Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

 

Kiedy uznałaś, że jesteś spełniona, że żyjesz na swoich zasadach?

Bardzo ważne jest dla mnie poczucie niezależności. Od zawsze je pielęgnowałam i wzmacniałam 🙂 Mam świadomość swoich mocnych stron, ale też ograniczeń i blokad. Dzięki temu nie dotyka mnie aż tak bardzo “krytyka” ze strony innych. Zresztą nieczęsto jej doświadczam. 😉 Poczucie spełnienia zaczynam tak naprawdę osiągać teraz- kiedy rozwijam ideę “większą” niż codzienne realizowanie obowiązków. Stworzyłam platformę coachyourhome.com. Pomagam kobietom urządzać się z charakterem. W domu i w życiu 🙂 Mocno wierzę w związek, pomiędzy tym jak mieszkamy i tym jak żyjemy. Od zawsze interesowała mnie psychologia środowiskowa, ale też urządzanie wnętrz i coaching. Udało mi się te wszystkie pasje połączyć w jednej. Jestem pierwszym w Polce Home&Life Coachem, czyli coachem od domu i życia. I właśnie stworzenie miejsca, idei, pomysłu, który jest oryginalny, daje mi poczucie spełnienia. Pomagają też opinie zadowolonych Klientek. Dzięki nim trochę inaczej zaczynam patrzyć na siebie i na to, co mam światu do zaoferowania. Kiedy słyszę, że “transformuję”czyjeś życie, naprawdę czuję, że to, co robię, ma sens.

 

Jak doszłaś do tego punktu? Czy był jakiś katalizator, który Ci pomógł?

Pomysłu “na siebie” szukałam od jakiegoś czasu. To był proces, podróż, przygoda. I ciągle trwa. 🙂 Momentem przełomowym było odkrycie świata biznesu online. Dwa lata temu, w okolicach Nowego Roku obejrzałam kilka webinarów, które otworzyły mi oczy na nowe możliwości. To było dla mnie wielkie WOW. Zaraz później nauczyłam się jak tworzyć strony internetowe i kursy online. Od tego pamiętnego Sylwestra, krok po kroku, każdego dnia dodaję jakąś cegiełkę do moich umiejętności. 🙂 Ostatnio nauczyłam się prowadzić transmisje LIVE. Ku mojemu zdziwieniu odkryłam, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Znalazłam więc kolejny sposób na dawanie wartości innym.

 

Jak radziłaś sobie z przeszkodami?

Ciągle radze sobie od nowa 😉 Zatrzymuję się na chwilę analizuję i wyciągam wnioski. Szukam rozwiązań, ciągle się uczę. Korzystam z tego, że dobrze znam angielski- dzięki temu mam o wiele szerszy dostęp do wiedzy. Oglądam webinary, biorę udział w kursach online. Nawiązuje kontakty z innymi kobietami, które zajmują się biznesem online. Wymieniamy się doświadczeniami i uczymy się od siebie. Kobiety są bardzo otwarte i chętnie się wspierają. A już wkrótce “zasiądę” w wirtualnej szkole biznesu dla kobiet 😉

 

Miałaś wsparcie?

Największe wsparcie, które dostaję, pochodzi od innych kobiet, które działają online. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam takiej mocy relacji …często wirtualnych 😀 Zawsze miałam wsparcie od mojego partnera, który popychał mnie działania i wykorzystywania moich umiejętności. Dzięki temu mam więcej odwagi i odpuszczam sobie perfekcjonizm. Po prostu działam najlepiej, jak w danym momencie potrafię. A pasję “wnętrzarską’ zaczyna też już rozwijać moja Córka 😉

 

Warto było przejść tę drogę?

Warto ją przechodzić, uczyć się, działać. Warto popełniać błędy, bo dzięki nim wiemy, że robimy coś nowego. Jedną z moich kluczowych wartości jest kreatywność. Nie potrafię działać w rutynie, ciągle szukam nowych rozwiązań i inspiracji. Lubię odkrywać technologiczne nowinki, nie boje się nowoczesnych rozwiązań. Ale jest też we mnie dusza artystki. 😉 Warto było odkryć, jak te dwa aspekty połączyć w jedno.

 

Co zmieniło się w Twoim życiu?

W moim życiu nie ma już czasu na nudę. Czasami zapominam odpoczywać, ale postanowiłam bardziej zadbać o harmonię i planować czas na przyjemności 😉 Im więcej robię ciekawych rzeczy, tym mocniej wierzę w swoje umiejętności. Warto czasami zaryzykować, próbować nowych rzeczy, w których nie jesteśmy doskonałe. Okazuje się, że dajemy tym więcej wartości, niż mogłybyśmy się spodziewać. Ja się codziennie o tym przekonuję. Mam coraz więcej odwagi, coraz więcej wiem i potrafię. I mocno wierzę w to, co robię.

 

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś przekazać innym kobietom, a o co nie zapytałam?

Jeśli masz jakiś pomysł na siebie, po prostu zacznij go realizować. Tu i teraz. Rusz z tego miejsca, w którym jesteś. Z tym, co masz. Będziesz się uczyć po drodze. Przewracać. Ale wstaniesz mądrzejsza, silniejsza i piękniejsza 😉 I nie zwracaj uwagi na innych- oni też są zajęci sobą 😉

 

Anna Gacka – psycholog, trener, coach szkolona zgodnie ze standardami International Coach Federation. Pierwsza w Polsce Home&Life Coach. Autorka projektu coachyourhome.com. W swojej pracy odwołuje się do metafory domu jako lustra, w którym uzewnętrzniają się nasze nieuświadomione potrzeby, marzenia i wewnętrzne konflikty. Wierzy, że zmiany w życiu najłatwiej zacząć od zmian w fizycznym otoczeniu.  Współpracuje z Katowickim Centrum Psychologii i Coachingu oraz Psychewellness- Centrum Psychologii Kobiety. 

Strona CoachYourHome: coachyourhome.com Fanpejdż: www.facebook.com/coachyourhome/

 

 

Przypominam też, że codziennie od poniedziałku do piątku o 7.30 widzimy się na fanpage na bezpłatnym wyzwaniu.
ABCadło biznesu – Postaw swój biznes na nogi!
Wskakuj, obserwuj, działaj i realizuj cele.

———————————————————————————————————-

Już dziś zapraszam Cię na darmowy webinar
20.11 o 19:30 ABC Biznesu – Postaw Swój Biznes Na Nogi, gdzie odbędzie się sprzedaż kursu online.
Jest tylko 100 miejsc, więc nie zwlekaj.
https://barbaralech.pl/abcadlo-biznesu-webinar

———————————————————————————————————-

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Mogę umrzeć nawet dziś – część 1

Mogę umrzeć nawet dziś – część 1

Kiedyś na wszystko czekałam. Ciągle się czegoś bałam i wydawało mi się, że nie jest to dobry czas.

Na co? Na wszystko.

Bo przecież jestem za młoda, bo jestem sama, bo mam partnera, bo nie mam dzieci, bo mam dzieci, bo nie mam pracy, bo mam pracę, nie mam pieniędzy, mam pieniądze, bo jest lato, jesień, zima, wiosna, bo jest rano, albo wieczór, bo…

Czas płynął.

Miał w nosie moje niespełnione oczekiwania, zapomniane marzenia, pustkę w sercu czy strach. Czas dalej robił swoje. Płynął.

Czułam się niespełniona. Pracowałam jako księgowa, byłam żoną, matką. Miałam wszystko czego człowiek potrzebuje do szczęścia… Męża, pracę, mieszkanie, dzieci, psa… Jednak czułam, że każdego dnia jestem bliżej do śmierci. Czułam, jak każdego dnia, odchodziła kolejna szansa na coś.

Stan depresyjny spowodował, że postanowiłam nie wracać po wychowawczym do pracy. To był rok 2005. Wiedziałam, że jeśli choć chwilę dłużej popracuję w tamtym miejscu, oszaleję. Na szczęście przewidziałam to wcześniej i rozwijałam swój sklep internetowy z ubrankami dla dzieci już po urodzeniu córki, dwa lata wcześniej.

Zmiana pracy zdecydowanie poprawiła moje samopoczucie. Było dobrze! Przez kilka lat.

Dzieci urosły, a ja straciłam zapał do śpiochów i dziecięcych akcesoriów.

Poczyniłam kolejną zmianę. Rozhulałam firmę eventową z ogromnymi bańkami mydlanymi!

Szaleństwo! To były moje pierwsze występy publiczne J Przedszkola, festyny urodzinki, imprezy firmowe, wszędzie było nas pełno. To była wspaniała, rodzinna przygoda.

Ale i ona się skończyła. Moje dzieciaki urosły, na rynku pojawiła się duża konkurencja, wypaliłam się.

Czy mój świat się zawalił? Nie! Postawiłam na siebie.

Już wcześniej, gdy dzieci miały 5 i 7 lat, zaczęłam przygodę z wizażem. Szkolenia z makijażu, stylizacji. Najpierw się uczyłam, a potem zaczęłam szkolić innych.

Tak zaczęła się moja podróż do wnętrza kobiety. Czas pełen wzruszeń gdy obserwowałam metamorfozy moich klientek, gdy widziałam zadowolenie na twarzach kursantek, gdy widziałam jak kobiety zmieniały się na moich oczach, piękniały!

I niby wszystko było w porządku, niby byłam szczęśliwa, niby miałam wszystko o czym marzyłam, ale…

Ale nie byłam!

Nie byłam szczęśliwą żoną. No dobra, byłam bardzo nieszczęśliwą żoną.

Patowa sytuacja.

Moje nieszczęście, kontra nieszczęście moich dzieci. Co wybrać? Kogo lepiej unieszczęśliwić?

cdn 26.7.2017 KLIKNIJ TUTAJ

Przygody Gerarda #2 Kupujemy kurs

Przygody Gerarda #2 Kupujemy kurs

Kupuję kurs!

Nie byle jaki!

Kurs związany z nauką tworzenia sensownych reklam na FB.

Oglądałam live Marty Krasnodębskiej – Hakerki Sukcesu i się zachwyciłam!

O ile moje życie byłoby piękniejsze gdybym wiedziała co to jest pixel, konwersja i o co chodzi z tymi wszystkimi guzikami na FB!

Ale to jeszcze nic! Jakież byłoby piękne, gdybym poprzez dobrze zrobioną reklamę mogła dotrzeć do setek kobiet, którym Świadoma Siebie może pomóc! Jak byłoby cudownie, gdyby kobiety, które podpierają nos o blat biurka i maja już wszystkiego dosyć, mogłyby umówić się ze mną na gratisową konsultację i zmienić swoje życie!

Byłoby bajecznie!

Na te moje absolutnie żółte emocje (pozytywne), obudził się Gerard.

Od czasu pobytu w Warszawie siedział sobie grzecznie w piwnicy i zajmował się sobą.

Jednakże wczoraj wyczłapał ze swojej pieczary. Był cały czerwony na twarzy i rwał resztki włosów z głowy.

  • Jaki kurs! – zagrzmiał – Zwariowałaś do reszty? Przecież Ty nie rozumiesz połowy tego co ta kobieta do Ciebie mówi!

  • Nauczę się – odpowiedziałam cichutko.

  • Wywalisz pieniądze w błoto – pieklił się dalej – Równie dobrze możesz kupić kurs chińskiego dla głuchoniemych!

  • Dopytałam, czy to dla żółtodziobów. Będę sobie powolutku działała, sprawdzała w sieci jak czegoś nie zrozumiem, pytała w grupie. Jak zacznę, to nawet jeśli zajmie mi to pół roku, będę dalej niż jestem – tłumaczyłam wytrwale.

  • Zwariuję z Tobą! Gdzie Cię znowu nosi! Siedź w domu i pisz, nagrywaj webinary, filmiki. Masz już jakieś tam efekty. Przyjdzie czas, to Cię zauważą i nagrodzą.

Nooooo to już poszło po bandzie.

Po pierwsze – cierpliwość jest ostatnią z moich cnót;

Po drugie – nigdzie nie będę siedziała i czekała, wolę działać;

Po trzecie – najważniejsze – ja tego nie tworzę dla siebie, tylko dla innych kobiet, które są teraz w takiej d…. jak ja kiedyś! Po co mają się męczyć skoro mogą pójść na skróty! Tylko muszą wiedzieć co zrobić!

Miarka się przebrała, a role odwróciły. Teraz ja zagrzmiałam!

  • Wracaj do piwnicy! Może pół, a może rok będę przerabiała kurs, ale go zrobię! Nie musisz mi w tym pomagać!

Nieco łagodniej dodałam – Dziękuję za Twoją troskę, ale chce to zrobić. Nie zastraszysz mnie.

Gerard spuścił już niemal całkiem łysą głowę i mamrocząc udał się w stronę swojego bezpiecznego schronienia.

Uf.

Kurs kupiony, lęk poskromiony, jest wiara, a co najważniejsze, radość, że będę mogła dotrzeć do kobiet, które powiedzą „dobrze, że jesteś”.

Link do strony Marty tutaj. Może komuś się przyda.

Uściski

Barbara Lech

Life&Business Coach

 

 

Świadoma Siebie potrafi odpoczywać.

Świadoma Siebie potrafi odpoczywać.

Świadoma Siebie potrafi odpoczywać.

To jedna z cech, jaką na grupie Świadoma Siebie podały uczestniczki.

Jest to niezwykle ważna umiejętność, o której bardzo często zapominamy. Ba! Uważamy, że odpoczynek, relaks, czas dla siebie, jest zbędny, bywa niemal zbrodnią i jest niemalże nieetyczny!

Skoro jesteśmy kobietami powinnyśmy… No właśnie, co? Zaharować się niczym wół roboczy? Nie, nie powinnyśmy. Powinnyśmy o siebie zadbać, jak to robimy o inne osoby, choćby tylko po to, by móc się o nie dalej troszczyć.

Podczas Fb Live, Wtorek z Twoim Coachem, porozmawiałyśmy o tej umiejętności.

Byłam ciekawa, co myślicie.

Okazało się, że już samo myślenie o odpoczywaniu, jest nie lada wyzwaniem. Ciągle mamy coś do zrobienia. Milion tematów, zadań, obowiązków.

Jeżeli potrafimy rzucić wszystko, to po to, by zrobić coś innego, np. iść na trening. I o ile jest to robione dla przyjemności, a nie z poczucia obowiązku, to super. Często jednak nawet trening jest jednym z niekończących się „muszę”.

Kąpiel, czytanie książki, pogaduchy z przyjaciółką to jeszcze jesteśmy w stanie zrobić. Wtedy coś się dzieje, umysł jest zajęty. Robimy coś dla siebie, co tak naprawdę nie wymaga spotkania ze sobą.

Gorzej jest gdy chcemy poleżeć 15 minut, nic nie robić, odpocząć, zrestartować się.

Wtedy „skaczące małpy”, czyli nasze myśli, nie dają nam żyć! „Powinnam jeszcze wyprasować koszule, napisać artykuł, kupić chleb, dokończyć projekt, zadzwonić do Zosi, odpisać na maila…” Gdy zadzwoni telefon, czujemy niemal fizyczny przymus, by go odebrać.

Oszaleć można przy takim odpoczywaniu. To już lepiej wstać i zając się tymi sprawami.

UWAGA! To pułapka. Właśnie przez takie myślenie wieczorem padasz na twarz.

Same pisałyście, że odpoczywania trzeba się nauczyć. Wypracować w sobie tę umiejętność.

Podałyście świetne rozwiązania.

  • Uporczywe myśli możesz zapisać na kartce, wyrzucić wszystko, co się da ze swojej głowy na zewnątrz i ustalić hierarchię wykonywania poszczególnych zadań.
  • Zorganizuj sobie przestrzeń do odpoczynku, usuń wszystkie bodźce, pobudzacze i rozpraszacze.
  • Zacznij od małych porcji relaksu. Mówię serio. Moje pierwsze „drzemki” trwały 5 minut, w czasie których myślałam, że oszaleję. Byłam szczęśliwa, kiedy ów czas się kończył. Ale robiłam to regularnie, ucząc mój umysł, że i tak będę odpoczywać, kiedy poczuję zmęczenie.
  • Dzisiaj, kiedy chcę odpocząć, kładę się i zapadam w przyjemną, 15-20 minutową drzemkę, po której jestem zrelaksowana i mogę dalej pracować. „Skaczące małpy”, kładą się razem ze mną. Trochę to trwało, zanim zrozumiały, że ten czas jest święty.
  • Jeśli nie lubisz drzemek polecam Ci spacer, relaksację, medytację, słuchanie muzyki, słowem, robienie czegoś, przy czym Twój umysł wypoczywa.
  • Świadoma Siebie, wie, że czas na regenerację, jest czasem ładowania akumulatorów.
  • Naucz tego swoich bliskich, powiedz im dlaczego te kilka minut, godzina, czy nawet cały weekend jest dla Ciebie ważny, po co Ci ten czas. Nie zadbasz o innych, jeśli sama nie będziesz zadbana. Zaopiekuj się sobą w pierwszej kolejności.

Jeśli masz dzieci, swoim przykładem uczysz je zachowań, które będą odtwarzały w swoim życiu.

Czyż nie przyjemniej jest powiedzieć „mama będzie teraz czytała dla relaksu”, zamiast ciągle powtarzać „mama nie ma czasu, jest zajęta”?

Pomyśl o tym, pomyśl o sobie. Pamiętaj też, że odpoczynek to też skuteczny sposób na stres, o którym więcej w najnowszym Energetycznym Poniedziałku. Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Zobacz tez kolejny wpis – Świadoma Siebie ufa sobie.

 

 

Z pozdrowieniami

Basia Lech

 

Jeżeli chcesz  rozwinąć naturalną Pewność Siebie i dzięki temu efektywnie pracować mam coś dla Ciebie.

13.11.2019  – Weź pewność siebie na warsztat!- Katowice

Warsztat pełen wiedzy, motywacji, działania i networkingu.

To spotkanie doda Ci mocy. Otrzymasz konkretne wskazówki co zrobić, żeby Twoje cele zaczęły się realizować. Nie zwlekaj i zapisz się – > KLIK

———————————————————————————————————-

Przypominam też, że codziennie od poniedziałku do piątku o 7.30 widzimy się na fanpage na bezpłatnym wyzwaniu.

ABCadło biznesu – Postaw swój biznes na nogi!

Wskakuj, obserwuj, działaj i realizuj cele.
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,

5 kroków do zbudowania samoświadomości

5 kroków do zbudowania samoświadomości

To bardzo krzywdzące kiedy nasi bliscy oceniają nas tak krytycznie. Jeszcze bardziej krzywdzące jest to, że my same te opinie przyjmujemy i w nie wierzymy.

 

Wielokrotnie podczas spotkań z klientkami słyszę to samo pytanie. „Jak mam to zrobić jeśli mój mąż/mama/siostra mówi mi, że się do tego nie nadaję, że jestem beznadziejna?” Pomyślałam więc, że być może i dla Ciebie lub Twoich znajomych, ten wpis będzie przydatny. Dzielę się więc tym, co wypracowałyśmy z klientkami.

Rozumiem, że nie jest łatwo założyć biznes, uwierzyć w siebie, znaleźć lepszą pracę, słysząc w kółko, że się do tego nie nadajemy, że marnujemy czas, że i tak się nie uda itd.

Można to jednak zrobić.

Pokaże Ci dzisiaj 5 kroków wyjścia z tej sytuacji.

Krok 1
Odpowiedź sobie na pytanie „Co i kto tworzy Twoje fundamenty?”

Właściwie to pytanie brzmi „Jaki jest Twój samokoncept?” Czyli co Ty sama o sobie myślisz, sądzisz. Jak oceniasz siebie, na ile zasługujesz, jakie kwestie wypowiadasz do siebie kiedy nikt nie widzi i nie słyszy. W tym słowie (samokoncept) zawiera się cała Twoja prawda o Tobie. Tu nie ma miejsca na marketing, nie musisz siebie nikomu „sprzedawać”. Sama przed sobą przyznaj czy szanujesz swój czas i samą siebie, traktujesz siebie jak kobietę sukcesu czy ofiarę, na ile pieniędzy zasługujesz, z jaką łatwością wyceniasz swoje usługi, jak powinni się do Ciebie zwracać Twoi bliscy? I w końcu czy kochasz siebie bezwarunkowo? Nawet jak masz 20 kg nadwagi i zawaliłaś w pracy projekt?

Jeżeli Twoje odpowiedzi nie budzą w Tobie fali entuzjazmu, to znak, że powinnaś nad tym solidnie popracować.

Krok 2
Czyja opinia o Tobie jest ważna?

To naturalne, że inni wygłaszają komentarze o nas i o naszej pracy. Klienci, bliscy, nieznajomi. Każdy z nas ma konstytucyjne prawo do własnej opinii. Własnej. Dalsza droga owej opinii będzie zależała od Ciebie. Zważ ją, odpowiedz sobie na pytanie jaką wartość wnosi w Twoje życie, czego możesz się z niej nauczyć, co poprawić, czy jest WEDŁUG CIEBIE słuszna?

Po moich szkoleniach bardzo często proszę uczestniczki o opinię, o informację co im się podobało, co by zmieniły. Kiedyś usłyszałam, że moja prezentacja wypadła słabo w stosunku do tego co przygotowała moja przedmówczyni. Była mało czytelna, nieprofesjonalna. Oj zabolało. Szczerze mówiąc poszło mi w piety. Podziękowałam pani, a potem zważyłam to co powiedziała. To były niezwykle cenne uwagi. Dzięki niej moja prezentacja zupełnie się zmieniła, a ja zyskałam w oczach kolejnych uczestniczek szkoleń.

Innym razem, uwaga dotyczyła mojego nieskazitelnego ubioru. Pani sugerowała, że wyglądam zbyt doskonale i trudno się ze mną identyfikować. Według jej opinii powinnam mieć chociaż oczko w rajstopach puszczone czy małą plamę na sukience. Zważyłam i tę opinię. Odrzuciłam ją całkowicie. Swoją sylwetkę zawdzięczam sobie, stylizację i dobry kamuflaż też. Mogę innym podpowiedzieć jak to zrobić, nie będę udawała kogoś, kim nie jestem.

Podsumowując, radzę Ci, byś opinię o sobie zostawiła sobie. Inni mają prawo mówić co myślą i czują, ale to Ty zdecyduj, które bierzesz do serca, bo mogą Ci pomóc.

Krok 3
Jesteś esencją 5 dorosłych osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu.

Mówisz podobnie, masz podobny system wartości, nawyki, zachowania, słownictwo, patrzenie na świat. To nie dzieje się od razu, ale z czasem upodabniamy się do siebie.  Zgodnie z przysłowiem „Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one”.

Możesz mi nie wierzyć. Ale zastanów się. Obcując z jednymi osobami rozmawiasz o rozwoju osobistym, o tym jakie są nowe możliwości pozyskania dotacji, kto, co osiągnął i jak można to, czy tamto zrobić. Z innymi osobami rozmawiasz o tym jaki jest nasz rząd, jaki sens ma 500+ i czy dostaniemy jakiekolwiek emerytury bo w tym kraju to już nic nie wiadomo. Z jeszcze inną grupą osób porozmawiasz o tym kto z kim i dlaczego, komu się co przytrafiło, kto jest na co chory, kto umarł, kto jest następny itd.

Zastanów się kto Cię otacza. Komu oddajesz najwięcej swojej uwagi. Czy to właściwe osoby? Chcesz być taka jak one?

Czasami nie jest to łatwe. Rodziców czy rodzeństwa nie wybieramy. Można jednak nieco ograniczyć kontakty jeśli nie są to osoby, które nas wspierają. Cała reszta, jak koledzy w pracy, przyjaciółka, czy nawet mąż, to nasz wybór. Nie mówię, że masz wszystko rzucać, ale możesz poznać nowych ludzi, którzy dodadzą Ci energii i będą w miejscu do którego zdążasz.

Krok 4
Skonfrontuj negatywną opinię innych z realiami.

Naprawdę się do niczego nie nadajesz? Jesteś nieudacznikiem? A wszystko za co się weźmiesz obracasz w pył?

Kiedyś jedna z moich klientem powiedziała, że absolutnie nie nadaje się do prowadzenia firmy. Sam pomysł, że mogłaby to robić wydawał jej się śmieszny, bo ona nie ma głowy do biznesów. Bardzo chciała otworzyć swoją firmę, ale… ta opinia trzymała ją w miejscu. Zapytałam więc, kto jej to powiedział. Okazało się, że wujek. Czym zajmuje się wujek, dopytałam. Okazało się, że przez większość życia jest na rencie. Siedzi w domu przed telewizorem. I tutaj mamy kluczowe pytanie. Czy ów wujek jest najlepszą osobą do wydawania takich opinii? Czy ma doświadczenie, wyczucie biznesowe i odpowiednie umiejętności? Nie! Opinie wygłosił przez pryzmat swoich doświadczeń i lęków. Okazało się, że moja klientka ma wszystkie zasoby potrzebne do prowadzenia biznesu. Zracjonalizowałyśmy obawy i okazało się, że w jej głowie były negatywne słowa innych, tymczasem ona sama jest idealna do prowadzenia własnej firmy.

Krok 5
Uwierz w siebie, postaw na siebie. Bo kto jak nie Ty?

Jesteś najbliższą sobie osobą na świecie. Zadbaj o siebie, zatroszcz się o siebie. Pilnuj tego w co wierzysz, to Ty programujesz swój mózg. Jeżeli wierzysz, że coś Ci się uda, masz rację. Jeżeli uwierzysz, że to Ci się nie uda, masz rację. Dobra wiadomość jest taka, że w obu sytuacjach masz rację.

 

Nikt nie zna Twoich możliwości, w każdym momencie swojego życia możesz wszystko zmienić, stać się, być tym, kim chcesz. Pamiętaj o tym.

 

 

Wierzę w Ciebie. Wprowadź te 5 kroków w życie i zobacz dokąd zajdziesz.

A w razie wątpliwości i pytań napisz do mnie [email protected]

 

——————————————————————————–

A jeśli chcesz nauczyć się jak zbudować swój zespół:

14 października rusza kurs Karoliny Stencel Akademia Lidera – podstawy budowania zespołu w MLM, w którym gościnnie wezmę udział jako ekspert.
Wypełnij formularz, zostaw kontakt do siebie,a Karolina skontaktuje się z Tobą, czy ten kurs jest dla Ciebie i czy jesteś gotowa/y na 3 miesiące solidnej pracy.

Link: http://bit.ly/kursAL

——————————————————————————–

 

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Odważ się marzyć.

Odważ się marzyć.

Nowy rok to dobry czas na planowanie.

Zastanawiamy się gdzie pojechać na wakacje, co chcemy zmienić, osiągnąć.

Nie mam tu na myśli standardowych postanowień noworocznych. Schudnę, rzucę palenie, będę mniej pić, zacznę ćwiczyć. Dla niektórych to coroczny rytuał, a cele są zapominane zaraz po wypowiedzeniu.

Piszę o prawdziwych postanowieniach.

Rozmawiając z moimi coachingowymi klientkami, bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem, że boją się marzyć. Obawiają się, czy te wszystkie wspaniałości, które mają w głowie, są dla nich. Ograniczają się do rzeczy, spraw niezbędnych, realnych, na ich kieszeń.

Kiedy drążę temat, pojawia się problem „czy ja na to zasługuję”, „czy jestem tego warta”.

Droga KOBIETO, jesteś warta wszystkiego, o czym pomyślisz.

Największy problem w tym, czy pozwolisz sobie zasługiwać i być wartą wszystkiego, co najlepsze.

Tak, Ty.

Co sprawia, że się boimy wprowadzić marzenia w życie?

Podczas gratisowej konsultacji, buduję z moimi klientkami wizję życia, jakie mogłyby wieść. Mogą wypowiedzieć i zapragnąć wszystkiego, o czym marzą, śnią, czego pragną. Proszę, by się nie ograniczały. Tymczasem często słyszę: „I mam całkiem niezłą pensję, takie 2,500 zł”, „Mieszkam w wynajmowanej kawalerce w centrum miasta”, „Jadę do pracy na 8:00 i wracam o 18:00”.

Czasami nie mogę uwierzyć, w to, co słyszę.

„I to jest Twoje wymarzone życie?” pytam, a w oczach klientki widzę zmieszanie. Czasami padają słowa “A co? Za dużo chcę?”.

Wtedy robi mi się bardzo smutno.

Na wyciągnięcie naszej ręki jest wszystko, o czym zamarzymy, musimy tylko uwierzyć, że możemy to mieć.

Same siebie ograniczamy. Zastanawiamy się nad realnością naszych marzeń, nad tym, czy wypada marzyć o tym, czy tamtym. Myślimy, co powiedzą ludzie, czy damy radę, czy to dla nas, czy to nie za dużo, czy na pewno tego potrzebujemy…

Któreś stwierdzenie pasuje do Ciebie? Czytaj dalej.

Moje drogie, marzenia to marzenia. Tam nie ma limitu, szklanego sufitu, czy ograniczeń. Możesz marzyć o wszystkim! Im większe Twoje marzenia, tym więcej osiągasz w realnym życiu! Niektóre sprawy pozostaną tylko marzeniami i fantazjami, ale większość z tego, czego pragniemy, jest dla nas.

Marzenia się nie spełniają, je się spełnia.

Jedna z moich klientek marzyła o wyjeździe na Dominikanę, a właściwie bała się o tym marzyć, bo z tej fantazji robiła porażkę swojego życia. Uważała, że nigdy nie będzie jej stać na taki wyjazd. Nie chciała mówić, myśleć o czymś, co nigdy się nie spełni.

I teraz uwaga! Większość marzeń, można przekuć w cele. Wystarczy nadać im termin realizacji, realny termin.

Sprawa okazała się bagatelnie prosta. Wystarczyło co miesiąc odłożyć pewną kwotę pieniędzy, by móc za 3 lata wyjechać w upragnione miejsce. Moja klientka była zaskoczona. Jej marzenie okazało się realne, okazało się, że jest na wyciągnięcie ręki.

Kiedy już uwierzyła, że może jechać, że na to zasługuje, że to dla niej, przyciągnęła do swojego życia takie sytuacje, że wyjechała znacznie szybciej.

Zrealizowała swój cel.

Napisała potem do mnie, że już nigdy nie będzie oceniała swoich marzeń. Będzie je realizowała albo pozwoli, by wszechświat się tym zajął.

Tak to działa.

Marzenia, to wytyczne dla prawa przyciągania.

Dostajemy wszystko, o czym marzymy, o czym myślimy, na czym skupiamy uwagę.

Uważaj więc o czym marzysz 🙂

Jeżeli odczułaś potrzebę, by popracować nad swoimi przekonaniami, zapraszam na gratisową konsultację. Odbędziemy ją przez telefon lub Skypa. Napisz do mnie na [email protected]

Zachęcam Cię do marzeń, do tworzenia list i map z tym wszystkim, czego pragniesz. Czytaj, spoglądaj na swoje marzenia i oczekuj tego, co najlepsze.

 

 

A jeśli chcesz zacząć działać i wziąć odpowiedzialność finansową w swoje ręce, pomimo swojego wstydu, czy lęku.
Równocześnie chcesz zachować równowagę i zadbać o swoje życie prywatne, zapisz się na szkolenie.
“Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie.” odbędzie się już 9.11.209 w Gliwicach .
Musisz być z nami! Zapisz się i skorzystaj z ceny promocyjnej. KLIK

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

SuperNowa TY Gliwice – część 2 :)

SuperNowa TY Gliwice – część 2 :)

8 marca – w Dzień Kobiet, w Gliwicach odbyła się 3 edycja SuperNowej.

30 cudownych kobiet, śmiało się, roniło łzy, wymieniało doświadczeniami i tworzyło niezapomnianą atmosferę.

Ogromne podziękowania dla Minka cafe z Gliwic za gościnę, oraz wolontariuszkom, Agnieszce i Dorocie.

Bez Was o ni byłoby to samo 🙂

Zapraszam do Katowic 20 kwietnia – miejsca rozchodzą się jak świeże bułeczki, a i cena póki co promocyjna 🙂

Pooglądajcie co się u nas działo.

 

Wzloty i upadki. Jak sobie z nimi radzić?

Wzloty i upadki. Jak sobie z nimi radzić?

Powiem Ci bardzo ważną rzecz. Zapamiętaj to dobrze!

Zawsze, ale to zawsze podnieś się po upadku.

Nikt z nas nie lubi upadać, to oczywiste. To się jednak zdarza. Potykamy się, upadamy, spadamy w dół, czasem nawet sięgamy dna.

Najważniejsze w takim momencie jest odbicie. Nigdy, przenigdy nie pozostawaj na dnie! Jeśli nie potrafisz wstać od razu, zrób to małymi kroczkami. Szukaj rozwiązań, sposobów.

Być może nie uda Ci się wstać od razu, być może upadniesz ponownie, ale zawsze masz szansę, że TYM RAZEM się uda.

Tak naprawdę wybór zależy od Ciebie, wiele osób poddaje się przy najdrobniejszym potknięciu, wielu upada i już się nie podnosi. Są jednak i tacy, których nie zrażają największe doły, dziury i upadki. Za każdym razem podnoszą się mądrzejsi, mają większe doświadczenie, wiedzę, świadomość siebie.

To Twój wybór. Możesz pozostać na dole, twarzą w błocie, albo próbować, wstawać, po każdym upadku iść z dołu do góry.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Basia

 

Przy okazji przypominam, że codziennie od poniedziałku do piątku o 7.30 widzimy się na fanpage na bezpłatnym wyzwaniu.

ABCadło biznesu – Postaw swój biznes na nogi!

Wskakuj, obserwuj, działaj i realizuj cele.

———————————————————————————————————-

Zapraszam Cię też na darmowy webinar

20.11 o 19:30 ABC Biznesu – Postaw Swój Biznes Na Nogi, gdzie odbędzie się sprzedaż kursu online.

Jest tylko 100 miejsc, więc nie zwlekaj.

https://barbaralech.pl/abcadlo-biznesu-webinar

———————————————————————————————————-

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka