Moja historia.

Biznes, który sprawia mi przyjemność, pieniądze na koncie i pełny kalendarz. To były moje marzenia. Marzenia, które były bardzo trudne do zrealizowania i które wydawały mi się nieosiągalne, ale oczywiście próbowałam je osiągnąć.

Moje pierwsze firmy to były jedne wielkie wpadki.

Prowadziłam między innymi takie biznesy jak:

  • Kawiarnia internetowa,
  • ściąganie produktu ze Stanów Zjednoczonych do Polski,
  • sklep internetowy – który nawet funkcjonował, ale marża była tam taka, że kiedy dziś na to patrze, myślę sobie „trzeba było się na robić, żeby zarobić”.

 

Te wszystkie błędy prowadziły mnie do tego punktu, w którym jestem dzisiaj i bardzo się cieszę, że nigdy się nie poddałam.

 

Jak to robiłam.

Nie było łatwo. Krok po kroku, wyciągałam lekcje, doświadczenia. Uczyłam się na błędach, wyważałam otwarte drzwi i tak w kółko. Myślę, że powtórzyłam ten cykl niezliczoną ilość razy.

Jednym z najgłupszych interesów, które zrobiłam było podpisanie umowy na dostarczenie skarpetek, które miały być załączone przy produktach dla dzieci w marketach. To było ogromne zlecenie, dlatego bardzo się cieszyłam, ponieważ mieliśmy wtedy szansę fajnie na nim zarobić. Tylko… pomyliłam brutto z netto.

Oczywiście w tej wielkiej pomyłce, właściwie dokładaliśmy do interesu. Pani, która nam to zlecenie przysłała, żałowała nas tak bardzo, że powiedziała żebyśmy wystawili sobie dodatkową fakturę za naszą pracę.

 

Gdzie popełniłam błąd.

Uczyłam się na swoich błędach, nie korzystając z wiedzy innych.

Oczywiście czytałam książki i jeździłam na szkolenia, gdzie podglądałam inne osoby. Nie wpadłam jednak na to, by zapytać kogoś, kto ma prosperujący biznes, taki o jakim marzę, o szczegóły tego, jak to zrobił.

Dzisiaj już wiem, że przede wszystkim należy podjąć decyzję o tym, że prowadzę biznes. Nie, że próbuję, albo zobaczymy jak wyjdzie. Zobaczę jak będzie, potem zdecyduję.

Sformułowania te często słyszę od moich klientów coachingowych.

Kiedy decydujesz się i otwierasz firmę to, po prostu ją prowadź.

 

Powiem szczerze, że taką świadomą decyzję podjęłam dopiero w okolicach 2015 roku.

I od tego roku mój biznes ruszył. Wcześniej to była bardziej zabawa w biznes. I stąd ta niezliczona ilość błędów. W 2015 roku, po raz pierwszy skorzystałam z pomocy coacha i to był pierwszy i nie ostatni raz. Co roku przynajmniej raz, albo dwa razy  jestem w procesach coachingowych

Wtedy też, po raz pierwszy skorzystałam z pomocy mentora, który podpowiedział mi jak ułożyć swój biznes i dzięki temu jestem teraz tu, gdzie jestem.

I być może myślisz teraz, że szkoda pieniędzy na kursy, na coaching, że to wszystko dużo kosztuje. Ale kiedy policzyłam, ile ja pieniędzy wyrzuciłam przez okno, dosłownie, to są to dziesiątki tysięcy. W stosunku do tego ile zapłaciłam za coaching, to myślę, że dwa razy więcej wywaliłam przez okno pędzącego pociągu, niż zainwestowałam potem w siebie.

Co bym powiedziałą Basi z przeszłości?

I gdybym miała dać sobie jedną jedyną radę, to byłaby to rada, żeby skorzystać z pomocy kogoś kto wie, jak postawić biznes na nogi i jak to zrobić, aby on prosperował i na co zwrócić uwagę.

Nie wiem, w jakim dziś jesteś punkcie. Ale jeżeli to jest moment, w którym już jesteś zmęczona/zmęczony tym, że działasz, robisz, angażujesz się, pracujesz na maksa,  inwestujesz, może nawet przepracowujesz, a efektów nie ma, to prawdopodobnie brakuje jakiegoś ważnego klocka. Elementu, który pozwoli CI zbudować fundament Twojej firmy. Takiej firmy, która będzie dawała owoce w postaci zysku, bo nie  o to chodzi, by się narobić, żeby zarobić. Tylko o to, by pracować na własnych warunkach i zarabiać takie pieniądze, jakie chcemy zarabiać.

Dzisiaj mogę powiedzieć, że wiem jak to zrobić.

Pomimo że nie jestem mistrzem sprzedaży i pomimo, albo dlatego że pracuje w zgodzie ze swoim rytmem, mam zachowany work-life-balance. Mam czas dla siebie, na swoje pasje – malowanie obrazów, spędzanie czasu z dzieciakami, rodzicami, a jednak zarabiam pieniądze, o których nawet wtedy nie marzyłam.

Jak dziś pamiętam, że powpisywałam wszędzie na kartce, żeby zarobić chociaż 2-3 tysiące. To było moje marzenie. Dzisiaj jest zupełnie inaczej.

Dzielę się tym wszystkim z Wami w kursie Postaw Swoją Firmę Na Nogi. To jest kurs, który stworzyłam dla innych takich „Baś” jak ja. Wszystko dlatego, że pamiętam siebie z tamtych lat, kiedy nie miałam możliwości skorzystania z pomocy coacha, bo po prostu nie miałam pieniędzy. Z perspektywy czasy wiem, że wyłożenie paru stówek jest możliwe, zwłaszcza jeśli wiesz, po co to robisz. Zwłaszcza jeśli Ty masz podjętą decyzję, że nie ma innej drogi, że się nie wycofasz oraz nie szukasz alternatyw. Decyzję, że chcesz  mieć własną firmę. Jeżeli tak jest, to sprawdź ofertę i to, co dla Ciebie przygotowałam. KLIK

 

To 13 godzin konkretnych wskazówek merytorycznych.

22 lekcje plus dużo bonusowych materiałów .

 

Możesz pójść moją drogą i prowadzić swoje biznesy przez 13 lat ze sutkiem… takim sobie. Po to, by w końcu znaleźć odpowiedzi na pytania, które Cię może nawet nie nurtują, bo nie wiesz, że trzeba je zadać Albo wykorzystać to, co odkryłam ja  przez te 13 lat, by przez ostatnie 5 lat cieszyć się życiem i swoim biznesem.

Powiem Ci z doświadczenia, że szkoda czasu na czekanie, bo możesz korzystać ze swojego potencjału  i dzielić się nim już dzisiaj, bo ludzie na Ciebie czekają. A ja czeka na Ciebie.

 

 

 

Zamiast wyważać drzwi, użyj klucza.

Łatwiej iść ścieżkami wydeptanymi przez osoby, które osiągnęły już sukces i nie tracić czasu na powielanie cudzych błędów. Jeśli również cenisz swój czas, zachęcam Cię do dołączenia do kursu Postaw Swoją Firmę Na Nogi.

W sprzedaży są już tylko pakiet bronze oraz kilka miejsc w pakiecie gold. NIE ZWLEKAJ!

———————————————————————————————————-

Przypominam Ci, że codziennie od poniedziałku do piątku o 7.30 widzimy się na fanpage na bezpłatnym wyzwaniu.
ABCadło biznesu – Postaw swój biznes na nogi!
Wskakuj, obserwuj, działaj i realizuj cele.

———————————————————————————————————-

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka