie i przybiła piątkę gdy zrobisz coś dobrze.

A co powiesz dziecku, gdy pomimo starań coś mu się nie uda? Następnym razem powiedź to samo sobie.

Kiedyś byłam dla siebie katem. Dosłownie. Wymagałam, krzyczałam, myślę, że potrafiłam się nawet nienawidzić. Ciągle chciałam od siebie więcej, nie dając sobie nic w zamian. Bo i za co? Tą fuszerkę, którą odstawiałam? Oczywiście w moim mniemaniu. Inni widzieli pracowitą, mądrą, efektywna kobietę. Ja leniwego nieudacznika. Bo przecież mogłabym dać z siebie więcej, spać mniej, wychodzić ze strefy komfortu nie codziennie, tylko co 60 sekund!

Ależ to były bzdury!

Nie dziwię się, że moje życie było takie męczące.

Dzisiaj jestem na dobrej drodze do świetnej relacji samej ze sobą. Nadal zdarza mi się zezłościć na siebie, ale zaraz potem potrafię się sama przytulić, wytrzeć nos i ustalić plan naprawczy.

Jestem egoistką. Pozytywną egoistką. Przedkładam swoje plany nad plany innych, cenię mój czas i potrafię odmówić spotkania, rozmowy telefonicznej czy udziału w prestiżowym wydarzeniu. Dlaczego? Bo miałam w planach coś innego, np. czas z rodziną albo wypad w góry z przyjaciółką.

Pozwalam sobie na słabość.  Troszczę się o siebie. Nie planuję zbyt dużej ilości pracy na dzień po szkoleniu, wystąpieniu czy urlopie. Pozwalam siebie na relaks. Daję sobie nagrody 🙂

Pracuję coraz mniej, ale też wydajniej i bardziej celowo. Skupiam się na działaniach, które dają największą wartość zarówno mnie jak i kobietom, z którymi pracuję. Już nie muszę się zapracowywać, żeby zasłużyć na swoje uznanie.

Wychodzę ze strefy komfortu kiedy jest to potrzebne. Nie muszę nikomu udowadniać, że coś zrobię, jeśli nie czuję potrzeby by to robić.

Jestem świadoma siebie.

Kocham siebie. Nadal nieśmiało i czasem z potknięciami ale… doceniam siebie.

A Ty?

Dołącz do kursu online Bardziej Świadoma Siebie i zaprzyjaźnij się ze sobą. Daj się sobie poznać od najlepszej strony i ciesz się tym, że jesteś.

Uściski

Barbara Lech