Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą? A może każdym z nich?

Wybawicielem chętnie, nawet ładnie brzmi (być może pomyślisz), ale prześladowcą czy ofiarą, na pewno już nie. Byłoby wspaniale, gdybyś nie był/a żadnym z nich, gdybyś uważał/a, że to z Tobą nie ma absolutnie nic wspólnego.

Na swoim jednak przykładzie niejednokrotnie wiem, że to nie jest takie proste. Niewykonalne?

Ależ skąd. To też już wiem. Sprawdziłam, wdrożyłam – działa.

Sama wiedza i świadomość poszerza perspektywę i uczy patrzeć, z czasem działać inaczej niż dotychczas. I tego też uczę klientów podczas sesji coachingowych.

Ale do rzeczy.

WYBAWICIEL (Zbawca), PRZEŚLADOWCA (Kat), OFIARA – oto bohaterowie trójkąta dramatycznego dr Stephena Karpmana.  I większość z nas ( niestety) po tym trójkącie w przenośni krąży, a nawet biega, zmieniając tylko swoje role, czasami naprawdę długo.

Dzieje się tak nieustannie, dlatego że ludzie bowiem (na szczęście nie wszyscy)  mają tendencję do zajmowania się życiem innych ludzi. Co więcej, wiedzą co dla kogo jest najważniejsze, chętnie więc nieproszeni obdarowują złotymi radami. Jakby tego było mało, zastanawiają się nieustannie  nad tym, co mówią i myślą o nich inni. Zdarza się też i tak, że robią coś, o co nikt ich nie prosił. Nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdyby… no właśnie, gdyby nie względem danej osoby późniejsze oczekiwania.

Dalekie? Znajome? A może bardzo bliskie?

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek pomóc i niby wszystko było ok,  ale… ?

Ale tak jakoś dziwnie oczekiwałeś/łaś jakiegoś słowa dziękuję, a może pochwały, zapłaty albo przynajmniej przysługi.

Pomogłeś/aś  i jakże miło z Twojej strony. Jedno ALE.  Czy osoba o tę pomoc poprosiła?

Tak czy nie?

Wyobraź sobie taką oto sytuację.

Wchodzisz do firmy i sprzątasz po wczorajszym spotkaniu. Nie jest to Twoim obowiązkiem i nawet nie byłeś/aś na spotkaniu, ale… doprowadzasz miejsce do porządku, po to, aby Tobie i innym było miło.  Współpracownicy wchodzą do biura, nikt nawet nie zauważa Twojej pracy. I tu pojawia się pytanie o to, co czujesz. Żal? Złość? Czy powinni chociaż podziękować? A może dla Ciebie to nieistotne, bo zajmujesz się już innymi sprawami. Jeżeli tak, bardzo dobrze. Jeżeli pojawia się nieprzyjemne uczucie, warto się temu bliżej przyjrzeć.

Nastrój może poprawić uświadomienie sobie, że to całe pomaganie  „na siłę” to nic innego jak niechęć do zajmowania się swoim życiem, tak naprawdę sobą.

O wiele łatwiej jest przyglądać się uważnie życiu innej osoby, oceniać, czy robi coś dobrze czy źle.
Przez pryzmat własnych doświadczeń, lęków i osobowości, niektórym wydaje się, że mają prawo do podejmowania za kogoś decyzji.  Pomagają nieproszeni. W życiu bardzo chętnie  ludzie przyjmują rolę WYBAWICIELI.

Doradzają więc na przykład przyjaciółce, że koniecznie ( bez cienia wątpliwości) powinna zmienić partnera, pracę, a może nawet zrobić sobie drugie dziecko. Matki często „wspierają” w wychowywaniu dzieci, doradzając albo wręcz wymuszając pewne rzeczy. Dowiadujesz się, oczywistym jest, że POWINNAŚ karmić piersią, jadać w określony sposób i używać mąki ziemniaczanej zamiast pudru, bo to zdrowsze. Nie wiedziałeś/aś? To już wiesz 🙂

Wyciągamy do innych pomocną dłoń, wspieramy, oddajemy swój czas, energię, często nawet pieniądze. Rezygnujemy z siebie, swoich zainteresowań, spotkań ze znajomymi, odmawiamy wizyty u kosmetyczki, lekarza czy fryzjera, bo przecież jesteśmy potrzebni…

Bardziej lub mniej podświadomie oczekujemy wdzięczności.

Co się dzieje, kiedy nie dostajemy nagrody ? Co się dzieje, kiedy przyjaciółka odrzuca naszą pomoc?
Co czujesz, gdy słyszysz „zajmij się swoim życiem”?

Zastanów się,  bo to być może Ty WYBAWICIELU. Czy warto?

A co z pozostałymi rolami? PRZEŚLADOWCA czy OFIARA? Żadna nie budzi zainteresowania, brak chętnych do ogrywania ról w tym przedstawieniu, a jednak spektakl życia trwa. Najwyższy czas na antrakt.  Ale, żeby zrobić sobie przerwę, potrzeba zrozumienia problemu wysuwa się na pierwszy plan.

Najlepiej zilustruje to przykład.

„Poradzę sobie, to moje dziecko. Nikt już nie używa mąki ziemniaczanej!”  –  mówi córka do matki.
Ta czuje się odtrącona. Chciała przecież tylko pomóc. Sąsiadka z pewnością będzie współczuć kobiecie tak niewdzięcznego dziecka.  Scenek z życia codziennego można wyliczać bez końca. W tej sytuacji  zupełnie naturalnie wchodzimy w jedną z dwóch pozostałych ról. Stajemy się Prześladowcą albo Ofiarą. Biegamy jak chomik w karuzeli.

Słyszałeś/aś kiedykolwiek  w swoim otoczeniu takie, bądź w podobnym stylu,  zdania?

To ja ci pomagam, bułeczki rano pod nos przynoszę, a Ty mi tak odpłacasz?

 Zobaczysz, więcej Ci nie pomogę!

Ciekawe jak dasz sobie radę beze mnie?

Albo jeszcze lepiej.

Zobaczysz jak to jest, jak mnie zabraknie!

Takie czy podobne  stwierdzenia są typowe dla PRZEŚLADOWCY (Kata).  Choć wcześniej daje on rady i niesie pomoc nieproszony,  tak naprawdę oczekuje konkretnej reakcji. Pomoc ta nie jest bezinteresowna. Jej brak wzbudza szybko agresję przeciwko rozmówcy.

Ta sama osoba z łatwością wchodzi także w rolę OFIARY. Czuje się przecież poszkodowana, bo oddała komuś swój czas, uwagę i energię. Zamiast doceniania, i to bardzo, odczuwa odrzucenie.

Kolejny cytat z życia wzięty.

 „To ja, zamiast do kosmetyczki, dziecka Ci pilnuję, a Ty nie masz czasu przyjechać na kawę i chwilę ze mną posiedzieć.”

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego przyjmując rolę ZBAWCY rezygnujemy z siebie, proszeni lub nie?

Przyczyn jest kilka. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z pewnością jednak chcemy poczuć się lepiej, tak po prostu. Mamy poczucie winy i chcemy je zniwelować. Czasami czujemy się lepsi i bardziej doświadczeni. Niektórzy mają niską samoocenę i w ten oto sposób (bezskutecznie jednak) podnoszą poczucie własnej wartości. A na końcu, i to jest w moim odczuciu najsmutniejsze,  niektórzy ludzie nie mają ochoty zająć się swoimi sprawami, bo to wymagałoby zmian, i to diametralnych czasami, w ich życiu.

ZBAWICIEL często robi coś za kogoś, nawet jeżeli dana osoba może zrobić to sama, nieproszony daje rady, rozwiązuje problemy innych, bierze odpowiedzialność za inne, dorosłe osoby.
Jest to zdecydowanie łatwiejsze niż zatroszczenie się o siebie, umiejętne komunikowanie swoich potrzeb, stawianie granic, mówienie „nie”. Łatwiej jest tkwić w przekonaniu, że jest się niezastąpionym.

rysunek trójkąta dramatycznego

Jeżeli czujesz, że to o Tobie mowa, zatrzymaj się i  poprzyglądaj się temu dokładnie.
Zastanów, dlaczego przyjmujesz rolę Zbawcy,  co Ci to daje i  do czego służy.

Jeżeli pomagasz, bo lubisz, bo chcesz – rób to. Jeżeli jednak czujesz, że POŚWIĘCASZ się, bo wymaga to od Ciebie rezygnacji z Twoich planów. Jeżeli  czujesz, że podświadomie oczekujesz jakiejś nagrody, NIE RÓB tego wcale.

Nie katuj się, nie zadręczaj. Każdy z nas, i to jest pewne, nie jeden raz w życiu, pobiega sobie po tym trójkącie. Ważne jest to, aby biegać jak najrzadziej. Trening czyni mistrza. A tu bardziej joga niż maraton J  Spokój i wyciszenie, zebranie myśli i obserwacja. Szukanie w sobie odpowiedzi na pytania, czego chcę, na co się zgadzam, na co absolutnie nie, co tak naprawdę czuję.

Ja, nadal mimo wieloletniej pracy nad swoim rozwojem, czasami uświadamiam sobie, że zdarza mi
się (na szczęście już rzadko) wchodzić  w którąś z ról. Czuję się wtedy pokrzywdzona, niedoceniona.  Pojawia się nawet złość, oburzenie. Wiedza jednak, między innymi taka,  jaką się tutaj z Wami dzielę, pozwala mi  po chwili uniesienia uświadomić  sobie, co takiego zrobiłam wcześniej, jakim kosztem,
bo właśnie to powoduje, że czuję się w taki, a nie inny sposób.

Sama świadomość istnienia trójkąta dramatycznego Karpmana  zdecydowanie szybciej pozwala podjąć decyzję – wysiadam z tej karuzeli. Co tu dużo mówić. Wesołe miasteczka są dobre raz na jakiś czas. Prawda?

Nie Karpman to co?

Trójkąt wygrywającyNiedawno przeczytałam o koncepcji trójkąta wygrywającego, który stworzył Acey Choy.
Tam zamiast Zbawcy jest Opiekun, zamiast Prześladowcy (Kata) Asertywny, a Ofiarę zastępuje Wrażliwy.

OPIEKUN – ASERTYWNY – WRAŻLIWY  – mnie się podoba. A Tobie?

Temat niezwykle ważny i niełatwy, ponieważ większość gier czy wchodzenie w role odbywa się poza naszą świadomością. Jednakże warto podjąć temat. Postaw na siebie, zajmij się sobą. Zatroszcz się
o swoje potrzeby, tym uszczęśliwiaj świat.

Jeżeli w tym wpisie odkrywasz mniejszą bądź większą cząstkę siebie, czujesz, że to było o Tobie, może czas na zmiany. Szkoda życia. Rób to, co jest zgodne z Tobą, najwięcej tego, na co masz ochotę.

Weź odpowiedzialność… za siebie i swoje życie.

Co Ty na to?

Chcesz popracować z coachem?

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Koniecznie przeczytaj także wpis o Analizie Transakcyjnej i odbierz bezpłatnt ebook.

A teraz koniecznie zobacz odcinek Energetycznego poniedziałku https://youtu.be/s_vzA9brC2Y

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Ciesz się życiem! Bądź szczęśliwa!

Świętujemy!! To już setny odcinek!!!

O czym? O celebrowaniu sukcesów. Ja wiem, potrafisz sobie dokopać jak nikt inny, widzisz więcej niż inni, każde potknięcie, każdy błąd, ale… Czy czasem potrafisz siebie docenić, przybić sobie piątkę, powiedzieć “dobra robota”? Może warto?

W końcu badania mówią, że ludzie lubią czuć się docenieni…

Nie uwierzysz ile było we mnie strachu, kiedy nagrywałam swój pierwszy Energetyczny Poniedziałek.Pomimo ogromnego lęku, braku odpowiedniego sprzętu zdecydowałam się  działać.Wiesz dlaczego? Kocham to co robię,sprawia mi to wiele radości satysfakcji. Co sprawiło, że zostałam coachem? Miałam kiedyś marzenie, by pokazać kobietom, że mogą żyć inaczej, że mogą być szczęśliwe, spełnione.Zrobiłam to, zaczęłam działać pomimo lęku.Wspominając swoje początki,jestem z siebie dumna, że nie pokonał mnie strach.Nie wahaj się, nie zastanawiaj.Pamiętaj, by celebrować najmniejsze sukcesy, bo to właśnie te małe sukcesy, często przez Nas nie dostrzegane, składają się na osiągnięcie ogromnego sukcesu.

Więc, proszę doceniaj siebie każdego dnia. Nie czekaj, aż pochwali Ciebie ktoś inny. Gdy Ty nie docenisz tego co robisz to pochwały innych sprawią Ci radość tylko na chwile.

Wskakuj, na mój kanał YouTube i świętuj razem ze mną http://bit.ly/youtubeBL

 

Z OKAZJI 100-EGO ODCINKA MAM DLA WAS PREZENT

 

Doceniam Waszą obecność. Jestem wdzięczna, że subskrybujecie kanał,czytacie bloga,uczestniczycie na wyzwaniach i szkoleniach.Pomyślałam więc, by podziękować Wam właśnie w takiej formie i udzielić rabatu na zakupy w moim sklepie.

 

Zrób zakupy za min. 50 złotych wpisz kod 100, a wartość twoich zakupów obniży się o 15 złotych.

 

Zapewne znasz już moją książkę ,,Żółta książka o pewności siebie” jeśli jeszcze jej nie posiadasz dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka  Poznaj historie osób znanych medialnie tj. Kamila Rowińska, Fryderyk Karzełek, Celestyna Osiak, Marta Krasnodebska, Agata Limanówka, Kamil Lizurej, Beata Jurasz, Michał Zwierz, Ilona Adamska, Ania Urbańska.

Dowiedz się jaką drogę przemierzyli zanim stali się ludźmi sukcesu. Czy zawsze wszystko idzie zgodnie z planem?

Poznaj ich sekret i skuteczność w osiąganiu sukcesu.

 

 

Koniecznie zobacz:

?Skup się na sobie!? http://bit.ly/30iKUcq

?Wdzięczność – magiczny składnik radości i szczęścia. Praktykujesz?? http://bit.ly/2LbiD4i

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/30uLGU1

Zapraszam Ciebie na szkolenia, które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

FB ? https://www.facebook.com/BarbaraLechC

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

 

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Zupełnie jak śpiewał Perfect.

Chcemy być sobą, chcemy być sobą wreszcie! Znasz to?? Jesteś sobą? Na ile procent? Znasz siebie? Ile masek zakładasz codziennie, w ile ról się wcielasz? KIM JESTEŚ TY?

No trochę pojechałam, ale zapraszam do oglądania i udostępniania. Subskrybuj!!! http://bit.ly/youtubeBL Proszę zostaw komentarz.

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach

Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Blog?https://barbaralech.pl/blog/

Linkedin ?https://bit.ly/2Yiu0du

Zapraszam Ciebie na szkolenia, na które odbędą się już:

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

,,Żółta książka o pewności siebie” to doskonała pozycja na wakacje. Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową.

Dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Koniecznie zobacz:

?Pani swojego czasu – czy jest pewna siebie?? http://bit.ly/2YRcSeU

?Pogadajmy o Pewności Siebie – wywiad z Joanną Ceplin (marka online) ?http://bit.ly/2xAvP9T

?Z życia trenera i coacha? http://bit.ly/30iooAk

?Nie bądź jak guma w majtach.? http://bit.ly/2LcptGD

 

Po prostu bądź

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Ewa i Bartek po raz pierwszy zarobili pieniądze,  kiedy mieli 8 i 6 lat.

Pamiętam dokładnie dzień, w którym Ewa czegoś bardzo potrzebowała. Wraz z mężem odmówiliśmy wtedy zakupu, ponieważ to był już czas, kiedy nasze dzieci dostawały swoje kieszonkowe.

Do tej pory Ewa chętnie je wydawała, a Bartek wręcz przeciwnie. Skrzętnie liczył każdy grosz, bo chyba nie bardzo wiedział, co mógłby  kupić za te pieniądze.

Do głowy wpadł mi wtedy pomysł, że przecież Ewa  może zarobić na swoje dodatkowe potrzeby.

To był marzec – tuż przed Dniem Kobiet.

Usiedliśmy wszyscy razem przy stole i obmyśliliśmy plan – nie byle jaki, plan wsparcia i odciążenia panów J

Jak wiadomo, w tym dniu, niemal każdy pan ( i miło z ich strony) kupuje swojej pani kwiaty.  I taką też mieliśmy nadzieję. Postanowiliśmy wykorzystać zbliżające się święto jako mechanizm do nauki zarabiania pieniędzy.

Poszłam z dziećmi do pobliskiej kwiaciarni. Sprawdziliśmy ceny tulipanów. Potem policzyliśmy ilość znajomych
w okolicy. W ten sposób, jak się pewnie domyślacie, określiliśmy niezwykle istotną w sprzedaży grupę docelową. Pomysłowe, nieprawdaż? Następnie przyszedł czas obliczania inwestycji  i stopy zwrotu.

Wyobraźcie sobie następujący obrazek: Ja i dwójka maluchów przy stole. Prowadzimy skomplikowane obliczenia. Liczymy, ile musimy zainwestować, jaką marżę naliczyć, by otrzymać określony zysk ze sprzedaży.

Nie wiem, ile z tego rozumieli. Bez problemu jednak wyliczyliśmy, że Ewa może zarobić potrzebne jej 10 zł. Radość nie trwała jednak długo. Szybko  okazało się, że Ewka nie ma ŻADNYCH pieniędzy na inwestycję. WSZYSTKO WYDAŁA!

Zapytała, czy pożyczę jej pieniądze. Tym razem odmówiłam. Podsunęłam jednak rozwiązanie –  trzeba znaleźć  inwestora.

Na te słowa, a raczej ich wyjaśnienie, obudził się Bartek, który stwierdził, że on przecież ma pieniądze.

WOW! Jest inwestor. Ale i on też musi zarobić!

No to klops. Ewa chce 10 zł i Bartek chce 10 zł. Jak to zrobić? Według naszych obliczeń z tej inwestycji wyciągniemy jeden banknot o nominale 10 złotych.

Szybka burza mózgów!

I jest rozwiązanie!

Dzieci szybko wpadły na genialny pomysł negocjowania cen w kwiaciarni. Jakie to proste. Przecież przy zakupie większej ilości, możemy dostać zniżkę.  Ewa postanowiła podjąć wyzwanie. Zaczęłyśmy więc przygotowania do tej rozmowy: solidne argumenty, rzeczową rozmowę. Nie tylko w teorii, ale również w praktyce.

Wszystko dobrze, no ale… nadal brakowało 5 zł.

Bartek nie wykazywał najmniejszego zainteresowania. Według niego sprawa była jasna. Wyłożył kasę i oczekiwał powiększonego zwrotu w nieprzekraczalnym terminie do 8 marca.

Ewa, której zależało na tym dealu, uwijała się jak w ukropie.

Z obliczeń wynikało, że należy powiększyć marżę o 50 groszy na kwiatku.

Wyszła kwota niemal dwa razy większa niż w kwiaciarni za sztukę, ale… i to nas nie powstrzymało. W końcu kwiaty miały być dostarczane prosto do domu, do rąk własnych. Mocny argument.

Podjęłyśmy ryzyko.

Negocjacje w kwiaciarni okazały się udane. Pani była tak zaskoczona merytorycznym przygotowaniem 8-latki, że bez problemu zgodziła się na upust. Kupiłyśmy więc 10 tulipanów.

7 marca wybiła godzina zero.

Wieczorową porą Ewa i Bartek wraz z tatą ruszyli sfinalizować przedsięwzięcie.

Chodzili od drzwi do drzwi.

Pukali i mówili: „Czy chciałby pan kupić kwiaty dla swojej żony z okazji jutrzejszego święta? Dzień Kobiet, pamięta Pan, prawda?”.

I wiecie co? Panowie kupowali. Skłamałabym pisząc, że wszyscy. Czasami, ktoś nie był chętny, ale pomimo odczuwanego smutku, dzieciaki szły dalej.

Sprzedali wszystko!

Zarobili na tej transakcji po 10 zł.

Ewa do dziś uważa, że Bartek zarobił więcej – dostał oczywiście zwrot wkładu. Dla niej sytuacja wyglądała tak,
ona dostała 10 zł, a on więcej.

Ta historia nauczyła ich jednak, że pieniądze są wszędzie. Wielokrotnie, już samodzielnie, wykorzystywali ten model sprzedaży. Dużą popularnością cieszyła się na przykład ręcznie robiona przez Ewę biżuteria.

Jak wygląda to teraz?

Dziś moje dzieci mają 16 i 14 lat.

Kiedy czegoś chcą, zaczynają najpierw zastanawiać się, jak mogą na to zarobić. Nie boją się też odmowy. Wiedzą już
o tym, że to etap sprzedaży.

Sprzedają na OLX książki, swój sprzęt sportowy. Sprzedają to, czego już nie potrzebują, a innym może się przydać.?

Jako matka, jestem z nich bardzo dumna. Wiem, że dałam im kompetencję, dzięki której swobodnie przejdą przez życie.

W tym pierwszym doświadczeniu poczuli smak porażki – nie każdy kupił, ale i smak zwycięstwa – sprzedali wszystko. Nauczyli się też determinacji – pukali przecież od drzwi do drzwi – do skutku. Przezwyciężyli wstyd, nauczyli się liczyć.

Ewa od tamtego czasu ZAWSZE ma pieniądze na inwestycje.

Bartek nauczył się, że zarabianie jest bajecznie łatwe.

Ja nauczyłam się, że w życiu nie chodzi o to, by dzieci zagłaskać na śmierć i nieba im uchylać, ale o to, by ich nauczyć, jak mogą sobie radzić i do tego nieba się dostać. Jedno jest pewne,  Ewa i Bartek,  złapali bakcyla przedsiębiorczości.

Nie wiem, jak jest u Ciebie. Co myślisz o mojej metodzie?  Jestem ciekawa Twojej opinii. Napisz proszę komentarz
i podziel się swoimi pomysłami, które wzmacniają w Twoim dziecku poczucie wartości i pewność siebie.

A jeśli chcesz przeczytać, jak budują pewność siebie inni, zapraszam na stronę https://barbaralech.pl/aaa-ksiazka

 

Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji?

Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji?

Hodujesz w sobie drzewo negatywnych emocji?

STRACH, WĄTPLIWOŚCI, OBURZENIE, GNIEW, NIENAWIŚĆ, ZAZDROŚĆ, ZAWIŚĆ.

Czy te emocje są ci znane? Wynikają z niskiego poczucia własnej wartości.

Drzewo negatywnych emocji ma dwa korzenie

  1. Usprawiedliwienia – Ktoś zrobił coś, czego nam, z różnych powodów nie udało się zrobić- więc czujemy się z ty źle, zaczynamy odczuwać negatywne emocje wobec siebie i tego kogoś.
  2. Identyfikacja– słowa, komentarze, to co słyszymy, odbieramy bardzo osobiście, identyfikujemy się z tym co ktoś powiedział i czujemy negatywne emocje.

 

PNIEM tego drzewa jest WINA – obwinianie siebie lub innych. Wina jest niezbędna by złe emocje mogły istnieć. Idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości, to kontrola i manipulacja. Może kiedyś słyszałeś te słowa?: „Nie zrobisz tego dla mamusi?” „Przez ciebie zarwę noc” „Dlaczego mi to robisz?”

Nie pozwól ludziom wzbudzać w sobie poczucia winy!

Zapytaj ich wprost- „Próbujesz we mnie wzbudzić poczucie winy? To nie zadziała” i uśmiechnij się! To działa jak magia!

Udostępnij ten wpis, będę Ci bardzo wdzięczna, może znasz kogoś kogo może to dotyczyć i komu ta wiedza może się przydać?

Co zrobić by być bardziej pewnym siebie? Czytaj dalej i wprowadź w życie wskazówki

→ Wyeliminuj negatywne emocje! To klucz. Wiem, że to nie jest proste ale gdy się wyzwolisz zostaną te pozytywne! Umysł nie może równocześnie odczuwać różnego rodzaju emocji.

Obwinianie siebie czy innych nic nie daje – zmień to, powiedz sobie – JESTEM ODPOWIEDZIALNY i weź odpowiedzialność za swoje życie i to skąd pojawiły się dane sytuacje czy zdarzenia.

Prawda jest taka, że ludzie wcale nie chcą pozbywać się negatywnych emocji. Nie po to o nie dbali, sadzili je i pielęgnowali żeby teraz je wywalić. Przemyśl to proszę. Po co ci te emocje, co wnoszą do Twojego życia?

Jedną z głównych, negatywnych emocji jest STRACH – boimy się  odrzucenia, krytyki, dezaprobaty. Ciągle coś musimy, by sprostać oczekiwaniom swoim i innych.

Boimy się odrzucenia. Dlaczego? Bo często w dzieciństwie doświadczaliśmy miłości warunkowej.

Słyszałaś może, że jesteś wspaniałą córką, z której rodzice są dumni, ponieważ masz świadectwo z paskiem? A co się działo gdy go nie miałaś, gdy Twoje oceny odstawały od przyjętych standardów?

Być może byłeś grzecznym synkiem bo ładnie posprzątałeś pokój. A co jeśli nie zrobiłeś tego? Słyszałeś może słowa – Ogarnij się! Nie poradzisz sobie w życiu.

Znasz to? Odtwarzamy ten sam schemat w dorosłym życiu próbując sprostać oczekiwaniom innych.

Jeżeli masz dzieci to dobry moment by zastanowić się czego ich uczysz? Budujesz u nich poczucie własnej wartości czy warunkujesz miłość?

MUSZĘ ALE NIE MOGĘ. Kolejna spuścizna z dzieciństwa.

Muszę, żeby być lubiany, nie mogę tego zrobić bo… przekonania.

Zamień wszystkie POWINIENEM na – gdybym naprawdę chciał, mógłbym zrobić to i to…

Poczuj różnicę! Bierzesz odpowiedzialność i sprawczość w swoje ręce – BRAWO!

Kliknij TU i pobierz swoją kartę pracy!

Lęki nas hamują! Spróbuj zmienić swoje myślenie. Zastąp strach i wieczne „nie mogę”, „nie umiem”, „to nie dla mnie” na MOGĘ TO ZROBIĆ!!!

Jak to robić?

  1. Zastosuj prawo wybaczania

Wybacz rodzicom– inaczej nigdy nie dorośniesz, dali ci co mogli – jesteś już dorosły i czas ruszyć przed siebie bez ciągłego oglądania się na nich.

Wybacz byłym partnerom biznesowym czy życiowym – co prawda tym sposobem weźmiesz na siebie odpowiedzialność za siebie i to co się stało ale tym samym budujesz swoją sprawczość.

Wybacz wszystkim innym –  z czystego egoizmu, po to by skupić się na sobie, a nie karmić w nieskończoność sytuacje z przeszłości.

– I w końcu – wybacz sobie. Każdy zrobił coś głupiego, coś czego się wstydzi, ale nie jesteś już tamtą osobą! Dziś byś tego nie zrobił! Wybacz sobie, puść to. Uwolnij się.

  1. Nie bądź bezradny – bezradność to zabójca sukcesu!

Próbujemy, potykamy się i nie próbujemy więcej. Często rezygnujemy już na starcie.

Czytałam o eksperymencie, który przeprowadzono na grupie studentów. Wpuszczono ich do pomieszczenia z kilkoma drzwiami. Zostali oni poinstruowani, że mogą w każdej chwili wyjść, ale też, że pokój zostanie zamknięty.

Kiedy prowadzący eksperyment wyszedł, studenci sprawdzili wszystkie drzwi. Były zaryglowane. Usiedli więc spokojnie i czekali na dalszy ciąg wydarzeń. Do pomieszczenie zaczęto wpuszczać nieładne zapachy, podkręcono maksymalnie temperaturę, puszczano głośną muzykę. Studenci nic nie robili, założyli, że skoro drzwi zostały zamknięte, muszą poczekać na koniec eksperymentu. Tymczasem, drzwi zostały odblokowane zaraz na początku i osoby biorące udział w eksperymencie mogły wyjść w każdej chwili. Nikt tego jednak nie zrobił po pierwszej, nieudanej próbie.

A ty co robisz? Działasz, aż się uda, czy odpuszczasz? Dzwonisz do klientów aż do skutku, czy po pierwszych odmowach rezygnujesz?

→ Czego uczysz swoje dzieci? Wyuczonej bezradności czy pewności siebie i dążenia do celu?

Opuść strefę komfortu! BRNIEMY przez całe życie bez sukcesu lubując się w wymówkach. Zapadamy na śmiertelną chorobę sukcesu WYMÓWKOZĘ! Serio!

Co chcesz z tym zrobić?

Jeżeli jeszcze nie widziałeś, zapraszam Cię do wcześniejszego wpisu Zbuduj swoją pewność siebie opartą na faktach.
Zobacz też koniecznie wpis Wykorzystaj ciało i umysł do budowania pewności siebie.

A jeśli chcesz zacząć być sprawczy, wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć odnosić sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym, zapraszam na mój kanał na YouTube, na którym znajdziesz wiele wartościowych treści!

Jeżeli znasz kogoś, komu te wpisy mogą się przydać, udostępnij proszę.

Zbuduj swoją pewność siebie opartą na faktach

Zbuduj swoją pewność siebie opartą na faktach

Zbuduj swoją pewność siebie opartą na faktach.

Pewność siebie jest pożądana przez wszystkich, ale mało kto ją ma.

Czym ona jest?

→ to pewność pewnego obrazu, swoich wartości,

→ to wysoka samoocena,

→ lubienie siebie,

→ świadomość swoich mocnych stron,

→ wiara we własne możliwości, wiara w swoją sprawczość

Ważna jest Twoja opinia na swój temat chociaż nawet i ona może bywać sprzeczna.

  • Mówią, że jesteś atrakcyjna? A jeśli się komuś nie spodobasz? Pewnie miałaś w swoim życiu dzień w którym określenie „atrakcyjna” odbiegało od rzeczywistości?
  • Świetnie prowadzisz? A jak ktoś wytknie Ci błędy? Być może zdarza Ci się mieć dzień w którym prowadzisz ostrożnie czy nawet nieudolnie?
  • Jesteś dobrym coachem, psychologiem, ale co będzie gdy pojedynczy klient nie będzie zadowolony? Pewnie zdarza Ci się też być mniej skoncentrowanym czy nieuważnym.
  • Masz talent, jesteś świetną malarką, łyżwiarką, trenerem, mówcą…

ALE co jeśli ktoś odbierze Ci twój status?

 

Pew

Gdy nie mamy pewności siebie budzi się lęk – boimy się stracić swój status. Co jeśli ktoś pomyśli o nas inaczej niż my uważamy?

Co z tym zrobić?

KONTROLUJ SWOJE MYŚLI – MYŚL KREUJE RZECZYWISTOŚĆ

Koncentruj się na tym co robisz dobrze. PRAWO WIARY – jedno z praw mentalnych mówi: w to co wierzysz z przekonaniem, w końcu się stanie. Widzisz świat oczami swoich PRZEKONAŃ. Jakie one są? Wspierające? Ograniczające?

Ktoś kiedyś cię zaprogramował, zrobił to przez pryzmat swoich doświadczeń, najprawdopodobniej w dobrej wierze. Dzisiaj Ty idziesz przez życie z tym oprogramowaniem, czy aby na pewno jest wspierające?

Gdybyś mógł kupić sobie jakieś przekonania, co byś włożył do koszyka? Co mogłoby ci pomóc wieść szczęśliwe i obfite życie?

W biblii jest napisane – „Według Waszej wiary niech się Wam stanie”. Wiara tworzy fakty, a przekonania można zmieniać.

ZBUDUJ SIEBIE NA FAKTACH

Wypisz na kartce ważne dla Ciebie obszary: PRACA, RELACJE, FINANSE, PASJA, TY, ZWIĄZKI – wypisz co chcesz, a potem w każdym z tych obszarów wypisz 10 sukcesów i zadaj sobie pytanie –  CO TO DOKŁADNIE O MNIE MÓWI

(możesz też pobrać kartę pracy, wystarczy, że klikniesz TU)

Opisz swoje sukcesy.

Potem zrób listę 10 umiejętności w danym temacie i porównaj te listy.

Wyciągnij z nich FAKTY o TOBIE!

 

Co więc zrobić?

→ Pamiętaj o Twoich mocnych stronach, nie możesz i nie musisz znać się na wszystkim!

→ Chcesz się pokazać – przekieruj rozmowę na temat, w którym czujesz się dobrze, na którym się znasz.

→ Chcesz zwiększyć pewność siebie w jakimś obszarze ← ucz się.

JEŻELI chcesz dostać pięknego pdfa z kartą pracy, zostaw pod tym wideo komentarz z lekcją jaką zabierasz dla siebie.

A jeśli chcesz zacząć być sprawczy, wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć odnosić sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym, zapraszam na mój kanał na YouTube, na którym znajdziesz wiele wartościowych treści! 

 

→ I koniecznie sprawdź czy budujesz w sobie drzewo  negatywnych emocji.

Zaplanuj też najlepszy rok swojego życia KLIK

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

23 lipca o 18:00 moim gościem w cyklu “Pogadajmy o pewności siebie” była Anna Urbańska. Master Trenerem Structogramu. Wiedzę zdobywała u takich Mentorów jak Anthony Robbins, Blair Singer, T.Harv Eker, Alex Mandossian czy Brian Tracy.

Pracuje z największymi firmami międzynarodowymi, takimi jak m.in.: Cargill, Citibank, DHL, Cegedim czy Deutsche Bank. Absolwentka mojego programu coachingowego Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie. Fantastyczna kobieta sukcesu. Zapraszam!

 

Kurs o którym mówimy, możecie zobaczyć na stronie www.otrzepkolanaibiegnij.pl Koniecznie podajcie, że dotarliście tam od Basi Lech, to dostaniecie super bonus.

I zapraszam do zapisania się na konferencję “Pewność siebie w życiu i biznesie”, która odbędzie się 7 sierpnia 2018 roku o 20:00 KILK

23 lipca o 18:00 moim gościem w cyklu "Pogadajmy o pewności siebie" będzie Anna Urbańska. Master Trenerem Structogramu. Wiedzę zdobywała u takich Mentorów jak Anthony Robbins, Blair Singer, T.Harv Eker, Alex Mandossian czy Brian Tracy. Pracuje z największymi firmami międzynarodowymi, takimi jak m.in.: Cargill, Citibank, DHL, Cegedim czy Deutsche Bank.Absolwentka mojego programu coachingowego Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie. Fantastyczna kobieta sukcesu.Zapraszam!

Opublikowany przez Barbara Lech Coach Poniedziałek, 23 lipca 2018

 

Pogadajmy o pewności siebie – rozmowa z Michałem Zwierzem

Pogadajmy o pewności siebie – rozmowa z Michałem Zwierzem

19 lipca, o 11:00 zapraszam Was na wielkie oglądanie! Moim pierwszym gościem w cyklu “pogadajmy o pewności siebie”, będzie Michał Zwierz.

Jeżeli macie do niego jakieś pytania o pewność siebie, piszcie pod tym postem.

Michał pracował między innymi z takimi markami jak Kamila Rowinska – Rowinska Business Coaching, Jakub B. Bączek czy Dr Mateusz Grzesiak, a także Barbara Lech Coach 

Do zobaczenia!