Małe pytania – mocne odpowiedzi

Małe pytania – mocne odpowiedzi

Małe pytania – mocne odpowiedzi

Pracuję jako coach. Bez wątpienia wykonuję zawód moich marzeń. Co więcej, każdy proces, każda rozmowa z drugim człowiekiem to także kolejna cegiełka w kierunku mojego rozwoju – taki bonus. Dzięki temu zdecydowanie poprawiłam jakość swojego życia.

Od 5  lat pomagam kobietom lepiej zrozumieć siebie, poukładać swój biznes, życie, znaleźć work – life balance, a także być bardziej pewną siebie i asertywną osobą.

Ostatnio postanowiłam podsumować ten okres, niewątpliwie wakacyjny relaks zdecydowanie sprzyja takim rozważaniom. Z perspektywy lat doszłam do wniosku, że kluczem do dobrych rozwiązań, poprawy jakości  życia są przede wszystkim zadawane sobie pytania.

Jesteśmy tak skonstruowani, że wiecznie szukamy dziury w całym. Wystarczy jedno niepowodzenie
i całą naszą uwagę skupiamy na tym, co i dlaczego nam się nie udało, czego nie zrobiliśmy. Jak mantrę powtarzamy: „Do tego to ja się nie nadaję”.

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Podczas sesji coachingowych pojawia się czasami wiele, w pesymistycznym nastroju, wypowiadanych pytań –  nie przeze mnie, a przez klientów . To naturalne, zwłaszcza na początku procesu.
Może i Ty takie nie raz sobie zadajesz.

Dlaczego mnie to spotkało?

Dlaczego jestem taka/i beznadziejna/y?

Po co się za to brałam/em?

Czy mnie jeszcze cokolwiek pomoże?

Czy jest dla mnie jakaś szansa?

Być może zauważasz (mam nadzieję, że tak), że te pytania nie wnoszą naprawdę niczego konstruktywnego. Dlaczego?

Bez wątpienia dlatego, że z góry bowiem zakładają, że jesteś nierozsądny, a sama konstrukcja pytania, raczej nie sprawi,
że poczujesz się lepiej, wręcz przeciwnie – jeszcze gorzej. Nasz umysł jest nastawiony na odnajdywanie odpowiedzi, więc… na pewno znajdzie w bezładzie myśli coś, co potwierdzi Twoją beznadziejność
i z pewnością wyszuka porażki.

Kluczem do sukcesu, dobrego samopoczucia i wzięcia spraw w swoje ręce są dobre pytania.

Czym zatem różnią się dobre pytania od tych powyższych?

Przede wszystkim tym, że dobre pytania szukają rozwiązań, nie przyczyny czy potwierdzenia braku Twoich kompetencji.

Dobre pytania będą Cię wzmacniać, otwierać Ci drogę nowych możliwości, pobudzą kreatywność

i wniosą światło do Twojego życia.

 

DOBRE PYTANIA zmieniają punkt koncentracji. Tylko tyle i aż tyle.

 

Zilustruję to przykładem. Po nieudanym biznesie mogłabym zapytać o to, co zrobiłeś/aś źle. To takie proste. Ludzie na ogół pytają o to, dlaczego się nie udało.

Wtedy jednak, i o tym warto pamiętać, skupiamy się na negatywach, brakach. Takiego rodzaju pytania nie poprawiają nastroju, nie sprawiają, że czujemy się lepiej, utwierdzają w przekonaniu o własnej  nieudolności – niemocy.

Gdy jednak zapytam,  i tak właśnie w swojej pracy z klientami czynię, o to CO MÓGŁBYŚ/MOGŁABYŚ  ZROBIĆ LEPIEJ, otwiera się okno możliwości.

Pojawiają się hipotetyczne odpowiedzi, rodzą się pomysły, budzi się  kreatywność. Pojawia się nowa energia i nieodparta chęć do działania. Może poprawić swoje umiejętności negocjacyjne? A może następnym razem w inny sposób poprowadzić spotkanie biznesowe? Pomysłów nie brakuje, naprawdę –  pozostaje tylko czekać, albo stwarzać kolejną możliwość wprowadzenia ich w życie.

 

Czy jest to proste? Powiem tak – nie zawsze jest to łatwe. Wymaga treningu i uważności na to,
co mówimy. „Jak mogło się to stać? Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego nikt mnie nie kocha?” – takie pytania z pewnością ograniczają.

Zawsze szukaj takich pytań, które będą dawać siłę. Takie pytania zadaję  jako coach, zadaję TE pytania, które trzeba.

Tej umiejętności, sztuki zadawania dobrych, wzmacniających pytań, możesz się nauczyć.
Z pomocą przychodzą książki. Polecam wspaniałą pozycją – „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony`ego Robbinsa.

Tony radzi swoim czytelnikom, by codziennie zadawać sobie zestaw pytań, który poprawia jakość życia. Proponuje on pytania poranne,  można sobie zadawać je tuż po przebudzeniu czy podczas porannego prysznica. Jakie?

Oto one:

  1. Co mnie w życiu uszczęśliwia? Co dokładnie wywołuje teraz moje szczęście?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  2. Co wywołuje moje podniecenie? Co dokładnie mnie teraz ekscytuje?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  3. Z czego jestem w życiu dumny/a? Co dokładnie powoduje moją dumę?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  4. Za co jestem wdzięczny/a życiu? Co dokładnie budzi moją wdzięczność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  5. Co daje mi w życiu przyjemność? Co dokładnie sprawia mi teraz radość i przyjemność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  6. W co wierzę i czemu się chcę poświęcić? Czemu dokładnie jestem oddany/a?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  7. Kogo kocham? Kto kocha mnie? Kto budzi moją miłość? W jaki stan mnie to wprowadza?

 

Jeżeli odpowiedź na te pytania przychodzi Ci, na ten moment w Twoim życiu, z trudnością – zapytaj siebie, co mogłoby dać Ci w życiu przyjemność, za co mógłbyś/abyś być wdzięczny/a.
Za co mógłbyś/abyś …

Oprócz pytań porannych warto do rytuału swojego dnia wprowadzić też gotową listę pytań wieczornych:

  1. Co dzisiaj z siebie dałem/am? Co dokładnie dałem/am dzisiaj innym? W jaki sposób?
  2. Czego się dzisiaj nauczyłem/am?
  3. Jak dzień dzisiejszy przyczynił się do podniesienia jakości mojego życia?
    Jak mogę go wykorzystać jako przyszłą inwestycję?

Czy działa? Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz. Ja sprawdziłam. Od dłuższego czasu zadaje sobie  i odpowiadam na  pytania, zarówno poranne jak i wieczorne. Skupiając się na TYCH konkretnie pytaniach, czuję się zdecydowanie lepiej.

Spróbuj i Ty – warto szukać choćby światełka w tunelu, w końcu nawet najmniejszy promień światła może zmienić Twoje życie na lepsze i poprawić jego jakość.

Pamiętaj, proszę, że to Ty decydujesz o swoim życiu. To Ty nadajesz mu sens.

Zadawaj sobie pytania, które dodadzą Ci sił. Pogrążanie się w otchłani beznadziejności, nikomu jeszcze nie przyniosło korzyści.

 

Co zrobisz zatem dziś, byś jutro mógł/mogła cieszyć się życiem bardziej?

 

Jeżeli przeczytałeś/aś mój wpis do tego momentu i nadal masz wątpliwości, wahasz się, nadal zastanawiasz, jak to możliwe, że tak wiele zależy od tego, jakiego rodzaju zadajemy sobie pytania,
( a może po prostu dobrze się czyta) zachęcam do dalszej części tego tekstu.

O tym jak wielka jest siła i moc zadawanych sobie pytań, motywacja i  determinacja w dążeniu do celu przypomina historia Lecha Stanisławskiego – człowieka, któremu właściwe pytania uratowały życie. Pozwól, że opowiem Ci ją.

Mur więzienny z drutem kolczastym

Mur więzienny z drutem kolczastym

Ten człowiek przeżył istny koszmar. Pewnego dnia naziści wyciągnęli jego i jego rodzinę z domu,
i zapędzili do obozu koncentracyjnego. Tam na jego oczach rozstrzelano mu najbliższych. On sam pracował ponad siły kolejne dni zadając sobie pytania: Dlaczego mnie to spotkało? Jak Bóg mógł stworzyć takie zło? Czym oni zawinili?

Jednak, jak się zapewne domyślasz, takie myślenie nie poprawiało samopoczucia. Wręcz przeciwnie, miało wpływ na pogarszającą się kondycję psychiczną, stawał się coraz bardziej nieszczęśliwy
i przytłoczony. Oczywiście, że nie chciał umierać, zamiast bierności wybrał postawę aktywną. Uświadomił sobie, że jeśli niczego naprawdę nie zrobi, to tak się stanie.

Postanowił więc zadać sobie inne pytania: Jak mogę wykorzystać sytuację, w której się znalazłem?
Co mogę zrobić, by się stąd wydostać?

Pytał siebie o to niejednokrotnie – do skutku. I wreszcie nadszedł ten dzień, dokonał tego, czego nikt przed nim  dotychczas nie zrobił – Lech Stanisławski uciekł z obozu koncentracyjnego.

Któregoś razu poczuł odór martwych ciał. Zaobserwował, że zwłoki są ładowane na ciężarówkę
i wywożone gdzieś – gdzieś poza obóz. Po skończonej pracy, gdy wszyscy wracali do baraków, postanowił  rozebrać się do naga i ukryć pod ciałami. Leżał tak przez wiele godzin. Narzucano na niego tylko kolejne zwłoki – on nawet nie drgnął.

W końcu samochód odjechał. Zagazowane dzieci, kobiety i mężczyzn wysypano do przygotowanego wcześniej rowu. Pod stertą rozkładających się zwłok leżał i on. Po wielu godzinach w końcu wydostał się, wygrzebał się spod ciał i … biegł niestrudzenie przed siebie ku upragnionej wolności. Zmienił pytanie – znalazł rozwiązanie.

Ten przykład jest bardzo drastyczny, ale taki właśnie ma być.

Chcę byś zobaczył/a,  że zadawanie sobie w kółko tych samych, osłabiających i niczego nie wnoszących do życia pytań, naprawdę niewiele zmieni.

 

Zadawaj sobie inne, dobre, otwierające pytania. Pomyśl o swojej sytuacji i wspieraj swoje życie i zacznij otwierać się na różne możliwości już dziś.

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Zapraszam 28 sierpnia na webinar, odkryj ze mną swoją siłę i moc  https://barbaralech.pl/stan-sie-swiadoma-i-pewna-siebie/

Czekam na Was również 10 sierpnia w Katowicach na szkoleniu
,,Pewność siebie oparta na faktach”
?http://bit.ly/2M67cuR

A 24 sierpnia spotykamy się w Toruniu ?Weź pewność siebie na warsztat➡️ http://bit.ly/33ucs14

Czy poznałaś już mój bestseller ,,Żółta książka o pewności siebie” ?http://bit.ly/2ZGkami

 

 

 

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Znasz to?? Jesteś sobą? Na ile procent? Znasz siebie? Ile masek zakładasz codziennie, w ile ról się wcielasz? KIM JESTEŚ TY?

No trochę pojechałam, ale zapraszam do oglądania i udostępniania. Subskrybuj!!! http://bit.ly/youtubeBL Proszę zostaw komentarz.

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

Zapraszam Ciebie na szkolenia, na które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

,,Żółta książka o pewności siebie” to doskonała pozycja na wakacje. Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową.

Dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Koniecznie zobacz:

?Pani swojego czasu – czy jest pewna siebie?? http://bit.ly/2YRcSeU

?Pogadajmy o Pewności Siebie – wywiad z Joanną Ceplin (marka online) ?http://bit.ly/2xAvP9T

?Z życia trenera i coacha? http://bit.ly/30iooAk

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/2LcptGD

 

Po prostu bądź

Pogadajmy o pewności siebie z Iloną Adamską

Pogadajmy o pewności siebie z Iloną Adamską

Pogadajmy o pewności siebie z Iloną Adamską

13 sierpnia o 18:00 zapraszam na niesamowity wywiad z cyklu “Pogadajmy o pewności siebie”.

Tym razem moim gościem będzie Ilona Joanna Adamska, redaktorka, autorka, modelka, kobieta inspirująca, piękna i mądra.
Kobieta, która osiąga swoje cele bo… o tym pogadamy! Zapraszam!

 

 

A jeśli chcesz zacząć działać i wziąć odpowiedzialność finansową w swoje ręce, pomimo swojego wstydu, czy lęku.
Równocześnie chcesz zachować równowagę i zadbać o swoje życie prywatne, zapisz się na szkolenie.
“Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie.” odbędzie się już 9.11.209 w Gliwicach .
Musisz być z nami! Zapisz się i skorzystaj z ceny promocyjnej. KLIK

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

 

 

 

 

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

Pogadajmy o pewności siebie z Fryderykiem Karzełkiem

8 sierpnia o 18:00 moim gościem jest Fryderyk Karzełek. Polski przedsiębiorca i multimilioner. Zarządza 10 spółkami z sektora finansowego. Mentor projektu “Gra o Milion”. Pogadamy o pewności siebie. Jesteś ciekawy co się będzie działo? Koniecznie bądź z nami. Fryderyk Karzełek – Gra o milion

8 sierpnia o 18:00 moim gościem jest Fryderyk Karzełek. Polski przedsiębiorca i multimilioner. Zarządza 10 spółkami z sektora finansowego. Mentor projektu "Gra o Milion". Pogadamy o pewności siebie. Jesteś ciekawy co się będzie działo? Koniecznie bądź z nami. Fryderyk Karzełek – Gra o milionJeżeli jeszcze nie widziałes moich filmów o pewności siebie, zapraszam do nadrobienia zaległości! :)?Zbuduj pewność siebie opartą na faktach: http://bit.ly/2NFZioY?Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji? http://bit.ly/2vbh37Z?Ciało i umysł jako fundamenty pewności siebie: http://bit.ly/2LSDcT0A na sam koniec zostawiam Wam najlepsze 🙂 Linki do wyjątkowych ofert, o których mówiłam w filmie :)✨5 miesięczna Akademia Biznesu online za 615 zł http://bit.ly/2M3qj9m✨3 miesięczny program mentoringowy, tylko dla 5 osób! 1650 zł http://bit.ly/2KG4o2I✨Kurs Świadoma i Pewna Siebie – 97zł! http://bit.ly/2OO2NLv✨Kurs Świadoma i Pewna Siebie wraz ze sesją coachingową za 347 zł! http://bit.ly/2niHhBR

Opublikowany przez Barbara Lech Coach Środa, 8 sierpnia 2018

 

Ciało i umysł – fundamenty pewności siebie

Ciało i umysł – fundamenty pewności siebie

Ciało i umysł – fundamenty pewności siebie

Nie ma jednoznacznej recepty na zbudowanie pewności siebie, nie ma też magicznej tabletki czy zaklęcia, które sprawi, że obudzisz się z większą pewnością siebie.

To proces, który wymaga czasu, powtarzalności działań, determinacji, a nawet samodyscypliny.

Czas ma to do siebie, że bez względu na wszystko płynie, Ty masz wybór:

→ zostajesz w miejscu

→ czy zaczynasz przygodę z budowaniem pewności siebie.

W tym wpisie pokażę Ci dwa na sposoby na wzmocnienie swojej pewności siebie.

Wykorzystasz swoje ciało i umysł.

Niech pracują dla Ciebie i pomogą Ci stać się osobą bardziej pewną siebie!

 

  1. Możesz budować swoją pewność siebie już na poziomie ciała. Pewnego rodzaju gesty i pozy pozwolą Ci poczuć się pewniej.

→ Uniesiony podbródek, otwarte ramiona, swobodna, wygodna pozycja na krześle, ręce uniesione do góry czy oparte na biodrach, pochylenie w kierunku rozmówcy, to pozycje mocy.

→ Kiedy je przyjmujemy wytwarza się TESTOSTERON – hormon dominacji, który jest charakterystyczny dla samca czy samicy alfa.

Te pozycje obniżają też poziom KORTYZOLU – hormonu stresu.

Pozycje mocy

 

 

 

!!! Spróbuj przyjąć pozycję mocy i wygłosić kwestę przeciwną.

Unieś ręce nad głową w geście zwycięstwa, unieś lekko podbródek i spróbuj powiedzieć – jestem przegrany 🙁

Zobacz co zadzieje się w Twoim ciele, albo ramiona i podbródek zaczną opadać, albo ton głosu będzie mówił coś zupełnie innego niż treść.

 

→ Przed ważnym spotkaniem, rozmową, wystąpieniem, wykorzystaj tę wiedzę! Podnieś swój poziom testosteronu.

Przyjmij pozycję mocy, dodaj do tego okrzyk, zrób parę pajacyków i podnieś swój poziom energii!

Pamiętaj tylko żeby zrobić to w takim miejscu gdzie nikogo nie przestraszysz.

 

Ludzie pewni siebie zarabiają 12% więcej – warto się powygłupiać.

 

  1.  Zmień swoje nawyki myślowe.

Prawa mentalne to coś, o czym usłyszałam dawno temu. Nieświadomie wykorzystywałam je od dzieciństwa. Pewnie też o nich słyszałeś ale nie wiesz, że tak się nazywają.

Nasz umysł jest niezgłębioną skarbnicą możliwości.

Z jakiego powodu, wykorzystujemy go w bardzo małym procencie  → do tego najczęściej programujemy się negatywnie.

Te wszystkie czarne scenariusze, które sobie kręcimy w głowie, negatywne myśli, osłabiające nasz potencjał słowa, które do siebie mówimy…

ZNASZ TO??

→ A może by tak zaprząc do działania siebie i wszechświat??

Zainspirowana Brianem Tracy opowiem Ci krótko o prawach mentalnych.

  • Moje ulubione PRAWO PRZYCZYNY I SKUTKU – nic nie dzieje się bez przyczyny. A co jest przyczyną?

→ twoje przekonania, myśli

→ jasność celu życiowego czy biznesowego

MYŚLI to przyczyny

WARUNKI ZEWNĘTRZNE – to co się wydarzy,  to skutki.

Co zasiejesz, to zbierzesz.

  • PRAWO WIARY – jesteś pewien, że w końcu osiągniesz swój cel – już o tym mówiłam w artykule „Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji?” – pamiętasz sklep z przekonaniami? No właśnie, popracuj nad ograniczającymi Cię przekonaniami. Myśl kreuje rzeczywistość. Widzisz świat przez ekran swoich myśli.

 

  • PRAWO OCZEKIWANIA – spodziewaj się tego co najlepsze, to zdecydowanie pomoże osiągnąć Twój cel, oczekuj najlepszego od siebie i innych.

Oczekiwania mówią dużo o jakości Twojego życia. Sam jesteś swoją wyrocznią.

→ Czego się spodziewasz od życia, czego świadomie i podświadomie oczekujesz w swoim życiu czy biznesie?

To dużo o Tobie mówi.

  • PRAWO PRZYCIĄGANIA – każdy z nas jest jak żywy magnes.

Nie opowiadaj o tym czego nie chcesz, myśli i słowa mają energię i przyciągają to co podobne. Nie chcę splajtować, nie chcę być gruba, nie chcę żeby to się nie udało…. I co się dzieje?? Plajta, nadwaga i nie udaje się to co zaplanowałeś.

→ A może kiedyś o kimś intensywnie myślałeś i ta osoba do Ciebie zadzwoniła?

Tak działa to prawo. Przyciągasz okoliczności, możliwości i ludzi o których świadomie i nieświadomie myślisz.

  • PRAWO ZGODNOŚCI – jak wewnątrz tak i na zewnątrz. Wszechświat jest Twoim lustrem.

– relacje z ludźmi – to odbicie tego co masz w głowie

– przychody w firmie – to co masz w środku swojego umysłu, nawet nieuświadomione przekonania mogą działać.

– zdrowie, sukces… to samo.

Wszystko co Cię spotyka jest odpowiedzią na Twoje świadome i nieuświadomione myśli.

 

Już wiesz jak te prawa mogą Ci się przydać w kształtowaniu pewności siebie w życiu i biznesie?

 

→ Zadaj sobie pytanie – co takiego wewnątrz mnie sprawia, że jest tak, a nie inaczej na zewnątrz?

Jak mogę to zmienić?

Zadaj sobie pytanie

 

To są pytania dla osób, które są gotowe przyznać, że są sprawcze, do osób, które chcą wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Dla osób, które nie szukają winy na zewnątrz, tylko rozwiązania w sobie.

 

  • PRAWO AKTYWNOŚCI PODŚWIADOMEJ

Nasza podświadomość działa automatycznie. Działa dokładnie tak, jak ją zaprogramowaliśmy (kłaniają się przekonania). Ona NIE TWORZY, ODTWARZA! Możesz się zaprogramować jak robimy to z komputerami. Wszczep sobie precyzyjny obraz swojego celu, a Twoja podświadomość podsunie Ci możliwości, sytuacje, ludzi, by przybliżyć Cię do zrealizowania celu.

Miałeś tak kiedyś? Postanawiasz kupić mercedesa i nagle widzisz tylko mercedesy, w dodatku w Twoim kolorze!

Zmień sposób tłumaczenia sobie różnych rzeczy, a Twoje nastawienie i rzeczywistość się zmienią.

Pamiętaj, że nic nie ma znaczenia dopóki Ty mu tego znaczenia nie nadasz.

  • PRAWO NAWYKU – To co robisz stale, stanie się Twoim nawykiem. Pamiętaj, masz moc, możesz wytworzyć w sobie pozytywne nawyki, pewność siebie, nawyk oczekiwania wszystkiego co dobre.

Twój cel życiowy czy biznesowy musi stać się Twoim nawykiem. Masz budzić się i zasypiać myśląc o nim. Ja po tym poznaję czy mój cel ma sens!

Musisz być absolutnie pewny swojego celu i codziennie do niego zmierzać.

Psychologowie odkryli to, co Brian Tracy 25 lat wcześniej. Gdy zbliżasz się do osiągnięcia swojego celu, Twoja pewność siebie, poczucie własnej wartości wzrasta, czujemy się lepsi, mamy więcej energii.

 

Co zrobić z czarnymi myślami?

Myśl, mów, pracuj nad swoim celem. Twój umysł może się skupić nad jedną rzeczą na raz.

Mów sobie – jestem odpowiedzialny, sprawczy, mogę to zrobić!

I jeszcze jedno – stajesz się tym o czym myślisz → o czym najczęściej myślisz? Jak o sobie myślisz? Stań się osobą, którą chcesz być.

Napisz 10 pozytywnych afirmacji na swój temat, a potem czytaj je sobie, albo nawet przepisuj codziennie. Najpierw będziesz czuł się jak kłamca, ale z czasem, to zaczną być fakty na Twój temat.

Afirmacje piszemy w czasie dokonanym i pozytywnie.

  • Jestem wartościową kobietą.
  • Potrafię zadbać o swoje finanse.
  • Jestem niezwykle punktualna.
  • Zdrowo się odżywiam i uprawiam sport.

 

!!! Osoby, które potrafią wykorzystać pozycje mocy i prawa mentalne stają się liderami.

Jesteś na to gotowy? !!!

Napisz w komentarzu pod tym wpisem, jaką lekcję zabierasz dla siebie.

Pobierz też kartę pracy i zrób zadanie. Kliknij TU, żeby pobrać.

Będę także wdzięczna jeśli udostępnisz ten wpis, by inne osoby także mogły zacząć budować swoją pewność siebie.

 

Jeżeli jeszcze nie widziałeś, zapraszam Cię do przeczytania wcześniejszego wpisu pt. „Zbuduj swoją pewność siebie opartą na faktach” i „Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji?”

A jeśli chcesz zacząć być sprawczy, wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć odnosić sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym, zapraszam na mój kanał na YouTube, na którym znajdziesz wiele wartościowych treści! 

Zaplanuj też najlepszy rok swojego życia → KLIK

 

 

Kobieta i pieniądze

Kobieta i pieniądze

świnka skarbonka1

Z przykrością obserwuję kobiecy stosunek do pieniędzy. Bardzo często na sesjach coachingowych czy w mailach żalicie się, że:

– nie znacie się na pieniądzach

– nie wiecie ile wydajecie/ile macie pieniędzy

– nie macie pieniędzy

– nie stać Was na to, czy tamto

– boicie się o swoje finansowe jutro.

Kobiety częściej niż mężczyźni tkwią także w niesatysfakcjonujących związkach tylko ze względu na pieniądze.

Dlaczego?

Bo się pieniędzy boimy.

W głowach huczą nam przekonania „pieniądze nie rosną na drzewach”, „praca musi być ciężka”, „bez pracy nie ma kołaczy, „kariera albo rodzina”, „pieniądze albo miłość” itd

Dziś przygotowałam dla Ciebie kilka prostych wskazówek, żeby się z pieniędzmi polubić.

  1. Miej świadomość ile masz pieniędzy, w portfelu czy na koncie. Zwyczajnie w świecie zacznij je liczyć! Uciesz się każdy groszem!
  2. Sprawdź ile i na co wydajesz co miesiąc. Spisz to na kartce, w exelu, czy gdzie tam chcesz. Ale miej świadomość jaką konkretnie kwotę potrzebujesz co miesiąc żeby móc funkcjonować.
  3. Zastanów się na co potrzebne są Ci pieniądze. Zapisz to. Na kolejną bluzeczkę z wyprzedaży czy konkretny kurs bądź szkolenie, zrobione paznokcie czy wyjazd wakacyjny? Uświadom sobie ile wydajesz na pierdolety i pomyśl na co innego mogłabyś przeznaczyć te pieniądze.
  4. Sprawdź stan swoich oszczędności – jak długo będziesz mogła funkcjonować nie mając żadnych dochodów?
  5. Zamiast myśleć „nie stać mnie na to”, zastanów się co mogłabyś zrobić żeby więcej zarabiać.

Te kilka prostych podpowiedzi pomoże Ci polubić pieniądze i inaczej na nie popatrzeć.

Pomyśl dwa razy zanim kupisz coś, bez czego możesz żyć. Dotyczy to zarówno osób, które mają kłopoty finansowe, jak i tych, które pieniądze posiadają.

Czy nowa ściereczka do kuchni jest Ci potrzebna? Kolejna nietrafiona sukienka z wyprzedaży sprawi, że Twoje życie będzie piękniejsze? A może będzie to kolejny nieudany zakup? Czy raty na nową kanapę to dobry pomysł? Jeśli nie masz na nią pieniędzy w gotówce, to Cię po prostu na nią nie stać.

świnka skarbonka

Znam osoby, które żyją po to, by spłacać raty. Mają pięknie wyposażone mieszkania, najnowsze sprzęty, ciągle kupują coś nowego. Jednak wyjście na szkolenie czy ciekawy wyjazd, jest dla nich niedostępne bo ledwo zarabiają na raty.

Czy to poczucie pozornego dostatku Cię uszczęśliwia? Zastaw się, a pokaż się!

Popatrz uważnie na swoje wydatki, zastanów się ile możesz odłożyć nie kupując pierdółek, które nie są do niczego potrzebne.

Ja osobiście stosuję metodę odkładania pieniędzy, których nie wydałam na głupoty.

Kiedy zachwycam się przepiękną sukienką i mam ogromną ochotę ją kupić, ALE uświadamiam sobie, że mam ich w szafie wystarczająco, to kwotę, którą o mały włos wydałam na kieckę, przelewam sobie na tajne konto. Przecież byłam te pieniądze gotowa wdać! Mogę więc bez tej kwoty żyć. Dokładnie tak samo robię, kiedy nie kupuję przywołanej wcześniej ściereczki do kuchni za 3 zł. Wiesz ile można w ten sposób odłożyć w ciągu roku?

Osobiście nie jestem zwolenniczką kredytów na doczesne rzeczy, więc takowych nie posiadam. Kartę kredytową dawno temu spłaciłam i zlikwidowałam.

Moje życie stało się prostsze, a ja czuję się wolna. Żyję na własnych warunkach ze świadomością na co mogę sobie pozwolić.

Kolejne klamoty czy ciuchy nie podnoszą już mojego poczucia własnej wartości (to zresztą działa na chwilę). Teraz jestem dumna z siebie gdy czegoś nie kupię.

Jeśli czegoś pragnę, a jest to powyżej moich możliwości finansowych, zastanawiam się co mogę zrobić, żeby na to zarobić.

Nie myślę „nie stać mnie na to”.

A Ty? Jaką jesteś osobowością? Wiecznie się martwisz, że czegoś nie możesz mieć, bo nie masz pieniędzy, nie stać Cię, to jest za drogie, czy podwijasz rękawy i zabierasz się do szukania rozwiązania i zarobienia dodatkowych pieniędzy?

Serdecznie polecam Ci książkę „Droga do wolności finansowej”, której autorem jest Bodo Schafer. Autor wyjaśnia w niej wiele kwestii związanych z pieniędzmi.

Tylko mi nie mów, że Cię na nią nie stać 🙂

Pytanie brzmi – czy stać Cię na to, by się nie rozwijać?

W kolejnym wpisie pokażę Ci świetną metodę odkładania pieniędzy, której nauczył mnie T. Harv Eker, sprawdza się wyśmienicie.

Zanim zakończę, proszę Cię bardzo, zostaw pod tym wpisem swój komentarz, napisz co wynosisz z artykułu i co zastosujesz już dziś.

Jeżeli masz ochotę przegadać sprawy związane z Twoimi finansami, zapraszam na sesję coachingową. Tak, to wydatek, ale taki, który się zwróci. KLIK

A jak Ci mało, zobacz Energetyczny poniedziałek z Lechem o pieniądzach.

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Wywiad z kobietą spełniającą się Małgorzatą Sarnecką

Jesteś kobietą spełnioną, zadowoloną ze swojego życia. Podziel się proszę z innymi kobietami tym, jak doszłaś do tego punktu. Jak to się zaczęło?

Co do spełnienia to jeszcze całkiem nie jestem spełniona, bo kiedy zaczęłam się spełniać i sięgać po to co chcę to się w tym rozsmakowałam i ciągle chcę więcej.

Jak doszłaś do tego punktu? Czy był jakiś katalizator, który Ci pomógł?

Paradoksalnie do działania skłonił mnie brak wiary mojej mamy we mnie. Mama ciągle starała się dać mi do zrozumienia, że wiele nie osiągnę, bo nie jestem zdolna jak siostry. Ze wszystkich sił starałam się udowodnić, że to nieprawda i skończyłam najpierw wymarzone Liceum Medyczne, a wiele lat później ukończyłam studia magisterskie pedagogiczne, mając pracę i troje dzieci. Udało się, to był przełom, uwierzyłam, że jeśli chcę to dam radę.

Jak radziłaś sobie z przeszkodami?

Po pierwsze powtarzam sobie słowa nieżyjącego już taty, który zawsze mi powtarzał ,,jeśli czegoś bardzo chcesz osiągniesz to, jeśli nie osiągnęłaś znaczy, że nie chciałaś aż tak bardzo”. Kiedy to nie pomagało, motywacją było nie dać satysfakcji mamie.

Miałaś wsparcie?

Wspierał mnie mąż, chociaż początkowo polegało to na tym, że mi nie przeszkadzał (śmiech). Potem dawał mi większe wsparcie.

Warto było przejść tą drogę?

Zawsze warto, to bardzo podnosi samoocenę, rozwija. Dowiedziałam się wiele o sobie.

Co dzięki temu, że jesteś świadoma siebie zmienia się w Twoim życiu?

Stawiałam sobie nowe cele, nauczyłam się planować . Niepowodzenia analizuję i wyciągam wnioski, już mnie nie dołują tylko motywują . Od tamtej pory spełniłam swoje marzenia o podróży w Himalaje, uwolniłam się od etatu za marne stawki i założyłam własną działalność. Już nic nikomu nie muszę udowadniać, wiem na co mnie stać i jak zaświta mi w głowie jakiś pomysł to zaczynam planować krok, po kroku co muszę zrobić żeby to mieć.

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś przekazać innym kobietom, a o co nie zapytałam?

Jeśli czegoś chcesz sięgaj po to choćby na palcach . Rób to co kochasz i w co wierzysz bo tylko to ma sens. Póki żyjesz nigdy nie jest za późno żeby zacząć.

 

Małgorzata Sarnecka

Byłam najstarszą z 3 sióstr i jedyną nie uzdolnioną matematycznie, więc dla mojej mamy po prostu głupia. Marzyłam by zostać pielęgniarką , ale mama powtarzała, że na pewno sobie nie poradzę. Jedynie tata we mnie wierzył, przy jego wsparciu dostałam się do wymarzonego Liceum Medycznego.

Niestety tata umiera kiedy jestem w 3 klasie, mama zupełnie się mną nie interesuje skupia się na siostrach zwłaszcza najmłodszej mającej w tedy 3 lata. Postanawiam wyjechać za chłopakiem do Grecji pracować i przerwać szkołę, mamie jest wszystko jedno. Wyjeżdżam i razem jesteśmy w Grecji 2 lata, to prawdziwa szkoła życia, pracuję sprzątając domy Greków. W tym czasie pobieramy się w polskim kościele w Grecji. Po 2 latach wracamy do kraju. Rodzę najpierw córkę w wieku 20 lat i marzę, żeby dokończyć wykształcenie. Pracuję w tedy jako sprzątaczka w domu pomocy społecznej. Kiedy zachodzę w 2 ciążę przestaje pracować i  zapisuję się do Liceum dla dorosłych do 4 klasy. Podczas matur jestem świeżo po urodzeniu syna i do matury nie podchodzę. Pojawia się okazja zapisać do 2,5 letniego Studium Medycznego policealnego, jestem zachwycona, bo mogę zdobyć wymarzony zawód i nie muszę mieć matury. Mąż postanawia wyjechać do Niemiec zarobić na mieszkanie bo do tej pory wynajmowaliśmy. I to jest początek końca. Przyjeżdża coraz rzadziej, robi się agresywny kiedy chcę żeby wrócił. Wiem, że kogoś tam ma.

Po kolejnym pobiciu  podejmuję decyzję o rozwodzie i tak zostaję sama w wynajmowanym mieszkaniu z 2 dzieci – córką 2,5 roczku, syn 1 roczek. 5 lat jestem sama i walczę o przetrwanie, z trudem kończę studium i podejmuję pracę jako pielęgniarka w krakowskim szpitalu. Praca dom, praca dom, o mojej pasji- górach mogę tylko pomarzyć i czasem z dziećmi jechać do dolinek.

Poznaję za namową koleżanki mojego obecnego męża, znowu czuję, że mam rodzinę i wszystko się zaczyna układać. Rodzi nam się po roku syn. Ponieważ w moim zawodzie źle się dzieje wpada mi do głowy pomysł studiów pedagogicznych bo to drugi kierunek który zawsze mnie pociągał, ale nie mam matury, więc idę na 3 miesięczny kurs przygotowawczy i zdaję maturę.

Kierunek który sobie wybieram zaocznie jest jedynie w Kielcach ale daje duże uprawnienia więc podejmuję się. Tak przez kolejnych 5 lat co 2 tygodnie jeżdżę do Kielc na zjazdy mam pracę zawodową, 3 dzieci i dzięki wsparciu męża kończę studia. W tym czasie wracam też w góry, początkowo blisko, niewysoko, z czasem w coraz dalsze. Dłuższe są moje wypady, mąż nie podziela mojej pasji ale mnie wspiera.

W 2013 r. realizuję moje 20 letnie marzenie i organizuję wraz z 2 kolegami z klubu górskiego wyjazd na trekking w Himalaje pod bazę pod Everestem. Wyprawa trwa miesiąc. Rok się do niej przygotowuję finansowo i kondycyjnie.

Szukam pracy powoli w nowym zawodzie i okazuje się, że jest miejsce na Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, ale dla pielęgniarki, biorę, bo widzę w tym szansę. Pokazuję tam też dyplom z pedagogiki i rozszerzają mi etat pielęgniarski o terapię pedagogiczną i zajęciową. Rozwijam się, mam masę pomysłów, ale nikt mnie nie chce słuchać. Twierdzą, że nie ma pieniędzy, że to czy tamto się nie sprawdzi, czuję, że mam podcinane skrzydła. Rodzi się pomysł własnej działalności. Początkowo zaczynam obok etatu po godzinach, ponieważ działa i widzę, że jest na to popyt składam wypowiedzenie i we wrześniu tego roku przechodzę na własną działalność.

 

 

 

 

 

 

ROZMOWY NA ŻÓŁTEJ KANAPIE, CYKL “AUTOPREZENTACJA”. Rozmowa z Katarzyną Juszkiewicz o głosie.

ROZMOWY NA ŻÓŁTEJ KANAPIE, CYKL “AUTOPREZENTACJA”. Rozmowa z Katarzyną Juszkiewicz o głosie.

Jeżeli kiedykolwiek musiałaś pracować głosem, ten film będzie dla Ciebie.

Jeżeli planujesz nagrywać live, wystąpić na scenie, albo zrobić webinar, spotkanie, czy po prostu dobrze wypaść na firmowym zebraniu, to nagranie jest dla ciebie.

Tym razem na żółtą kanapę zaprosiłam specjalistkę od głosu. Dziennikarkę, trenera głosu Katarzynę Juszkiewicz.

Kasia przygotowała dla nas kilka porad, które mogą uratować Cię przed chrypką i bycia niezrozumiałą w trakcie przemowy.

Zresztą, sama zobacz 🙂

Więcej wartości z wywiadów z ciekawymi osobami możesz czerpać tu KILK.

 

 

 

Chcesz efektywnie komunikować się i robić odpowiednie wrażenie w życiu zawodowym i prywantym?

Zapraszam Cię na szkolenie

Pewność siebie na scenie – wystąpienia publiczne w praktyce 4-5 października 2019

Zapisz się, http://bit.ly/2lDBIAz

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka