Czym jest odpowiedzialność i po co ona komu?

Czym jest odpowiedzialność i po co ona komu?

Odpowiedzialność, czym jest?

Mówi się, że jeśli poczuwasz się i dbasz o kogoś lub coś to jesteś osobą odpowiedzialną. Można powiedzieć, że jest to kluczowe cecha, niezbędna wręcz w relacjach międzyludzkich.

Ja się z tym oczywiście zgadzam i uważam, że to bardzo ważne pomagać innym, wspierać ich i troszczyć się o osoby, na których nam zależy. Specjalnie nie precyzuję w jakich sytuacjach, bo życie to wielka maszyna losująca, nigdy nie wiemy, czym nas dziś  zaskoczy. Uczy nas przy tym elastyczności w zakresie brania odpowiedzialności.

Pewnie sobie myślisz, “dobra Basia, ale o co Ci chodzi?”.

Zaraz wyjaśnię, ale najpierw odpowiedz sobie na pytanie.

 

Czy jesteś odpowiedzialna za siebie samą?

I co? Mam Cię?

A bardzo nie chcę! Już mówię, co dokładnie mam na myśli. Kobiety są niezniszczalne i wielozadaniowe, pamiętają o urodzinach, śmieciach, naprawią kran, przemalują mieszkanie, zawiozą i odbiorą dzieci, przygotują posiłki, a do kompletu zadbają o to, by każdy członek rodziny mógł spać spokojnie. Ideał odpowiedzialności, co? I to tylko na polu prywatny, a gdzie relacje zawodowe, towarzyskie?

Ok, a czy ten Ideał pamięta o sobie? Tak, o sobie.

Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, by w czasach gdy mówimy o niezależności kobiet, o budowaniu swojej pewności siebie w życiu i w biznesie, ponad połowa nas (kobiet), nie umiała się zatroszczyć o swoje cztery litery. Zatroszczyć się, zgadza się, w końcu taka definicja pada w słowniku języka polskiego, dla słowa „odpowiedzialność”. Chociaż w tym przypadku, bardziej obco brzmi druga część zdania “o siebie”.

 

Czym jest odpowiedzialność za siebie.

Kiedy to piszę, wybrzmiewa mi w głowie, “odpowiadasz za swoje słowa i czyny”. Tak, dokładnie. Czyny to jest słowo klucz, które chciałabym, żebyś wzięła dla siebie. Odpowiedzialność to działanie. To troska o to, by za jakiś czas nie obudzić się z ręką, nie powiem gdzie. Być może nie wybiegasz myślami w przyszłość (a serio powinnaś w tym przypadku) i jest Ci teraz dobrze, być może pracujesz, zarabiasz, wydajesz na przyjemności na życie, można by powiedzieć sielanka. Mam w takim razie pytanie, czy zastanawiałaś się co będzie, jeśli odpukać na przykład jutro tę pracę stracisz? Czy na tym polu również jesteś odpowiedzialna i zadbałaś o to, by nie stanąć pod ścianą i walić głową w mur lub – co gorsza – zostać z niczym? Czy zrobiłaś wszystko, by w przypadku najgorszego scenariusza, móc spać mimo wszystko spokojnie tak jak Twoi bliscy? Czy zadbałaś o to, by nie być zdaną na czyjąś łaskę?

Ok, mam nadzieję, że już widzisz skąd we mnie ten brak zgody na to, by odpuszczać siebie w kategorii odpowiedzialności. Jednak chcę, byś spojrzała na odpowiedzialność jeszcze przez pryzmat biznesowy.

 

Odpowiedzialność finansowa.

Odpowiedzialność finansowa, biznesowa. Mówiąc wprost, jest ważniejsza niż troska o swój wygląd, w końcu bez zaplecza finansowego nie będziesz mogła kupić tych wszystkich cudeniek z wyprzedaży, czy też zainwestować w rozwój swojej firmy. To w rzeczywistości wzięcie spraw w swoje ręce, to zaprzestanie szukania wymówek, czy osób, które nas wyręczą w działaniach. Być może dziś ktoś pomaga Ci w biznesie, wspiera go od zaplecza, dokłada się do rachunków, masz ciepłą posadkę. Tak jest dziś, a co jeśli jutro go zabraknie, zabraknie wtedy źródeł finansowania, biznes padnie, zostaniesz bez ciepłego krzesła w pracy. Wielka lawina spadnie na Ciebie niczym zimny prysznic. Naprawdę chcesz tego? Oddelegowujesz odpowiedzialność za finanse i firmę na innych? Czy to, co robisz teraz, przybliża Cię do tego miejsca, w którym chcesz być za 10 lat?

Z takimi pytaniami zostawiam Cię na ten poniedziałek i tydzień, wskakuj na YouTube na Energetyczny Poniedziałek i zobacz co jeszcze mam Ci do powiedzenia. Mam nadzieję, że pod koniec tygodnia będziesz mogła napisać mi w komentarzu “Basiu, faktycznie, biorę się do pracy!”

Daj znać, jak Ty rozumiesz odpowiedzialność i czy ją masz w sobie.

 

A jeśli chcesz zacząć działać i wziąć odpowiedzialność finansową w swoje ręce, pomimo swojego wstydu, czy lęku.
Równocześnie chcesz zachować równowagę i zadbać o swoje życie prywatne, zapisz się na szkolenie.
Już 9.11.209 w Gliwicach odbędzie się szkolenie “Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie.”
Musisz być z nami, zapisz się i skorzystaj z ceny promocyjnej. KLIK

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

 

 

 

 

 

Małe pytania – mocne odpowiedzi

Małe pytania – mocne odpowiedzi

Małe pytania – mocne odpowiedzi

Pracuję jako coach. Bez wątpienia wykonuję zawód moich marzeń. Co więcej, każdy proces, każda rozmowa z drugim człowiekiem to także kolejna cegiełka w kierunku mojego rozwoju – taki bonus. Dzięki temu zdecydowanie poprawiłam jakość swojego życia.

Od 5  lat pomagam kobietom lepiej zrozumieć siebie, poukładać swój biznes, życie, znaleźć work – life balance, a także być bardziej pewną siebie i asertywną osobą.

Ostatnio postanowiłam podsumować ten okres, niewątpliwie wakacyjny relaks zdecydowanie sprzyja takim rozważaniom. Z perspektywy lat doszłam do wniosku, że kluczem do dobrych rozwiązań, poprawy jakości  życia są przede wszystkim zadawane sobie pytania.

Jesteśmy tak skonstruowani, że wiecznie szukamy dziury w całym. Wystarczy jedno niepowodzenie
i całą naszą uwagę skupiamy na tym, co i dlaczego nam się nie udało, czego nie zrobiliśmy. Jak mantrę powtarzamy: „Do tego to ja się nie nadaję”.

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Podczas sesji coachingowych pojawia się czasami wiele, w pesymistycznym nastroju, wypowiadanych pytań –  nie przeze mnie, a przez klientów . To naturalne, zwłaszcza na początku procesu.
Może i Ty takie nie raz sobie zadajesz.

Dlaczego mnie to spotkało?

Dlaczego jestem taka/i beznadziejna/y?

Po co się za to brałam/em?

Czy mnie jeszcze cokolwiek pomoże?

Czy jest dla mnie jakaś szansa?

Być może zauważasz (mam nadzieję, że tak), że te pytania nie wnoszą naprawdę niczego konstruktywnego. Dlaczego?

Bez wątpienia dlatego, że z góry bowiem zakładają, że jesteś nierozsądny, a sama konstrukcja pytania, raczej nie sprawi,
że poczujesz się lepiej, wręcz przeciwnie – jeszcze gorzej. Nasz umysł jest nastawiony na odnajdywanie odpowiedzi, więc… na pewno znajdzie w bezładzie myśli coś, co potwierdzi Twoją beznadziejność
i z pewnością wyszuka porażki.

Kluczem do sukcesu, dobrego samopoczucia i wzięcia spraw w swoje ręce są dobre pytania.

Czym zatem różnią się dobre pytania od tych powyższych?

Przede wszystkim tym, że dobre pytania szukają rozwiązań, nie przyczyny czy potwierdzenia braku Twoich kompetencji.

Dobre pytania będą Cię wzmacniać, otwierać Ci drogę nowych możliwości, pobudzą kreatywność

i wniosą światło do Twojego życia.

 

DOBRE PYTANIA zmieniają punkt koncentracji. Tylko tyle i aż tyle.

 

Zilustruję to przykładem. Po nieudanym biznesie mogłabym zapytać o to, co zrobiłeś/aś źle. To takie proste. Ludzie na ogół pytają o to, dlaczego się nie udało.

Wtedy jednak, i o tym warto pamiętać, skupiamy się na negatywach, brakach. Takiego rodzaju pytania nie poprawiają nastroju, nie sprawiają, że czujemy się lepiej, utwierdzają w przekonaniu o własnej  nieudolności – niemocy.

Gdy jednak zapytam,  i tak właśnie w swojej pracy z klientami czynię, o to CO MÓGŁBYŚ/MOGŁABYŚ  ZROBIĆ LEPIEJ, otwiera się okno możliwości.

Pojawiają się hipotetyczne odpowiedzi, rodzą się pomysły, budzi się  kreatywność. Pojawia się nowa energia i nieodparta chęć do działania. Może poprawić swoje umiejętności negocjacyjne? A może następnym razem w inny sposób poprowadzić spotkanie biznesowe? Pomysłów nie brakuje, naprawdę –  pozostaje tylko czekać, albo stwarzać kolejną możliwość wprowadzenia ich w życie.

 

Czy jest to proste? Powiem tak – nie zawsze jest to łatwe. Wymaga treningu i uważności na to,
co mówimy. „Jak mogło się to stać? Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego nikt mnie nie kocha?” – takie pytania z pewnością ograniczają.

Zawsze szukaj takich pytań, które będą dawać siłę. Takie pytania zadaję  jako coach, zadaję TE pytania, które trzeba.

Tej umiejętności, sztuki zadawania dobrych, wzmacniających pytań, możesz się nauczyć.
Z pomocą przychodzą książki. Polecam wspaniałą pozycją – „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony`ego Robbinsa.

Tony radzi swoim czytelnikom, by codziennie zadawać sobie zestaw pytań, który poprawia jakość życia. Proponuje on pytania poranne,  można sobie zadawać je tuż po przebudzeniu czy podczas porannego prysznica. Jakie?

Oto one:

  1. Co mnie w życiu uszczęśliwia? Co dokładnie wywołuje teraz moje szczęście?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  2. Co wywołuje moje podniecenie? Co dokładnie mnie teraz ekscytuje?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  3. Z czego jestem w życiu dumny/a? Co dokładnie powoduje moją dumę?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  4. Za co jestem wdzięczny/a życiu? Co dokładnie budzi moją wdzięczność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  5. Co daje mi w życiu przyjemność? Co dokładnie sprawia mi teraz radość i przyjemność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  6. W co wierzę i czemu się chcę poświęcić? Czemu dokładnie jestem oddany/a?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  7. Kogo kocham? Kto kocha mnie? Kto budzi moją miłość? W jaki stan mnie to wprowadza?

 

Jeżeli odpowiedź na te pytania przychodzi Ci, na ten moment w Twoim życiu, z trudnością – zapytaj siebie, co mogłoby dać Ci w życiu przyjemność, za co mógłbyś/abyś być wdzięczny/a.
Za co mógłbyś/abyś …

Oprócz pytań porannych warto do rytuału swojego dnia wprowadzić też gotową listę pytań wieczornych:

  1. Co dzisiaj z siebie dałem/am? Co dokładnie dałem/am dzisiaj innym? W jaki sposób?
  2. Czego się dzisiaj nauczyłem/am?
  3. Jak dzień dzisiejszy przyczynił się do podniesienia jakości mojego życia?
    Jak mogę go wykorzystać jako przyszłą inwestycję?

Czy działa? Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz. Ja sprawdziłam. Od dłuższego czasu zadaje sobie  i odpowiadam na  pytania, zarówno poranne jak i wieczorne. Skupiając się na TYCH konkretnie pytaniach, czuję się zdecydowanie lepiej.

Spróbuj i Ty – warto szukać choćby światełka w tunelu, w końcu nawet najmniejszy promień światła może zmienić Twoje życie na lepsze i poprawić jego jakość.

Pamiętaj, proszę, że to Ty decydujesz o swoim życiu. To Ty nadajesz mu sens.

Zadawaj sobie pytania, które dodadzą Ci sił. Pogrążanie się w otchłani beznadziejności, nikomu jeszcze nie przyniosło korzyści.

 

Co zrobisz zatem dziś, byś jutro mógł/mogła cieszyć się życiem bardziej?

 

Jeżeli przeczytałeś/aś mój wpis do tego momentu i nadal masz wątpliwości, wahasz się, nadal zastanawiasz, jak to możliwe, że tak wiele zależy od tego, jakiego rodzaju zadajemy sobie pytania,
( a może po prostu dobrze się czyta) zachęcam do dalszej części tego tekstu.

O tym jak wielka jest siła i moc zadawanych sobie pytań, motywacja i  determinacja w dążeniu do celu przypomina historia Lecha Stanisławskiego – człowieka, któremu właściwe pytania uratowały życie. Pozwól, że opowiem Ci ją.

Mur więzienny z drutem kolczastym

Mur więzienny z drutem kolczastym

Ten człowiek przeżył istny koszmar. Pewnego dnia naziści wyciągnęli jego i jego rodzinę z domu,
i zapędzili do obozu koncentracyjnego. Tam na jego oczach rozstrzelano mu najbliższych. On sam pracował ponad siły kolejne dni zadając sobie pytania: Dlaczego mnie to spotkało? Jak Bóg mógł stworzyć takie zło? Czym oni zawinili?

Jednak, jak się zapewne domyślasz, takie myślenie nie poprawiało samopoczucia. Wręcz przeciwnie, miało wpływ na pogarszającą się kondycję psychiczną, stawał się coraz bardziej nieszczęśliwy
i przytłoczony. Oczywiście, że nie chciał umierać, zamiast bierności wybrał postawę aktywną. Uświadomił sobie, że jeśli niczego naprawdę nie zrobi, to tak się stanie.

Postanowił więc zadać sobie inne pytania: Jak mogę wykorzystać sytuację, w której się znalazłem?
Co mogę zrobić, by się stąd wydostać?

Pytał siebie o to niejednokrotnie – do skutku. I wreszcie nadszedł ten dzień, dokonał tego, czego nikt przed nim  dotychczas nie zrobił – Lech Stanisławski uciekł z obozu koncentracyjnego.

Któregoś razu poczuł odór martwych ciał. Zaobserwował, że zwłoki są ładowane na ciężarówkę
i wywożone gdzieś – gdzieś poza obóz. Po skończonej pracy, gdy wszyscy wracali do baraków, postanowił  rozebrać się do naga i ukryć pod ciałami. Leżał tak przez wiele godzin. Narzucano na niego tylko kolejne zwłoki – on nawet nie drgnął.

W końcu samochód odjechał. Zagazowane dzieci, kobiety i mężczyzn wysypano do przygotowanego wcześniej rowu. Pod stertą rozkładających się zwłok leżał i on. Po wielu godzinach w końcu wydostał się, wygrzebał się spod ciał i … biegł niestrudzenie przed siebie ku upragnionej wolności. Zmienił pytanie – znalazł rozwiązanie.

Ten przykład jest bardzo drastyczny, ale taki właśnie ma być.

Chcę byś zobaczył/a,  że zadawanie sobie w kółko tych samych, osłabiających i niczego nie wnoszących do życia pytań, naprawdę niewiele zmieni.

 

Zadawaj sobie inne, dobre, otwierające pytania. Pomyśl o swojej sytuacji i wspieraj swoje życie i zacznij otwierać się na różne możliwości już dziś.

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Zapraszam 28 sierpnia na webinar, odkryj ze mną swoją siłę i moc  https://barbaralech.pl/stan-sie-swiadoma-i-pewna-siebie/

Czekam na Was również 10 sierpnia w Katowicach na szkoleniu
,,Pewność siebie oparta na faktach”
?http://bit.ly/2M67cuR

A 24 sierpnia spotykamy się w Toruniu ?Weź pewność siebie na warsztat➡️ http://bit.ly/33ucs14

Czy poznałaś już mój bestseller ,,Żółta książka o pewności siebie” ?http://bit.ly/2ZGkami

 

 

 

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Świętujemy!! To już setny odcinek!!!

O czym? O celebrowaniu sukcesów. Ja wiem, potrafisz sobie dokopać jak nikt inny, widzisz więcej niż inni, każde potknięcie, każdy błąd, ale… Czy czasem potrafisz siebie docenić, przybić sobie piątkę, powiedzieć “dobra robota”? Może warto?

W końcu badania mówią, że ludzie lubią czuć się docenieni…

Nie uwierzysz ile było we mnie strachu, kiedy nagrywałam swój pierwszy Energetyczny Poniedziałek.Pomimo ogromnego lęku, braku odpowiedniego sprzętu zdecydowałam się  działać.Wiesz dlaczego? Kocham to co robię,sprawia mi to wiele radości satysfakcji. Co sprawiło, że zostałam coachem? Miałam kiedyś marzenie, by pokazać kobietom, że mogą żyć inaczej, że mogą być szczęśliwe, spełnione.Zrobiłam to, zaczęłam działać pomimo lęku.Wspominając swoje początki,jestem z siebie dumna, że nie pokonał mnie strach.Nie wahaj się, nie zastanawiaj.Pamiętaj, by celebrować najmniejsze sukcesy, bo to właśnie te małe sukcesy, często przez Nas nie dostrzegane, składają się na osiągnięcie ogromnego sukcesu.

Więc, proszę doceniaj siebie każdego dnia. Nie czekaj, aż pochwali Ciebie ktoś inny. Gdy Ty nie docenisz tego co robisz to pochwały innych sprawią Ci radość tylko na chwile.

Wskakuj, na mój kanał YouTube i świętuj razem ze mną http://bit.ly/youtubeBL

 

Z OKAZJI 100-EGO ODCINKA MAM DLA WAS PREZENT

 

Doceniam Waszą obecność. Jestem wdzięczna, że subskrybujecie kanał,czytacie bloga,uczestniczycie na wyzwaniach i szkoleniach.Pomyślałam więc, by podziękować Wam właśnie w takiej formie i udzielić rabatu na zakupy w moim sklepie.

 

Zrób zakupy za min. 50 złotych wpisz kod 100, a wartość twoich zakupów obniży się o 15 złotych.

 

Zapewne znasz już moją książkę ,,Żółta książka o pewności siebie” jeśli jeszcze jej nie posiadasz dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka  Poznaj historie osób znanych medialnie tj. Kamila Rowińska, Fryderyk Karzełek, Celestyna Osiak, Marta Krasnodebska, Agata Limanówka, Kamil Lizurej, Beata Jurasz, Michał Zwierz, Ilona Adamska, Ania Urbańska.

Dowiedz się jaką drogę przemierzyli zanim stali się ludźmi sukcesu. Czy zawsze wszystko idzie zgodnie z planem?

Poznaj ich sekret i skuteczność w osiąganiu sukcesu.

 

 

Koniecznie zobacz:

?Skup się na sobie!? http://bit.ly/30iKUcq

?Wdzięczność – magiczny składnik radości i szczęścia. Praktykujesz?? http://bit.ly/2LbiD4i

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/30uLGU1

Zapraszam Ciebie na szkolenia, które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

FB ? https://www.facebook.com/BarbaraLechC

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

 

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Znasz to?? Jesteś sobą? Na ile procent? Znasz siebie? Ile masek zakładasz codziennie, w ile ról się wcielasz? KIM JESTEŚ TY?

No trochę pojechałam, ale zapraszam do oglądania i udostępniania. Subskrybuj!!! http://bit.ly/youtubeBL Proszę zostaw komentarz.

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

Zapraszam Ciebie na szkolenia, na które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

,,Żółta książka o pewności siebie” to doskonała pozycja na wakacje. Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową.

Dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Koniecznie zobacz:

?Pani swojego czasu – czy jest pewna siebie?? http://bit.ly/2YRcSeU

?Pogadajmy o Pewności Siebie – wywiad z Joanną Ceplin (marka online) ?http://bit.ly/2xAvP9T

?Z życia trenera i coacha? http://bit.ly/30iooAk

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/2LcptGD

 

Po prostu bądź

Nie bądź jak guma w majtach.

Nie bądź jak guma w majtach.

Nie bądź jak guma w majtach.

Żyjesz w ciągłym biegu?  Zatrzymaj się!!!
Jak traktujesz innych?
A jak traktujesz siebie?  Czas by zatroszczyć się o siebie!!!  Nie bądź jak “guma w majtach” !
W każdy poniedziałek nowa dawka wiedzy!! Subskrybujesz już mój kanał ? Subskrybuj!!! http://bit.ly/youtubeBL
Zostaw komentarz,napisz jak troszczysz się o siebie.
Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!
Gdzie jeszcze mnie znajdziesz ?
Zapraszam Ciebie na szkolenia,na które odbędą się już:
24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS
Jeśli w tym czasie nie możesz uczestniczyć w szkoleniu,mam dla Ciebie rozwiązanie wskakuj na mój blog https://barbaralech.pl/ pobierz bezpłatny fragment książki, której w przeciągu 14 dni sprzedało się ponad 800 sztuk!!!!
,,Żółta książka o pewności siebie” dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka
Zobacz odcinki wywiadów,osób które pojawiły się w książce:
?Kamila Rowińska?https://bit.ly/2XiZjU7
? Beata Jurasz? https://bit.ly/2J4ATtM
?Ania Urbańska ?https://bit.ly/2NwBpVA
?Fryderyk Karzełek ? https://bit.ly/2LukQHa
?Agata Limanówka ?https://bit.ly/2YtlJTZ
?Celestyna Osiak?https://bit.ly/2YtNlIT
?Ilona Adamska?https://bit.ly/2NDXFx0
?Kamil Lizurej ?https://bit.ly/2xrOhla
?Marta Krasnodebska ?https://bit.ly/30gJjnJ
?Michał Zwierz ?https://bit.ly/2XLD5yu
,,Żółta książka o pewności siebie” to nie tylko wywiady,dzielę się w niej z Tobą 5 skutecznymi metodami na budowanie pewności siebie.
zadbaj o siebie
Stres Cię zjada?

Stres Cię zjada?

Ciągłe napięcie, stres, obawa, niepokój… Znasz to? Jak długo chcesz tak żyć? Ile czasu dasz rade tak funkcjonować? Poznaj sprawdzone i stosowane przeze mnie metody i zmień stres na… Zobacz odcinek.

Podziel się jak Ty radzisz sobie ze stresującymi sytuacjami.

Subskrybujesz już mój kanał ? Subskrybuj!!! W każdy poniedziałek nowa dawka wiedzy!! http://bit.ly/youtubeBL

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Lekarstwo na stres? Zbuduj swoją pewność siebie.Jak?

Zapraszam Ciebie na szkolenia,na których zdradzę Tobie mój SEKRET radzenia sobie ze stresem.

6 lipca Gdańsk https://barbaralech.pl/produkt/psgdansk/

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

Jeśli w tym czasie nie możesz uczestniczyć w szkoleniu,mam dla Ciebie rozwiązanie wskakuj na mój blog https://barbaralech.pl/ pobierz bezpłatnego e booka oraz koniecznie zapoznaj się z moim bestsellerem

,,Żółta książka o pewności siebie” dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Zobacz odcinki uznane przez widzów za najwartościowsze :

?,, Bądź jak Brian Tracy” https://bit.ly/2X2lI82

? ,,Na co ma wpływ?” https://bit.ly/2Fvtsth

?,,Czy masz znaczenie?”https://bit.ly/2IFjMhN

?,,Wdzięczność-magiczny składnik radości i szczęścia”https://bit.ly/2Y6

https://youtu.be/xV-EMYCxszM

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Ewa i Bartek po raz pierwszy zarobili pieniądze,  kiedy mieli 8 i 6 lat.

Pamiętam dokładnie dzień, w którym Ewa czegoś bardzo potrzebowała. Wraz z mężem odmówiliśmy wtedy zakupu, ponieważ to był już czas, kiedy nasze dzieci dostawały swoje kieszonkowe.

Do tej pory Ewa chętnie je wydawała, a Bartek wręcz przeciwnie. Skrzętnie liczył każdy grosz, bo chyba nie bardzo wiedział, co mógłby  kupić za te pieniądze.

Do głowy wpadł mi wtedy pomysł, że przecież Ewa  może zarobić na swoje dodatkowe potrzeby.

To był marzec – tuż przed Dniem Kobiet.

Usiedliśmy wszyscy razem przy stole i obmyśliliśmy plan – nie byle jaki, plan wsparcia i odciążenia panów J

Jak wiadomo, w tym dniu, niemal każdy pan ( i miło z ich strony) kupuje swojej pani kwiaty.  I taką też mieliśmy nadzieję. Postanowiliśmy wykorzystać zbliżające się święto jako mechanizm do nauki zarabiania pieniędzy.

Poszłam z dziećmi do pobliskiej kwiaciarni. Sprawdziliśmy ceny tulipanów. Potem policzyliśmy ilość znajomych
w okolicy. W ten sposób, jak się pewnie domyślacie, określiliśmy niezwykle istotną w sprzedaży grupę docelową. Pomysłowe, nieprawdaż? Następnie przyszedł czas obliczania inwestycji  i stopy zwrotu.

Wyobraźcie sobie następujący obrazek: Ja i dwójka maluchów przy stole. Prowadzimy skomplikowane obliczenia. Liczymy, ile musimy zainwestować, jaką marżę naliczyć, by otrzymać określony zysk ze sprzedaży.

Nie wiem, ile z tego rozumieli. Bez problemu jednak wyliczyliśmy, że Ewa może zarobić potrzebne jej 10 zł. Radość nie trwała jednak długo. Szybko  okazało się, że Ewka nie ma ŻADNYCH pieniędzy na inwestycję. WSZYSTKO WYDAŁA!

Zapytała, czy pożyczę jej pieniądze. Tym razem odmówiłam. Podsunęłam jednak rozwiązanie –  trzeba znaleźć  inwestora.

Na te słowa, a raczej ich wyjaśnienie, obudził się Bartek, który stwierdził, że on przecież ma pieniądze.

WOW! Jest inwestor. Ale i on też musi zarobić!

No to klops. Ewa chce 10 zł i Bartek chce 10 zł. Jak to zrobić? Według naszych obliczeń z tej inwestycji wyciągniemy jeden banknot o nominale 10 złotych.

Szybka burza mózgów!

I jest rozwiązanie!

Dzieci szybko wpadły na genialny pomysł negocjowania cen w kwiaciarni. Jakie to proste. Przecież przy zakupie większej ilości, możemy dostać zniżkę.  Ewa postanowiła podjąć wyzwanie. Zaczęłyśmy więc przygotowania do tej rozmowy: solidne argumenty, rzeczową rozmowę. Nie tylko w teorii, ale również w praktyce.

Wszystko dobrze, no ale… nadal brakowało 5 zł.

Bartek nie wykazywał najmniejszego zainteresowania. Według niego sprawa była jasna. Wyłożył kasę i oczekiwał powiększonego zwrotu w nieprzekraczalnym terminie do 8 marca.

Ewa, której zależało na tym dealu, uwijała się jak w ukropie.

Z obliczeń wynikało, że należy powiększyć marżę o 50 groszy na kwiatku.

Wyszła kwota niemal dwa razy większa niż w kwiaciarni za sztukę, ale… i to nas nie powstrzymało. W końcu kwiaty miały być dostarczane prosto do domu, do rąk własnych. Mocny argument.

Podjęłyśmy ryzyko.

Negocjacje w kwiaciarni okazały się udane. Pani była tak zaskoczona merytorycznym przygotowaniem 8-latki, że bez problemu zgodziła się na upust. Kupiłyśmy więc 10 tulipanów.

7 marca wybiła godzina zero.

Wieczorową porą Ewa i Bartek wraz z tatą ruszyli sfinalizować przedsięwzięcie.

Chodzili od drzwi do drzwi.

Pukali i mówili: „Czy chciałby pan kupić kwiaty dla swojej żony z okazji jutrzejszego święta? Dzień Kobiet, pamięta Pan, prawda?”.

I wiecie co? Panowie kupowali. Skłamałabym pisząc, że wszyscy. Czasami, ktoś nie był chętny, ale pomimo odczuwanego smutku, dzieciaki szły dalej.

Sprzedali wszystko!

Zarobili na tej transakcji po 10 zł.

Ewa do dziś uważa, że Bartek zarobił więcej – dostał oczywiście zwrot wkładu. Dla niej sytuacja wyglądała tak,
ona dostała 10 zł, a on więcej.

Ta historia nauczyła ich jednak, że pieniądze są wszędzie. Wielokrotnie, już samodzielnie, wykorzystywali ten model sprzedaży. Dużą popularnością cieszyła się na przykład ręcznie robiona przez Ewę biżuteria.

Jak wygląda to teraz?

Dziś moje dzieci mają 16 i 14 lat.

Kiedy czegoś chcą, zaczynają najpierw zastanawiać się, jak mogą na to zarobić. Nie boją się też odmowy. Wiedzą już
o tym, że to etap sprzedaży.

Sprzedają na OLX książki, swój sprzęt sportowy. Sprzedają to, czego już nie potrzebują, a innym może się przydać.?

Jako matka, jestem z nich bardzo dumna. Wiem, że dałam im kompetencję, dzięki której swobodnie przejdą przez życie.

W tym pierwszym doświadczeniu poczuli smak porażki – nie każdy kupił, ale i smak zwycięstwa – sprzedali wszystko. Nauczyli się też determinacji – pukali przecież od drzwi do drzwi – do skutku. Przezwyciężyli wstyd, nauczyli się liczyć.

Ewa od tamtego czasu ZAWSZE ma pieniądze na inwestycje.

Bartek nauczył się, że zarabianie jest bajecznie łatwe.

Ja nauczyłam się, że w życiu nie chodzi o to, by dzieci zagłaskać na śmierć i nieba im uchylać, ale o to, by ich nauczyć, jak mogą sobie radzić i do tego nieba się dostać. Jedno jest pewne,  Ewa i Bartek,  złapali bakcyla przedsiębiorczości.

Nie wiem, jak jest u Ciebie. Co myślisz o mojej metodzie?  Jestem ciekawa Twojej opinii. Napisz proszę komentarz
i podziel się swoimi pomysłami, które wzmacniają w Twoim dziecku poczucie wartości i pewność siebie.

A jeśli chcesz przeczytać, jak budują pewność siebie inni, zapraszam na stronę https://barbaralech.pl/aaa-ksiazka

 

Odpowiedzialność? Nie, dziękuję.

Odpowiedzialność? Nie, dziękuję.

Jak robić co trzeba?

Wiesz co robić! Wierzę w to. Tak podskórnie, wewnątrz siebie, wiesz.
Ale nie robisz tego. Pytanie dlaczego?
Weź odpowiedzialność w swoje ręce i bądź wolna.
Zamiast “muszę”, pomyśl i powiedz “Gdybym naprawdę chciała mogłabym…” i zacznij działać.
Oglądaj odcinek i poznaj moje słabe strony. Też nie zawsze od razu robię to co trzeba, ale mam swój patent działanie.
Zrób coś dla siebie i działaj.

Gdzie zobaczymy się na szkoleniach?

SUBSKRYBUJ mój kanał i bądź na bieżąco! http://bit.ly/youtubeBL  
? Zobacz odcinek z Joanna Ceplin, z serii „Pogadajmy o pewności siebie”. https://youtu.be/o5j17mF68Os
? Pooglądaj pierwszy odcinek z nowej serii „Z życia coacha” https://youtu.be/jP4E9hw5s

Koniecznie zobacz mój bestseller “Żółtą książkę o Pewności Siebie”

Pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety, która chce od życia czegoś więcej!
Wszystkie informacje na jej temat znajdziesz tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!