Świadoma Siebie potrafi odpoczywać.

To jedna z cech, jaką na grupie Świadoma Siebie podały uczestniczki.

Jest to niezwykle ważna umiejętność, o której bardzo często zapominamy. Ba! Uważamy, że odpoczynek, relaks, czas dla siebie, jest zbędny, bywa niemal zbrodnią i jest niemalże nieetyczny!

Skoro jesteśmy kobietami powinnyśmy… No właśnie, co? Zaharować się niczym wół roboczy? Nie, nie powinnyśmy. Powinnyśmy o siebie zadbać, jak to robimy o inne osoby, choćby tylko po to, by móc się o nie dalej troszczyć.

Podczas Fb Live, Wtorek z Twoim Coachem, porozmawiałyśmy o tej umiejętności.

Byłam ciekawa co myślicie.

Okazało się, że już samo myślenie o odpoczywaniu, jest nie lada wyzwaniem. Ciągle mamy coś do zrobienia. Milion tematów, zadań, obowiązków.

Jeżeli potrafimy rzucić wszystko, to po to, by zrobić coś innego, np. iść na trening. I o ile jest to robione dla przyjemności, a nie z poczucia obowiązku, to super. Często jednak nawet trening jest jednym z niekończących się „muszę”.

Kąpiel, czytanie książki, pogaduchy z przyjaciółką to jeszcze jesteśmy w stanie zrobić. Wtedy coś się dzieje, umysł jest zajęty. Robimy coś dla siebie, co tak naprawdę nie wymaga spotkania ze sobą.

Gorzej jest gdy chcemy poleżeć 15 minut, nic nie robić, odpocząć, zrestartować się.

Wtedy „skaczące małpy”, czyli nasze myśli, nie dają nam żyć! „Powinnam jeszcze wyprasować koszule, napisać artykuł, kupić chleb, dokończyć projekt, zadzwonić do Zosi, odpisać na maila…” Gdy zadzwoni telefon, czujemy niemal fizyczny przymus by go odebrać.

Oszaleć można przy takim odpoczywaniu. To już lepiej wstać i zając się tymi sprawami.

UWAGA! To pułapka. Właśnie przez takie myślenie wieczorem padasz na twarz.

Same pisałyście, że odpoczywania trzeba się nauczyć. Wypracować w sobie tę umiejętność.

Podałyście świetne rozwiązania.

  • Uporczywe myśli możesz zapisać na kartce, wyrzucić wszystko co się da ze swojej głowy na zewnątrz i ustalić hierarchię wykonywania poszczególnych zadań.
  • Zorganizuj sobie przestrzeń do odpoczynku, usuń wszystkie bodźce, pobudzacze i rozpraszacze.
  • Zacznij od małych porcji relaksu. Mówię serio. Moje pierwsze „drzemki” trwały 5 minut, w czasie których myślałam, że szaleję. Byłam szczęśliwa, kiedy ów czas się kończył. Ale robiłam to regularnie, ucząc mój umysł, że i tak będę odpoczywać kiedy poczuję zmęczenie.
  • Dzisiaj, kiedy chcę odpocząć, kładę się i zapadam w przyjemną, 15-20 minutową drzemkę, po której jestem zrelaksowana i mogę dalej pracować. „Skaczące małpy”, kładą się razem ze mną. Trochę to trwało zanim zrozumiały, że ten czas jest święty.
  • Jeśli nie lubisz drzemek polecam Ci spacer, relaksację, medytację, słuchanie muzyki, słowem, robienie czegoś, przy czym Twój umysł wypoczywa.
  • Świadoma Siebie, wie, że czas na regenerację, jest czasem ładowania akumulatorów.
  • Naucz tego swoich bliskich, powiedz im dlaczego te kilka minut, godzina, czy nawet cały weekend jest dla Ciebie ważny, po co Ci ten czas. Nie zadbasz o innych, jeśli sama nie będziesz zadbana. Zaopiekuj się sobą w pierwszej kolejności.

Jeśli masz dzieci, swoim przykładem uczysz je zachowań, które będą odtwarzały w swoim życiu.

Czyż nie przyjemniej jest powiedzieć „mama będzie teraz czytała dla relaksu”, zamiast ciągle powtarzać „mama nie ma czasu, jest zajęta”?

Pomyśl o tym, pomyśl o sobie. I podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Zobacz tez kolejny wpis – Świadoma Siebie ufa sobie.

 

 

Z pozdrowieniami

Basia Lech