Małe pytania – mocne odpowiedzi

Pracuję jako coach. Bez wątpienia wykonuję zawód moich marzeń. Co więcej, każdy proces, każda rozmowa z drugim człowiekiem to także kolejna cegiełka w kierunku mojego rozwoju – taki bonus. Dzięki temu zdecydowanie poprawiłam jakość swojego życia.

Od 5  lat pomagam kobietom lepiej zrozumieć siebie, poukładać swój biznes, życie, znaleźć work – life balance, a także być bardziej pewną siebie i asertywną osobą.

Ostatnio postanowiłam podsumować ten okres, niewątpliwie wakacyjny relaks zdecydowanie sprzyja takim rozważaniom. Z perspektywy lat doszłam do wniosku, że kluczem do dobrych rozwiązań, poprawy jakości  życia są przede wszystkim zadawane sobie pytania.

Jesteśmy tak skonstruowani, że wiecznie szukamy dziury w całym. Wystarczy jedno niepowodzenie
i całą naszą uwagę skupiamy na tym, co i dlaczego nam się nie udało, czego nie zrobiliśmy. Jak mantrę powtarzamy: „Do tego to ja się nie nadaję”.

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Zdjęcie przedstawia człowieka z którego wypływa wiele pytań

Podczas sesji coachingowych pojawia się czasami wiele, w pesymistycznym nastroju, wypowiadanych pytań –  nie przeze mnie, a przez klientów . To naturalne, zwłaszcza na początku procesu.
Może i Ty takie nie raz sobie zadajesz.

Dlaczego mnie to spotkało?

Dlaczego jestem taka/i beznadziejna/y?

Po co się za to brałam/em?

Czy mnie jeszcze cokolwiek pomoże?

Czy jest dla mnie jakaś szansa?

Być może zauważasz (mam nadzieję, że tak), że te pytania nie wnoszą naprawdę niczego konstruktywnego. Dlaczego?

Bez wątpienia dlatego, że z góry bowiem zakładają, że jesteś nierozsądny, a sama konstrukcja pytania, raczej nie sprawi,
że poczujesz się lepiej, wręcz przeciwnie – jeszcze gorzej. Nasz umysł jest nastawiony na odnajdywanie odpowiedzi, więc… na pewno znajdzie w bezładzie myśli coś, co potwierdzi Twoją beznadziejność
i z pewnością wyszuka porażki.

Kluczem do sukcesu, dobrego samopoczucia i wzięcia spraw w swoje ręce są dobre pytania.

Czym zatem różnią się dobre pytania od tych powyższych?

Przede wszystkim tym, że dobre pytania szukają rozwiązań, nie przyczyny czy potwierdzenia braku Twoich kompetencji.

Dobre pytania będą Cię wzmacniać, otwierać Ci drogę nowych możliwości, pobudzą kreatywność

i wniosą światło do Twojego życia.

 

DOBRE PYTANIA zmieniają punkt koncentracji. Tylko tyle i aż tyle.

 

Zilustruję to przykładem. Po nieudanym biznesie mogłabym zapytać o to, co zrobiłeś/aś źle. To takie proste. Ludzie na ogół pytają o to, dlaczego się nie udało.

Wtedy jednak, i o tym warto pamiętać, skupiamy się na negatywach, brakach. Takiego rodzaju pytania nie poprawiają nastroju, nie sprawiają, że czujemy się lepiej, utwierdzają w przekonaniu o własnej  nieudolności – niemocy.

Gdy jednak zapytam,  i tak właśnie w swojej pracy z klientami czynię, o to CO MÓGŁBYŚ/MOGŁABYŚ  ZROBIĆ LEPIEJ, otwiera się okno możliwości.

Pojawiają się hipotetyczne odpowiedzi, rodzą się pomysły, budzi się  kreatywność. Pojawia się nowa energia i nieodparta chęć do działania. Może poprawić swoje umiejętności negocjacyjne? A może następnym razem w inny sposób poprowadzić spotkanie biznesowe? Pomysłów nie brakuje, naprawdę –  pozostaje tylko czekać, albo stwarzać kolejną możliwość wprowadzenia ich w życie.

 

Czy jest to proste? Powiem tak – nie zawsze jest to łatwe. Wymaga treningu i uważności na to,
co mówimy. „Jak mogło się to stać? Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego nikt mnie nie kocha?” – takie pytania z pewnością ograniczają.

Zawsze szukaj takich pytań, które będą dawać siłę. Takie pytania zadaję  jako coach, zadaję TE pytania, które trzeba.

Tej umiejętności, sztuki zadawania dobrych, wzmacniających pytań, możesz się nauczyć.
Z pomocą przychodzą książki. Polecam wspaniałą pozycją – „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony`ego Robbinsa.

Tony radzi swoim czytelnikom, by codziennie zadawać sobie zestaw pytań, który poprawia jakość życia. Proponuje on pytania poranne,  można sobie zadawać je tuż po przebudzeniu czy podczas porannego prysznica. Jakie?

Oto one:

  1. Co mnie w życiu uszczęśliwia? Co dokładnie wywołuje teraz moje szczęście?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  2. Co wywołuje moje podniecenie? Co dokładnie mnie teraz ekscytuje?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  3. Z czego jestem w życiu dumny/a? Co dokładnie powoduje moją dumę?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  4. Za co jestem wdzięczny/a życiu? Co dokładnie budzi moją wdzięczność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  5. Co daje mi w życiu przyjemność? Co dokładnie sprawia mi teraz radość i przyjemność?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  6. W co wierzę i czemu się chcę poświęcić? Czemu dokładnie jestem oddany/a?
    W jaki stan mnie to wprowadza?
  7. Kogo kocham? Kto kocha mnie? Kto budzi moją miłość? W jaki stan mnie to wprowadza?

 

Jeżeli odpowiedź na te pytania przychodzi Ci, na ten moment w Twoim życiu, z trudnością – zapytaj siebie, co mogłoby dać Ci w życiu przyjemność, za co mógłbyś/abyś być wdzięczny/a.
Za co mógłbyś/abyś …

Oprócz pytań porannych warto do rytuału swojego dnia wprowadzić też gotową listę pytań wieczornych:

  1. Co dzisiaj z siebie dałem/am? Co dokładnie dałem/am dzisiaj innym? W jaki sposób?
  2. Czego się dzisiaj nauczyłem/am?
  3. Jak dzień dzisiejszy przyczynił się do podniesienia jakości mojego życia?
    Jak mogę go wykorzystać jako przyszłą inwestycję?

Czy działa? Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz. Ja sprawdziłam. Od dłuższego czasu zadaje sobie  i odpowiadam na  pytania, zarówno poranne jak i wieczorne. Skupiając się na TYCH konkretnie pytaniach, czuję się zdecydowanie lepiej.

Spróbuj i Ty – warto szukać choćby światełka w tunelu, w końcu nawet najmniejszy promień światła może zmienić Twoje życie na lepsze i poprawić jego jakość.

Pamiętaj, proszę, że to Ty decydujesz o swoim życiu. To Ty nadajesz mu sens.

Zadawaj sobie pytania, które dodadzą Ci sił. Pogrążanie się w otchłani beznadziejności, nikomu jeszcze nie przyniosło korzyści.

 

Co zrobisz zatem dziś, byś jutro mógł/mogła cieszyć się życiem bardziej?

 

Jeżeli przeczytałeś/aś mój wpis do tego momentu i nadal masz wątpliwości, wahasz się, nadal zastanawiasz, jak to możliwe, że tak wiele zależy od tego, jakiego rodzaju zadajemy sobie pytania,
( a może po prostu dobrze się czyta) zachęcam do dalszej części tego tekstu.

O tym jak wielka jest siła i moc zadawanych sobie pytań, motywacja i  determinacja w dążeniu do celu przypomina historia Lecha Stanisławskiego – człowieka, któremu właściwe pytania uratowały życie. Pozwól, że opowiem Ci ją.

Mur więzienny z drutem kolczastym

Mur więzienny z drutem kolczastym

Ten człowiek przeżył istny koszmar. Pewnego dnia naziści wyciągnęli jego i jego rodzinę z domu,
i zapędzili do obozu koncentracyjnego. Tam na jego oczach rozstrzelano mu najbliższych. On sam pracował ponad siły kolejne dni zadając sobie pytania: Dlaczego mnie to spotkało? Jak Bóg mógł stworzyć takie zło? Czym oni zawinili?

Jednak, jak się zapewne domyślasz, takie myślenie nie poprawiało samopoczucia. Wręcz przeciwnie, miało wpływ na pogarszającą się kondycję psychiczną, stawał się coraz bardziej nieszczęśliwy
i przytłoczony. Oczywiście, że nie chciał umierać, zamiast bierności wybrał postawę aktywną. Uświadomił sobie, że jeśli niczego naprawdę nie zrobi, to tak się stanie.

Postanowił więc zadać sobie inne pytania: Jak mogę wykorzystać sytuację, w której się znalazłem?
Co mogę zrobić, by się stąd wydostać?

Pytał siebie o to niejednokrotnie – do skutku. I wreszcie nadszedł ten dzień, dokonał tego, czego nikt przed nim  dotychczas nie zrobił – Lech Stanisławski uciekł z obozu koncentracyjnego.

Któregoś razu poczuł odór martwych ciał. Zaobserwował, że zwłoki są ładowane na ciężarówkę
i wywożone gdzieś – gdzieś poza obóz. Po skończonej pracy, gdy wszyscy wracali do baraków, postanowił  rozebrać się do naga i ukryć pod ciałami. Leżał tak przez wiele godzin. Narzucano na niego tylko kolejne zwłoki – on nawet nie drgnął.

W końcu samochód odjechał. Zagazowane dzieci, kobiety i mężczyzn wysypano do przygotowanego wcześniej rowu. Pod stertą rozkładających się zwłok leżał i on. Po wielu godzinach w końcu wydostał się, wygrzebał się spod ciał i … biegł niestrudzenie przed siebie ku upragnionej wolności. Zmienił pytanie – znalazł rozwiązanie.

Ten przykład jest bardzo drastyczny, ale taki właśnie ma być.

Chcę byś zobaczył/a,  że zadawanie sobie w kółko tych samych, osłabiających i niczego nie wnoszących do życia pytań, naprawdę niewiele zmieni.

 

Zadawaj sobie inne, dobre, otwierające pytania. Pomyśl o swojej sytuacji i wspieraj swoje życie i zacznij otwierać się na różne możliwości już dziś.

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Zapraszam 28 sierpnia na webinar, odkryj ze mną swoją siłę i moc  https://barbaralech.pl/stan-sie-swiadoma-i-pewna-siebie/

Czekam na Was również 10 sierpnia w Katowicach na szkoleniu
,,Pewność siebie oparta na faktach”
👉http://bit.ly/2M67cuR

A 24 sierpnia spotykamy się w Toruniu 👉Weź pewność siebie na warsztat➡️ http://bit.ly/33ucs14

Czy poznałaś już mój bestseller ,,Żółta książka o pewności siebie” 👉http://bit.ly/2ZGkami

 

 

 

Strona internetowa barbaralech.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji na komputerze bądź innym urządzeniu użytkownika podłączonym do sieci (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej o naszej polityce dotyczącej cookies dowiesz się tutaj.