Krok 1. Decydujesz co kupujesz i wybierasz podzielenie płatności TubaPay jako formę zapłaty
Krok 2. Podajesz swoje dane i zapoznajesz się z zasadami podzielenia płatności na wybrany przez Ciebie cykl
Krok 3. Akceptujesz zasady płatności i uruchamiasz zakup dokonując pierwszej wpłaty miesięcznej
Krok 4. Korzystasz z zakupu, a kolejne płatności realizujesz co miesiąc do TubaPay
Prowadzisz swój biznes, ale w środku czujesz, że utknęłaś – między tym co już umiesz, a tym czego jeszcze nie potrafisz nazwać?
To kameralny wyjazd dla kobiet, które od lat dowożą w biznesie i życiu, a dziś potrzebują zatrzymać się nie po to, by odpocząć – ale żeby przestać żyć w trybie ciągłego napięcia i odzyskać poczucie sensu, kierunku i wewnętrznej zgody na kolejne decyzje.
Budzą Cię promienie słońca i cisza. Jest po ósmej – bez pośpiechu, bez planu na „już”.
Działasz w swoim tempie. Jesz spokojnie śniadanie.
Przy stole są kobiety, które myślą i czują podobnie jak Ty.
Każda z Was przyjechała tu, żeby się zatrzymać, odzyskać jasność i usłyszeć siebie.
Tu nic nie musisz. Wszystko, co potrzebne, jest zaopiekowane.
Przed Tobą dzień, w którym możesz wreszcie skupić się na sobie. Siadasz do procesu, który pozwala odkryć Twoje potrzeby, niewysłuchane pragnienia i potencjały przykryte codziennością.
Przypominasz sobie, ile w Tobie jest siły, talentów, doświadczeń i dokonań. Zaczynasz widzieć siebie innymi oczami – wyraźniej, pewniej, z większym szacunkiem do własnego życia.
Na tej bazie układasz plan. Konkretną strategię dla życia i biznesu – realną do wdrożenia po powrocie.
Z kierunkiem i spokojem, że Twoje decyzje są spójne z Tobą i nie wynikają z presji ani strachu.
I nie zostajesz z tym sama.
Moje wsparcie i wsparcie grupy masz nie tylko przez sześć dni w Hiszpanii, ale także przez kolejne pół roku – podczas comiesięcznych spotkań mastermindowych, które pomagają utrzymać kierunek i konsekwencję.
W południe czeka na Ciebie domowy posiłek. Popołudnia są Twoje: plaża, cisza, spacer, odpoczynek lub wycieczka, która otwiera głowę i serce.
Pewna siebie. Spokojna. Decyzyjna.
W pełnym kontakcie z tym, czego naprawdę chcesz.
Tyle, że żadne z tych rozwiązań nie dotykało miejsca, w którym to napięcie naprawdę powstaje.
Bo tu nie chodzi o brak wiedzy, umiejętności czy dobrej woli.
Tylko o to, że dopiero poza codziennym rytmem i rolami, które pełnisz,
pojawia się miejsce na usłyszenie tego, co naprawdę domaga się Twojej uwagi.
Nie wierzę w to, że trzeba stać się kimś innym, żeby wreszcie poczuć ulgę i spokój.
Widzę to inaczej: z czasem wiele kobiet oddaje swoją sprawczość – pracy, relacjom, oczekiwaniom, lojalności wobec innych.
Nie dlatego, że są słabe.
Tylko dlatego, że czują się odpowiedzialne.
W trakcie naszej wspólnej pracy nad Twoją transformacją chodzi o to, żeby tę sprawczość odzyskać.
Zaczynamy od zmiany perspektywy.
Pomogę Ci zobaczyć siebie nie tylko jako tę, która ogarnia i dowozi, ale jako osobę, która ma prawo decydować o swoim życiu.
Byś przestała pytać „czy mogę?”, a zaczęła pytać
„jak chcę to zrobić, żeby było uczciwe wobec mnie?”.
Twoje myślenie przestanie być reaktywne.
Twoje decyzje nie będą już odpowiedzią na presję, tylko wynikiem Twojego wyboru.
W tej pracy nie zatrzymujemy się na samym rozumieniu i analizie. Połączymy realia, sygnały z ciała i długofalowy kierunek, bo dopiero w tym miejscu pojawia się prawdziwa zmiana.
W tym procesie nie chodzi o pozbycie się lęku. Chodzi o to, żebyś umiała działać mimo niego – spokojnie, bez dramatyzowania i bez uciekania w racjonalizacje.
Uczysz się rozróżniać dyskomfort od zagrożenia i przestajesz odkładać siebie „na później”.
Z czasem zmieni się też język, którym mówisz do siebie i do świata.
Będzie mniej tłumaczenia się, mniej usprawiedliwiania.
Pojawią się proste komunikaty: „wybieram”, „nie teraz”, „to nie jest moje”.
To nie jest bycie twardym ani obojętnym.
To bycie po swojej stronie, lecz zachowując swoją kobiecość i delikatność.
Będzie konkret, będzie struktura i kierunek. I będzie też miejsce na pracę z ciałem, intuicją i regulacją napięcia.
To jeden system.
Dzięki temu kroki, które wcześniej wydawały się niemożliwe, stają się wykonalne. Bo są osadzone w planie, a nie w chaosie emocjonalnym.
Wrócisz z wyjazdu z większą energią.
I z dojrzałym podejściem do kolejnych wyzwań, w którym ambicja i spokój mogą istnieć obok siebie.
Moja historia nie zaczyna się od coachingu, lecz tam, gdzie obietnica lepszego życia nie została spełniona, a ja przestałam czuć, że mam wpływ.
Przez lata funkcjonowałam w strukturach, które z zewnątrz dawały bezpieczeństwo i prestiż, a od środka stopniowo odbierały mi głos, sprawczość i poczucie tożsamości. Byłam tą “odpowiedzialną, dyspozycyjną, zaangażowaną” – ale nie “decyzyjną”. Moja praca była oczywistością, moje potrzeby problemem.
Ten etap zakończył się kryzysem, który nie był chwilowym potknięciem, tylko jasnym sygnałem, że jeśli niczego nie zmienię, koszt tej drogi zapłacę własnym zdrowiem i poczuciem własnej wartości. Równolegle przyszło drugie, równie ważne doświadczenie – relacja osobista, w której bezpieczeństwo finansowe przyszło kosztem wolności i autonomii. To wtedy bardzo wyraźnie zobaczyłam coś, co dziś jest osią całej mojej pracy z kobietami: brak niezależności prędzej czy później staje się więzieniem.
Zanim zaczęłam pracować z klientkami w procesach mentoringowych, przez lata działałam w biznesie, finansach i zarządzaniu. Rozumiałam liczby, konsekwencje decyzji i odpowiedzialność, która nie kończy się na deklaracjach. Pracowałam w firmach rodzinnych i strukturach, gdzie lojalność i „wdzięczność” potrafią wiązać bardzo mocno.
Jednym z ważnych etapów w mojej drodze do miejsca, w którym jestem teraz było jubilerstwo. Praca z materią wymagającą precyzji, cierpliwości i uważności nauczyła mnie rzeczy, które do dziś są fundamentem mojego podejścia do pracy z ludźmi: że potencjał już jest w środku, a rolą procesu nie jest dodawanie, tylko „wydobywanie”. Że presja niszczy – zarówno metal, jak i człowieka. I że zbyt szybkie ruchy kończą się rozpadem. Że wartość nie zawsze widać od razu, ale zawsze da się ją odsłonić, jeśli pracuje się we właściwym tempie.
Dziś łączę światy, które rzadko się spotykają: strategię i ciało, plan i przeczucie, odpowiedzialność i uważność.
Nie sprzedaję nadziei ani motywacyjnych haseł. Daję klarowność, strukturę i towarzyszę w podejmowaniu decyzji mimo lęku – bo sama przeszłam tę drogę.
Zdejmować z nich cudze narracje i pomagać wrócić do siebie, bez naprawiania i bez udawania kogoś innego.
Zostało jeszcze
8 z 8 wolnych miejsc!
Kiedy zaczniesz traktować własne potrzeby na równi z potrzebami innych? Kiedy docenisz to, co już w sobie masz? Kiedy pozwolisz sobie żyć tak, jak naprawdę chcesz?
Wiem, że to decyzja i inwestycja.
Ale to inwestycja w Ciebie – w Twoje życie i w Twoją przyszłość.
Pozwól sobie na ten krok. Bo jesteś tego warta.
Pomyśl, jak może wyglądać Twoje życie, jeśli wejdziesz w ten proces.
To jest Twój moment. Twój kierunek. Twoja transformacja w SuperNovą Ty.
Jeśli czytając to masz w środku myśl:
„Jeśli nie teraz, to nigdy!”,
wypełnij poniższe zgłoszenie.
To pierwszy krok, żeby sprawdzić, czy to jest Twoja droga – i czy chcesz nią iść ze mną.
Kliknij poniżej i wypełnij krótką ankietę
Skontaktuję się z Tobą, żeby upewnić się, że to dobry moment dla Ciebie.
To dla mnie dość duży wydatek – czy jest możliwość rabatu?
Jeśli dziś czujesz obawę związaną z ceną, to sygnał, że warto przyjrzeć się nie tylko kwocie, ale też temu, na jakim etapie decyzji jesteś. Czasem to nie jest „nie”, tylko „jeszcze nie w tej formie”. Masz możliwość rozłożenia płatności na dwie raty lub zaplanowanie wyjazdu w kolejnym terminie, gdy finansowo będzie luźniej i spokojniej. Ten wyjazd nie musi pasować do każdego momentu w życiu i nie musi być decyzją na już. Najważniejsze, żeby była to decyzja świadoma, podjęta z poczucia gotowości na zmianę, a nie pod wpływem nacisku czy porównywania się z innymi.
Bardzo chciałabym jechać, ale mam teraz tyle na głowie, że nie wiem, czy mogę sobie na to pozwolić czasowo?
Jeśli pojawia się myśl „nie mam czasu”, często nie chodzi o brak godzin w kalendarzu, tylko o bycie w trybie ciągłego reagowania. Gdy wszystko jest pilne, trudno znaleźć przestrzeń na zatrzymanie i spojrzenie z góry. Ten wyjazd nie dokłada kolejnego obowiązku. On tworzy warunki, w których możesz wyjść z bieżączki i wrócić do siebie oraz do biznesu z większą jasnością. Paradoksalnie to właśnie osoby najbardziej przeciążone najwięcej zyskują na takim zatrzymaniu, bo po powrocie podejmują decyzje szybciej, działają spokojniej i przestają tracić czas na rzeczy, które wcześniej kradły im energię.
Czy mogę sobie pozwolić wydać tyle na siebie?
To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę. I bardzo rzadko chodzi w nim tylko o pieniądze. Częściej o nawyk stawiania wszystkiego przed sobą, o poczucie odpowiedzialności i o przekonanie, że jeszcze nie teraz. Ten wyjazd nie jest luksusem ani nagrodą. Jest decyzją o zatrzymaniu się, zanim koszt tej drogi zapłacisz zdrowiem, energią albo kolejnym rokiem życia w trybie napięcia. Pytanie, które warto sobie zadać, nie brzmi więc „czy mogę?”, ale „czy chcę dalej odkładać siebie na później – i jaka jest cena tego wyboru?”
A kto się zajmie dziećmi, gdy mnie nie będzie na miejscu?
To pytanie pojawia się szczególnie u kobiet, które od lat są głównym punktem oparcia dla całej rodziny. Jeśli je sobie zadajesz, to nie dlatego, że nie umiesz zadbać o swoje dzieci – tylko dlatego, że czujesz odpowiedzialność. Ten wyjazd często pokazuje, że to nie dzieci są wyzwaniem, ale przekonanie, że bez Ciebie wszystko przestanie działać. W praktyce wiele kobiet dopiero w momencie wyjazdu odkrywa, że świat się nie wali, gdy na chwilę oddają odpowiedzialność. A dzieci zyskują matkę, która wraca spokojniejsza, bardziej obecna i z większą przestrzenią na relację – zamiast ciągłego zmęczenia.
Czy dostanę fakturę za wyjazd?
Tak, wystawiam fakturę z VAT. Daj mi o tym znać przy zapisie.
Czy mogę przyjechać z koleżanką?
Tak – jeśli obie przeszłyście rozmowę i zostałyście zakwalifikowane.
Czy cena zawiera przelot?
Nie – ale pomagam w wyborze połączeń, rezerwacji biletu i logistyce.
Czy muszę mieć auto?
Nie – jest możliwość wspólnego transferu lub wypożyczenia auta w kilka osób.
Mam specjalną dietę – co z jedzeniem?
Lunch i produkty bazują na naturalnej kuchni. Ustalimy też wszystko indywidualnie. Ja sama jestem uczulona na wszystko. 🙂
Co jeśli opłacę wyjazd i nie będę mogła pojechać?
Jeśli znajdziemy osobę na Twoje miejsce – wpłata może zostać przeniesiona. Szczegóły są w regulaminie.
Czy mogę zrezygnować w trakcie?
Udział w warsztatach to zamknięty proces – rezygnacja nie uprawnia do zwrotu kosztów.