Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą? A może każdym z nich?

Wybawicielem chętnie, nawet ładnie brzmi (być może pomyślisz), ale prześladowcą czy ofiarą, na pewno już nie. Byłoby wspaniale, gdybyś nie był/a żadnym z nich, gdybyś uważał/a, że to z Tobą nie ma absolutnie nic wspólnego.

Na swoim jednak przykładzie niejednokrotnie wiem, że to nie jest takie proste. Niewykonalne?

Ależ skąd. To też już wiem. Sprawdziłam, wdrożyłam – działa.

Sama wiedza i świadomość poszerza perspektywę i uczy patrzeć, z czasem działać inaczej niż dotychczas. I tego też uczę klientów podczas sesji coachingowych.

Ale do rzeczy.

WYBAWICIEL (Zbawca), PRZEŚLADOWCA (Kat), OFIARA – oto bohaterowie trójkąta dramatycznego dr Stephena Karpmana.  I większość z nas ( niestety) po tym trójkącie w przenośni krąży, a nawet biega, zmieniając tylko swoje role, czasami naprawdę długo.

Dzieje się tak nieustannie, dlatego że ludzie bowiem (na szczęście nie wszyscy)  mają tendencję do zajmowania się życiem innych ludzi. Co więcej, wiedzą co dla kogo jest najważniejsze, chętnie więc nieproszeni obdarowują złotymi radami. Jakby tego było mało, zastanawiają się nieustannie  nad tym, co mówią i myślą o nich inni. Zdarza się też i tak, że robią coś, o co nikt ich nie prosił. Nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdyby… no właśnie, gdyby nie względem danej osoby późniejsze oczekiwania.

Dalekie? Znajome? A może bardzo bliskie?

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek pomóc i niby wszystko było ok,  ale… ?

Ale tak jakoś dziwnie oczekiwałeś/łaś jakiegoś słowa dziękuję, a może pochwały, zapłaty albo przynajmniej przysługi.

Pomogłeś/aś  i jakże miło z Twojej strony. Jedno ALE.  Czy osoba o tę pomoc poprosiła?

Tak czy nie?

Wyobraź sobie taką oto sytuację.

Wchodzisz do firmy i sprzątasz po wczorajszym spotkaniu. Nie jest to Twoim obowiązkiem i nawet nie byłeś/aś na spotkaniu, ale… doprowadzasz miejsce do porządku, po to, aby Tobie i innym było miło.  Współpracownicy wchodzą do biura, nikt nawet nie zauważa Twojej pracy. I tu pojawia się pytanie o to, co czujesz. Żal? Złość? Czy powinni chociaż podziękować? A może dla Ciebie to nieistotne, bo zajmujesz się już innymi sprawami. Jeżeli tak, bardzo dobrze. Jeżeli pojawia się nieprzyjemne uczucie, warto się temu bliżej przyjrzeć.

Nastrój może poprawić uświadomienie sobie, że to całe pomaganie  „na siłę” to nic innego jak niechęć do zajmowania się swoim życiem, tak naprawdę sobą.

O wiele łatwiej jest przyglądać się uważnie życiu innej osoby, oceniać, czy robi coś dobrze czy źle.
Przez pryzmat własnych doświadczeń, lęków i osobowości, niektórym wydaje się, że mają prawo do podejmowania za kogoś decyzji.  Pomagają nieproszeni. W życiu bardzo chętnie  ludzie przyjmują rolę WYBAWICIELI.

Doradzają więc na przykład przyjaciółce, że koniecznie ( bez cienia wątpliwości) powinna zmienić partnera, pracę, a może nawet zrobić sobie drugie dziecko. Matki często „wspierają” w wychowywaniu dzieci, doradzając albo wręcz wymuszając pewne rzeczy. Dowiadujesz się, oczywistym jest, że POWINNAŚ karmić piersią, jadać w określony sposób i używać mąki ziemniaczanej zamiast pudru, bo to zdrowsze. Nie wiedziałeś/aś? To już wiesz 🙂

Wyciągamy do innych pomocną dłoń, wspieramy, oddajemy swój czas, energię, często nawet pieniądze. Rezygnujemy z siebie, swoich zainteresowań, spotkań ze znajomymi, odmawiamy wizyty u kosmetyczki, lekarza czy fryzjera, bo przecież jesteśmy potrzebni…

Bardziej lub mniej podświadomie oczekujemy wdzięczności.

Co się dzieje, kiedy nie dostajemy nagrody ? Co się dzieje, kiedy przyjaciółka odrzuca naszą pomoc?
Co czujesz, gdy słyszysz „zajmij się swoim życiem”?

Zastanów się,  bo to być może Ty WYBAWICIELU. Czy warto?

A co z pozostałymi rolami? PRZEŚLADOWCA czy OFIARA? Żadna nie budzi zainteresowania, brak chętnych do ogrywania ról w tym przedstawieniu, a jednak spektakl życia trwa. Najwyższy czas na antrakt.  Ale, żeby zrobić sobie przerwę, potrzeba zrozumienia problemu wysuwa się na pierwszy plan.

Najlepiej zilustruje to przykład.

„Poradzę sobie, to moje dziecko. Nikt już nie używa mąki ziemniaczanej!”  –  mówi córka do matki.
Ta czuje się odtrącona. Chciała przecież tylko pomóc. Sąsiadka z pewnością będzie współczuć kobiecie tak niewdzięcznego dziecka.  Scenek z życia codziennego można wyliczać bez końca. W tej sytuacji  zupełnie naturalnie wchodzimy w jedną z dwóch pozostałych ról. Stajemy się Prześladowcą albo Ofiarą. Biegamy jak chomik w karuzeli.

Słyszałeś/aś kiedykolwiek  w swoim otoczeniu takie, bądź w podobnym stylu,  zdania?

To ja ci pomagam, bułeczki rano pod nos przynoszę, a Ty mi tak odpłacasz?

 Zobaczysz, więcej Ci nie pomogę!

Ciekawe jak dasz sobie radę beze mnie?

Albo jeszcze lepiej.

Zobaczysz jak to jest, jak mnie zabraknie!

Takie czy podobne  stwierdzenia są typowe dla PRZEŚLADOWCY (Kata).  Choć wcześniej daje on rady i niesie pomoc nieproszony,  tak naprawdę oczekuje konkretnej reakcji. Pomoc ta nie jest bezinteresowna. Jej brak wzbudza szybko agresję przeciwko rozmówcy.

Ta sama osoba z łatwością wchodzi także w rolę OFIARY. Czuje się przecież poszkodowana, bo oddała komuś swój czas, uwagę i energię. Zamiast doceniania, i to bardzo, odczuwa odrzucenie.

Kolejny cytat z życia wzięty.

 „To ja, zamiast do kosmetyczki, dziecka Ci pilnuję, a Ty nie masz czasu przyjechać na kawę i chwilę ze mną posiedzieć.”

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego przyjmując rolę ZBAWCY rezygnujemy z siebie, proszeni lub nie?

Przyczyn jest kilka. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z pewnością jednak chcemy poczuć się lepiej, tak po prostu. Mamy poczucie winy i chcemy je zniwelować. Czasami czujemy się lepsi i bardziej doświadczeni. Niektórzy mają niską samoocenę i w ten oto sposób (bezskutecznie jednak) podnoszą poczucie własnej wartości. A na końcu, i to jest w moim odczuciu najsmutniejsze,  niektórzy ludzie nie mają ochoty zająć się swoimi sprawami, bo to wymagałoby zmian, i to diametralnych czasami, w ich życiu.

ZBAWICIEL często robi coś za kogoś, nawet jeżeli dana osoba może zrobić to sama, nieproszony daje rady, rozwiązuje problemy innych, bierze odpowiedzialność za inne, dorosłe osoby.
Jest to zdecydowanie łatwiejsze niż zatroszczenie się o siebie, umiejętne komunikowanie swoich potrzeb, stawianie granic, mówienie „nie”. Łatwiej jest tkwić w przekonaniu, że jest się niezastąpionym.

rysunek trójkąta dramatycznego

Jeżeli czujesz, że to o Tobie mowa, zatrzymaj się i  poprzyglądaj się temu dokładnie.
Zastanów, dlaczego przyjmujesz rolę Zbawcy,  co Ci to daje i  do czego służy.

Jeżeli pomagasz, bo lubisz, bo chcesz – rób to. Jeżeli jednak czujesz, że POŚWIĘCASZ się, bo wymaga to od Ciebie rezygnacji z Twoich planów. Jeżeli  czujesz, że podświadomie oczekujesz jakiejś nagrody, NIE RÓB tego wcale.

Nie katuj się, nie zadręczaj. Każdy z nas, i to jest pewne, nie jeden raz w życiu, pobiega sobie po tym trójkącie. Ważne jest to, aby biegać jak najrzadziej. Trening czyni mistrza. A tu bardziej joga niż maraton J  Spokój i wyciszenie, zebranie myśli i obserwacja. Szukanie w sobie odpowiedzi na pytania, czego chcę, na co się zgadzam, na co absolutnie nie, co tak naprawdę czuję.

Ja, nadal mimo wieloletniej pracy nad swoim rozwojem, czasami uświadamiam sobie, że zdarza mi
się (na szczęście już rzadko) wchodzić  w którąś z ról. Czuję się wtedy pokrzywdzona, niedoceniona.  Pojawia się nawet złość, oburzenie. Wiedza jednak, między innymi taka,  jaką się tutaj z Wami dzielę, pozwala mi  po chwili uniesienia uświadomić  sobie, co takiego zrobiłam wcześniej, jakim kosztem,
bo właśnie to powoduje, że czuję się w taki, a nie inny sposób.

Sama świadomość istnienia trójkąta dramatycznego Karpmana  zdecydowanie szybciej pozwala podjąć decyzję – wysiadam z tej karuzeli. Co tu dużo mówić. Wesołe miasteczka są dobre raz na jakiś czas. Prawda?

Nie Karpman to co?

Trójkąt wygrywającyNiedawno przeczytałam o koncepcji trójkąta wygrywającego, który stworzył Acey Choy.
Tam zamiast Zbawcy jest Opiekun, zamiast Prześladowcy (Kata) Asertywny, a Ofiarę zastępuje Wrażliwy.

OPIEKUN – ASERTYWNY – WRAŻLIWY  – mnie się podoba. A Tobie?

Temat niezwykle ważny i niełatwy, ponieważ większość gier czy wchodzenie w role odbywa się poza naszą świadomością. Jednakże warto podjąć temat. Postaw na siebie, zajmij się sobą. Zatroszcz się
o swoje potrzeby, tym uszczęśliwiaj świat.

Jeżeli w tym wpisie odkrywasz mniejszą bądź większą cząstkę siebie, czujesz, że to było o Tobie, może czas na zmiany. Szkoda życia. Rób to, co jest zgodne z Tobą, najwięcej tego, na co masz ochotę.

Weź odpowiedzialność… za siebie i swoje życie.

Co Ty na to?

Chcesz popracować z coachem?

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Koniecznie przeczytaj także wpis o Analizie Transakcyjnej i odbierz bezpłatnt ebook.

A teraz koniecznie zobacz odcinek Energetycznego poniedziałku https://youtu.be/s_vzA9brC2Y

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Świętujemy!! To już setny odcinek!!!

O czym? O celebrowaniu sukcesów. Ja wiem, potrafisz sobie dokopać jak nikt inny, widzisz więcej niż inni, każde potknięcie, każdy błąd, ale… Czy czasem potrafisz siebie docenić, przybić sobie piątkę, powiedzieć “dobra robota”? Może warto?

W końcu badania mówią, że ludzie lubią czuć się docenieni…

Nie uwierzysz ile było we mnie strachu, kiedy nagrywałam swój pierwszy Energetyczny Poniedziałek.Pomimo ogromnego lęku, braku odpowiedniego sprzętu zdecydowałam się  działać.Wiesz dlaczego? Kocham to co robię,sprawia mi to wiele radości satysfakcji. Co sprawiło, że zostałam coachem? Miałam kiedyś marzenie, by pokazać kobietom, że mogą żyć inaczej, że mogą być szczęśliwe, spełnione.Zrobiłam to, zaczęłam działać pomimo lęku.Wspominając swoje początki,jestem z siebie dumna, że nie pokonał mnie strach.Nie wahaj się, nie zastanawiaj.Pamiętaj, by celebrować najmniejsze sukcesy, bo to właśnie te małe sukcesy, często przez Nas nie dostrzegane, składają się na osiągnięcie ogromnego sukcesu.

Więc, proszę doceniaj siebie każdego dnia. Nie czekaj, aż pochwali Ciebie ktoś inny. Gdy Ty nie docenisz tego co robisz to pochwały innych sprawią Ci radość tylko na chwile.

Wskakuj, na mój kanał YouTube i świętuj razem ze mną http://bit.ly/youtubeBL

 

Z OKAZJI 100-EGO ODCINKA MAM DLA WAS PREZENT

 

Doceniam Waszą obecność. Jestem wdzięczna, że subskrybujecie kanał,czytacie bloga,uczestniczycie na wyzwaniach i szkoleniach.Pomyślałam więc, by podziękować Wam właśnie w takiej formie i udzielić rabatu na zakupy w moim sklepie.

 

Zrób zakupy za min. 50 złotych wpisz kod 100, a wartość twoich zakupów obniży się o 15 złotych.

 

Zapewne znasz już moją książkę ,,Żółta książka o pewności siebie” jeśli jeszcze jej nie posiadasz dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka  Poznaj historie osób znanych medialnie tj. Kamila Rowińska, Fryderyk Karzełek, Celestyna Osiak, Marta Krasnodebska, Agata Limanówka, Kamil Lizurej, Beata Jurasz, Michał Zwierz, Ilona Adamska, Ania Urbańska.

Dowiedz się jaką drogę przemierzyli zanim stali się ludźmi sukcesu. Czy zawsze wszystko idzie zgodnie z planem?

Poznaj ich sekret i skuteczność w osiąganiu sukcesu.

 

 

Koniecznie zobacz:

?Skup się na sobie!? http://bit.ly/30iKUcq

?Wdzięczność – magiczny składnik radości i szczęścia. Praktykujesz?? http://bit.ly/2LbiD4i

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/30uLGU1

Zapraszam Ciebie na szkolenia, które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

FB ? https://www.facebook.com/BarbaraLechC

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

 

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

8 sierpnia o 18:00 moim gościem jest Fryderyk Karzełek. Polski przedsiębiorca i multimilioner. Zarządza 10 spółkami z sektora finansowego. Mentor projektu “Gra o Milion”. Pogadamy o pewności siebie. Jesteś ciekawy co się będzie działo? Koniecznie bądź z nami. Fryderyk Karzełek – Gra o milion

8 sierpnia o 18:00 moim gościem jest Fryderyk Karzełek. Polski przedsiębiorca i multimilioner. Zarządza 10 spółkami z sektora finansowego. Mentor projektu "Gra o Milion". Pogadamy o pewności siebie. Jesteś ciekawy co się będzie działo? Koniecznie bądź z nami. Fryderyk Karzełek – Gra o milionJeżeli jeszcze nie widziałes moich filmów o pewności siebie, zapraszam do nadrobienia zaległości! :)?Zbuduj pewność siebie opartą na faktach: http://bit.ly/2NFZioY?Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji? http://bit.ly/2vbh37Z?Ciało i umysł jako fundamenty pewności siebie: http://bit.ly/2LSDcT0A na sam koniec zostawiam Wam najlepsze 🙂 Linki do wyjątkowych ofert, o których mówiłam w filmie :)✨5 miesięczna Akademia Biznesu online za 615 zł http://bit.ly/2M3qj9m✨3 miesięczny program mentoringowy, tylko dla 5 osób! 1650 zł http://bit.ly/2KG4o2I✨Kurs Świadoma i Pewna Siebie – 97zł! http://bit.ly/2OO2NLv✨Kurs Świadoma i Pewna Siebie wraz ze sesją coachingową za 347 zł! http://bit.ly/2niHhBR

Opublikowany przez Barbara Lech Coach Środa, 8 sierpnia 2018

 

Kobieta i pieniądze

Kobieta i pieniądze

świnka skarbonka1

Z przykrością obserwuję kobiecy stosunek do pieniędzy. Bardzo często na sesjach coachingowych czy w mailach żalicie się, że:

– nie znacie się na pieniądzach

– nie wiecie ile wydajecie/ile macie pieniędzy

– nie macie pieniędzy

– nie stać Was na to, czy tamto

– boicie się o swoje finansowe jutro.

Kobiety częściej niż mężczyźni tkwią także w niesatysfakcjonujących związkach tylko ze względu na pieniądze.

Dlaczego?

Bo się pieniędzy boimy.

W głowach huczą nam przekonania „pieniądze nie rosną na drzewach”, „praca musi być ciężka”, „bez pracy nie ma kołaczy, „kariera albo rodzina”, „pieniądze albo miłość” itd

Dziś przygotowałam dla Ciebie kilka prostych wskazówek, żeby się z pieniędzmi polubić.

  1. Miej świadomość ile masz pieniędzy, w portfelu czy na koncie. Zwyczajnie w świecie zacznij je liczyć! Uciesz się każdy groszem!
  2. Sprawdź ile i na co wydajesz co miesiąc. Spisz to na kartce, w exelu, czy gdzie tam chcesz. Ale miej świadomość jaką konkretnie kwotę potrzebujesz co miesiąc żeby móc funkcjonować.
  3. Zastanów się na co potrzebne są Ci pieniądze. Zapisz to. Na kolejną bluzeczkę z wyprzedaży czy konkretny kurs bądź szkolenie, zrobione paznokcie czy wyjazd wakacyjny? Uświadom sobie ile wydajesz na pierdolety i pomyśl na co innego mogłabyś przeznaczyć te pieniądze.
  4. Sprawdź stan swoich oszczędności – jak długo będziesz mogła funkcjonować nie mając żadnych dochodów?
  5. Zamiast myśleć „nie stać mnie na to”, zastanów się co mogłabyś zrobić żeby więcej zarabiać.

Te kilka prostych podpowiedzi pomoże Ci polubić pieniądze i inaczej na nie popatrzeć.

Pomyśl dwa razy zanim kupisz coś, bez czego możesz żyć. Dotyczy to zarówno osób, które mają kłopoty finansowe, jak i tych, które pieniądze posiadają.

Czy nowa ściereczka do kuchni jest Ci potrzebna? Kolejna nietrafiona sukienka z wyprzedaży sprawi, że Twoje życie będzie piękniejsze? A może będzie to kolejny nieudany zakup? Czy raty na nową kanapę to dobry pomysł? Jeśli nie masz na nią pieniędzy w gotówce, to Cię po prostu na nią nie stać.

świnka skarbonka

Znam osoby, które żyją po to, by spłacać raty. Mają pięknie wyposażone mieszkania, najnowsze sprzęty, ciągle kupują coś nowego. Jednak wyjście na szkolenie czy ciekawy wyjazd, jest dla nich niedostępne bo ledwo zarabiają na raty.

Czy to poczucie pozornego dostatku Cię uszczęśliwia? Zastaw się, a pokaż się!

Popatrz uważnie na swoje wydatki, zastanów się ile możesz odłożyć nie kupując pierdółek, które nie są do niczego potrzebne.

Ja osobiście stosuję metodę odkładania pieniędzy, których nie wydałam na głupoty.

Kiedy zachwycam się przepiękną sukienką i mam ogromną ochotę ją kupić, ALE uświadamiam sobie, że mam ich w szafie wystarczająco, to kwotę, którą o mały włos wydałam na kieckę, przelewam sobie na tajne konto. Przecież byłam te pieniądze gotowa wdać! Mogę więc bez tej kwoty żyć. Dokładnie tak samo robię, kiedy nie kupuję przywołanej wcześniej ściereczki do kuchni za 3 zł. Wiesz ile można w ten sposób odłożyć w ciągu roku?

Osobiście nie jestem zwolenniczką kredytów na doczesne rzeczy, więc takowych nie posiadam. Kartę kredytową dawno temu spłaciłam i zlikwidowałam.

Moje życie stało się prostsze, a ja czuję się wolna. Żyję na własnych warunkach ze świadomością na co mogę sobie pozwolić.

Kolejne klamoty czy ciuchy nie podnoszą już mojego poczucia własnej wartości (to zresztą działa na chwilę). Teraz jestem dumna z siebie gdy czegoś nie kupię.

Jeśli czegoś pragnę, a jest to powyżej moich możliwości finansowych, zastanawiam się co mogę zrobić, żeby na to zarobić.

Nie myślę „nie stać mnie na to”.

A Ty? Jaką jesteś osobowością? Wiecznie się martwisz, że czegoś nie możesz mieć, bo nie masz pieniędzy, nie stać Cię, to jest za drogie, czy podwijasz rękawy i zabierasz się do szukania rozwiązania i zarobienia dodatkowych pieniędzy?

Serdecznie polecam Ci książkę „Droga do wolności finansowej”, której autorem jest Bodo Schafer. Autor wyjaśnia w niej wiele kwestii związanych z pieniędzmi.

Tylko mi nie mów, że Cię na nią nie stać 🙂

Pytanie brzmi – czy stać Cię na to, by się nie rozwijać?

W kolejnym wpisie pokażę Ci świetną metodę odkładania pieniędzy, której nauczył mnie T. Harv Eker, sprawdza się wyśmienicie.

Zanim zakończę, proszę Cię bardzo, zostaw pod tym wpisem swój komentarz, napisz co wynosisz z artykułu i co zastosujesz już dziś.

Jeżeli masz ochotę przegadać sprawy związane z Twoimi finansami, zapraszam na sesję coachingową. Tak, to wydatek, ale taki, który się zwróci. KLIK

A jak Ci mało, zobacz Energetyczny poniedziałek z Lechem o pieniądzach.

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Jesteś kobietą spełnioną, zadowoloną ze swojego życia. Podziel się proszę z innymi kobietami tym, jak doszłaś do tego punktu. Jak to się zaczęło?

Co do spełnienia to jeszcze całkiem nie jestem spełniona, bo kiedy zaczęłam się spełniać i sięgać po to co chcę to się w tym rozsmakowałam i ciągle chcę więcej.

Jak doszłaś do tego punktu? Czy był jakiś katalizator, który Ci pomógł?

Paradoksalnie do działania skłonił mnie brak wiary mojej mamy we mnie. Mama ciągle starała się dać mi do zrozumienia, że wiele nie osiągnę, bo nie jestem zdolna jak siostry. Ze wszystkich sił starałam się udowodnić, że to nieprawda i skończyłam najpierw wymarzone Liceum Medyczne, a wiele lat później ukończyłam studia magisterskie pedagogiczne, mając pracę i troje dzieci. Udało się, to był przełom, uwierzyłam, że jeśli chcę to dam radę.

Jak radziłaś sobie z przeszkodami?

Po pierwsze powtarzam sobie słowa nieżyjącego już taty, który zawsze mi powtarzał ,,jeśli czegoś bardzo chcesz osiągniesz to, jeśli nie osiągnęłaś znaczy, że nie chciałaś aż tak bardzo”. Kiedy to nie pomagało, motywacją było nie dać satysfakcji mamie.

Miałaś wsparcie?

Wspierał mnie mąż, chociaż początkowo polegało to na tym, że mi nie przeszkadzał (śmiech). Potem dawał mi większe wsparcie.

Warto było przejść tą drogę?

Zawsze warto, to bardzo podnosi samoocenę, rozwija. Dowiedziałam się wiele o sobie.

Co dzięki temu, że jesteś świadoma siebie zmienia się w Twoim życiu?

Stawiałam sobie nowe cele, nauczyłam się planować . Niepowodzenia analizuję i wyciągam wnioski, już mnie nie dołują tylko motywują . Od tamtej pory spełniłam swoje marzenia o podróży w Himalaje, uwolniłam się od etatu za marne stawki i założyłam własną działalność. Już nic nikomu nie muszę udowadniać, wiem na co mnie stać i jak zaświta mi w głowie jakiś pomysł to zaczynam planować krok, po kroku co muszę zrobić żeby to mieć.

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś przekazać innym kobietom, a o co nie zapytałam?

Jeśli czegoś chcesz sięgaj po to choćby na palcach . Rób to co kochasz i w co wierzysz bo tylko to ma sens. Póki żyjesz nigdy nie jest za późno żeby zacząć.

 

Małgorzata Sarnecka

Byłam najstarszą z 3 sióstr i jedyną nie uzdolnioną matematycznie, więc dla mojej mamy po prostu głupia. Marzyłam by zostać pielęgniarką , ale mama powtarzała, że na pewno sobie nie poradzę. Jedynie tata we mnie wierzył, przy jego wsparciu dostałam się do wymarzonego Liceum Medycznego.

Niestety tata umiera kiedy jestem w 3 klasie, mama zupełnie się mną nie interesuje skupia się na siostrach zwłaszcza najmłodszej mającej w tedy 3 lata. Postanawiam wyjechać za chłopakiem do Grecji pracować i przerwać szkołę, mamie jest wszystko jedno. Wyjeżdżam i razem jesteśmy w Grecji 2 lata, to prawdziwa szkoła życia, pracuję sprzątając domy Greków. W tym czasie pobieramy się w polskim kościele w Grecji. Po 2 latach wracamy do kraju. Rodzę najpierw córkę w wieku 20 lat i marzę, żeby dokończyć wykształcenie. Pracuję w tedy jako sprzątaczka w domu pomocy społecznej. Kiedy zachodzę w 2 ciążę przestaje pracować i  zapisuję się do Liceum dla dorosłych do 4 klasy. Podczas matur jestem świeżo po urodzeniu syna i do matury nie podchodzę. Pojawia się okazja zapisać do 2,5 letniego Studium Medycznego policealnego, jestem zachwycona, bo mogę zdobyć wymarzony zawód i nie muszę mieć matury. Mąż postanawia wyjechać do Niemiec zarobić na mieszkanie bo do tej pory wynajmowaliśmy. I to jest początek końca. Przyjeżdża coraz rzadziej, robi się agresywny kiedy chcę żeby wrócił. Wiem, że kogoś tam ma.

Po kolejnym pobiciu  podejmuję decyzję o rozwodzie i tak zostaję sama w wynajmowanym mieszkaniu z 2 dzieci – córką 2,5 roczku, syn 1 roczek. 5 lat jestem sama i walczę o przetrwanie, z trudem kończę studium i podejmuję pracę jako pielęgniarka w krakowskim szpitalu. Praca dom, praca dom, o mojej pasji- górach mogę tylko pomarzyć i czasem z dziećmi jechać do dolinek.

Poznaję za namową koleżanki mojego obecnego męża, znowu czuję, że mam rodzinę i wszystko się zaczyna układać. Rodzi nam się po roku syn. Ponieważ w moim zawodzie źle się dzieje wpada mi do głowy pomysł studiów pedagogicznych bo to drugi kierunek który zawsze mnie pociągał, ale nie mam matury, więc idę na 3 miesięczny kurs przygotowawczy i zdaję maturę.

Kierunek który sobie wybieram zaocznie jest jedynie w Kielcach ale daje duże uprawnienia więc podejmuję się. Tak przez kolejnych 5 lat co 2 tygodnie jeżdżę do Kielc na zjazdy mam pracę zawodową, 3 dzieci i dzięki wsparciu męża kończę studia. W tym czasie wracam też w góry, początkowo blisko, niewysoko, z czasem w coraz dalsze. Dłuższe są moje wypady, mąż nie podziela mojej pasji ale mnie wspiera.

W 2013 r. realizuję moje 20 letnie marzenie i organizuję wraz z 2 kolegami z klubu górskiego wyjazd na trekking w Himalaje pod bazę pod Everestem. Wyprawa trwa miesiąc. Rok się do niej przygotowuję finansowo i kondycyjnie.

Szukam pracy powoli w nowym zawodzie i okazuje się, że jest miejsce na Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, ale dla pielęgniarki, biorę, bo widzę w tym szansę. Pokazuję tam też dyplom z pedagogiki i rozszerzają mi etat pielęgniarski o terapię pedagogiczną i zajęciową. Rozwijam się, mam masę pomysłów, ale nikt mnie nie chce słuchać. Twierdzą, że nie ma pieniędzy, że to czy tamto się nie sprawdzi, czuję, że mam podcinane skrzydła. Rodzi się pomysł własnej działalności. Początkowo zaczynam obok etatu po godzinach, ponieważ działa i widzę, że jest na to popyt składam wypowiedzenie i we wrześniu tego roku przechodzę na własną działalność.

 

 

 

 

 

 

ROZMOWY NA ŻÓŁTEJ KANAPIE, CYKL “AUTOPREZENTACJA”. Rozmowa z Katarzyną Juszkiewicz o głosie.

ROZMOWY NA ŻÓŁTEJ KANAPIE, CYKL “AUTOPREZENTACJA”. Rozmowa z Katarzyną Juszkiewicz o głosie.

Jeżeli kiedykolwiek musiałaś pracować głosem, ten film będzie dla Ciebie.

Jeżeli planujesz nagrywać live, wystąpić na scenie, albo zrobić webinar, spotkanie, czy po prostu dobrze wypaść na firmowym zebraniu, to nagranie jest dla ciebie.

Tym razem na żółtą kanapę zaprosiłam specjalistkę od głosu. Dziennikarkę, trenera głosu Katarzynę Juszkiewicz.

Kasia przygotowała dla nas kilka porad, które mogą uratować Cię przed chrypką i bycia niezrozumiałą w trakcie przemowy.

Zresztą, sama zobacz 🙂

Więcej wartości z wywiadów z ciekawymi osobami możesz czerpać tu KILK.

 

 

 

Chcesz efektywnie komunikować się i robić odpowiednie wrażenie w życiu zawodowym i prywantym?

Zapraszam Cię na szkolenie

Pewność siebie na scenie – wystąpienia publiczne w praktyce 4-5 października 2019

Zapisz się, http://bit.ly/2lDBIAz

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Rozmowy na żółtej kanapie z Magdą Fres o coachingu i superwizji

Rozmowy na żółtej kanapie z Magdą Fres o coachingu i superwizji

Zapraszam na kolejną rozmowę z cyklu “Rozmowy na żółtej kanapie”.

Tym razem moim gościem jest Magda Fres psycholog, coach, superwizor.

Rozmowa dedykowana coachom i klientom, którzy nie wiedzą kogo wybrać do współpracy.
Dobrego odbioru!

Więcej odcinków znajdziesz tutaj 

 

Gdzie jeszcze możesz nas znaleźć?

FB https://www.facebook.com/BarbaraLechCoach
Instagram https://www.instagram.com/barbara_lech_coach
Mój blog https://barbaralech.pl/blog/
Magda Fres http://magdafres.pl/

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

 

„Bierzemy na siebie te wszystkie role, a niewykonalnym jest, żeby być „naj” w każdej dziedzinie.” A gdy do tego dochodzi jeszcze inna życiowa katastrofa – podupadamy na zdrowiu, źle się dzieje w pracy a związek daleki jest od ideału, wtedy rodzi się zmęczenie, frustracja i złe samopoczucie.”

 

W ostatnim czasie miałam przyjemność spotkać się z Dorotą z MotiVita – Strefa Rozwoju Osobistego i udzielić jej wywiadu, który ona złożyła w piękny podcast.

Miałam okazję słuchać go w samochodzie jadąc z moją córką na zajęcia. Uśmiałam się solidnie, kiedy moje dziecko pokiwało z uznaniem mówiąc

“Mądrze mówi ta babka”.

Od słowa do słowa, wyjaśniłam, że ta “babka” to ja, a moje dziecko bardzo się zdziwiło.

Jestem zaskoczona ilością merytorycznych porad i powiem Wam szczerze, i zupełnie nie skromnie, że mnie również miło słuchało się tej rozmowy.

 

Nie przeciągając więc:

  • jeżeli chcesz znaleźć czas dla siebie – POSŁUCHAJ
  • jeśli chcesz poznać metody zapanowania nad czasem – POSŁUCHAJ
  • chcesz dowiedzieć się na czym polega autorska metoda pracy z klientami Złota 5!  POSŁUCHAJ
  • co zrobić, żeby żyć świadomie i szczęśliwie – POSŁUCHAJ

Miłego odbioru!

K L I K – Słucham podcastu

 

Lista inspiracji:

  • Kreatywność. Uwolnij swoją wewnętrzną moc. Osho (klik)
  • Inteligencja. Twórcza odpowiedź na nasze czasy. Osho (klik)
  • Jak znaleźć czas dla siebie?Barbara Lech. Wersja bezpłatna : klik

 

 

A jeśli chcesz nauczyć się jak zbudować swój zespół:

14 października rusza kurs Karoliny Stencel Akademia Lidera – podstawy budowania zespołu w MLM, w którym gościnnie wezmę udział jako ekspert.
Wypełnij formularz, zostaw kontakt do siebie,a Karolina skontaktuje się z Tobą, czy ten kurs jest dla Ciebie i czy jesteś gotowa/y na 3 miesiące solidnej pracy.

Link: http://bit.ly/kursAL

——————————————————————————–

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka