Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą?

Jesteś wybawicielem, prześladowcą czy ofiarą? A może każdym z nich?

Wybawicielem chętnie, nawet ładnie brzmi (być może pomyślisz), ale prześladowcą czy ofiarą, na pewno już nie. Byłoby wspaniale, gdybyś nie był/a żadnym z nich, gdybyś uważał/a, że to z Tobą nie ma absolutnie nic wspólnego.

Na swoim jednak przykładzie niejednokrotnie wiem, że to nie jest takie proste. Niewykonalne?

Ależ skąd. To też już wiem. Sprawdziłam, wdrożyłam – działa.

Sama wiedza i świadomość poszerza perspektywę i uczy patrzeć, z czasem działać inaczej niż dotychczas. I tego też uczę klientów podczas sesji coachingowych.

Ale do rzeczy.

WYBAWICIEL (Zbawca), PRZEŚLADOWCA (Kat), OFIARA – oto bohaterowie trójkąta dramatycznego dr Stephena Karpmana.  I większość z nas ( niestety) po tym trójkącie w przenośni krąży, a nawet biega, zmieniając tylko swoje role, czasami naprawdę długo.

Dzieje się tak nieustannie, dlatego że ludzie bowiem (na szczęście nie wszyscy)  mają tendencję do zajmowania się życiem innych ludzi. Co więcej, wiedzą co dla kogo jest najważniejsze, chętnie więc nieproszeni obdarowują złotymi radami. Jakby tego było mało, zastanawiają się nieustannie  nad tym, co mówią i myślą o nich inni. Zdarza się też i tak, że robią coś, o co nikt ich nie prosił. Nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdyby… no właśnie, gdyby nie względem danej osoby późniejsze oczekiwania.

Dalekie? Znajome? A może bardzo bliskie?

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek pomóc i niby wszystko było ok,  ale… ?

Ale tak jakoś dziwnie oczekiwałeś/łaś jakiegoś słowa dziękuję, a może pochwały, zapłaty albo przynajmniej przysługi.

Pomogłeś/aś  i jakże miło z Twojej strony. Jedno ALE.  Czy osoba o tę pomoc poprosiła?

Tak czy nie?

Wyobraź sobie taką oto sytuację.

Wchodzisz do firmy i sprzątasz po wczorajszym spotkaniu. Nie jest to Twoim obowiązkiem i nawet nie byłeś/aś na spotkaniu, ale… doprowadzasz miejsce do porządku, po to, aby Tobie i innym było miło.  Współpracownicy wchodzą do biura, nikt nawet nie zauważa Twojej pracy. I tu pojawia się pytanie o to, co czujesz. Żal? Złość? Czy powinni chociaż podziękować? A może dla Ciebie to nieistotne, bo zajmujesz się już innymi sprawami. Jeżeli tak, bardzo dobrze. Jeżeli pojawia się nieprzyjemne uczucie, warto się temu bliżej przyjrzeć.

Nastrój może poprawić uświadomienie sobie, że to całe pomaganie  „na siłę” to nic innego jak niechęć do zajmowania się swoim życiem, tak naprawdę sobą.

O wiele łatwiej jest przyglądać się uważnie życiu innej osoby, oceniać, czy robi coś dobrze czy źle.
Przez pryzmat własnych doświadczeń, lęków i osobowości, niektórym wydaje się, że mają prawo do podejmowania za kogoś decyzji.  Pomagają nieproszeni. W życiu bardzo chętnie  ludzie przyjmują rolę WYBAWICIELI.

Doradzają więc na przykład przyjaciółce, że koniecznie ( bez cienia wątpliwości) powinna zmienić partnera, pracę, a może nawet zrobić sobie drugie dziecko. Matki często „wspierają” w wychowywaniu dzieci, doradzając albo wręcz wymuszając pewne rzeczy. Dowiadujesz się, oczywistym jest, że POWINNAŚ karmić piersią, jadać w określony sposób i używać mąki ziemniaczanej zamiast pudru, bo to zdrowsze. Nie wiedziałeś/aś? To już wiesz 🙂

Wyciągamy do innych pomocną dłoń, wspieramy, oddajemy swój czas, energię, często nawet pieniądze. Rezygnujemy z siebie, swoich zainteresowań, spotkań ze znajomymi, odmawiamy wizyty u kosmetyczki, lekarza czy fryzjera, bo przecież jesteśmy potrzebni…

Bardziej lub mniej podświadomie oczekujemy wdzięczności.

Co się dzieje, kiedy nie dostajemy nagrody ? Co się dzieje, kiedy przyjaciółka odrzuca naszą pomoc?
Co czujesz, gdy słyszysz „zajmij się swoim życiem”?

Zastanów się,  bo to być może Ty WYBAWICIELU. Czy warto?

A co z pozostałymi rolami? PRZEŚLADOWCA czy OFIARA? Żadna nie budzi zainteresowania, brak chętnych do ogrywania ról w tym przedstawieniu, a jednak spektakl życia trwa. Najwyższy czas na antrakt.  Ale, żeby zrobić sobie przerwę, potrzeba zrozumienia problemu wysuwa się na pierwszy plan.

Najlepiej zilustruje to przykład.

„Poradzę sobie, to moje dziecko. Nikt już nie używa mąki ziemniaczanej!”  –  mówi córka do matki.
Ta czuje się odtrącona. Chciała przecież tylko pomóc. Sąsiadka z pewnością będzie współczuć kobiecie tak niewdzięcznego dziecka.  Scenek z życia codziennego można wyliczać bez końca. W tej sytuacji  zupełnie naturalnie wchodzimy w jedną z dwóch pozostałych ról. Stajemy się Prześladowcą albo Ofiarą. Biegamy jak chomik w karuzeli.

Słyszałeś/aś kiedykolwiek  w swoim otoczeniu takie, bądź w podobnym stylu,  zdania?

To ja ci pomagam, bułeczki rano pod nos przynoszę, a Ty mi tak odpłacasz?

 Zobaczysz, więcej Ci nie pomogę!

Ciekawe jak dasz sobie radę beze mnie?

Albo jeszcze lepiej.

Zobaczysz jak to jest, jak mnie zabraknie!

Takie czy podobne  stwierdzenia są typowe dla PRZEŚLADOWCY (Kata).  Choć wcześniej daje on rady i niesie pomoc nieproszony,  tak naprawdę oczekuje konkretnej reakcji. Pomoc ta nie jest bezinteresowna. Jej brak wzbudza szybko agresję przeciwko rozmówcy.

Ta sama osoba z łatwością wchodzi także w rolę OFIARY. Czuje się przecież poszkodowana, bo oddała komuś swój czas, uwagę i energię. Zamiast doceniania, i to bardzo, odczuwa odrzucenie.

Kolejny cytat z życia wzięty.

 „To ja, zamiast do kosmetyczki, dziecka Ci pilnuję, a Ty nie masz czasu przyjechać na kawę i chwilę ze mną posiedzieć.”

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego przyjmując rolę ZBAWCY rezygnujemy z siebie, proszeni lub nie?

Przyczyn jest kilka. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z pewnością jednak chcemy poczuć się lepiej, tak po prostu. Mamy poczucie winy i chcemy je zniwelować. Czasami czujemy się lepsi i bardziej doświadczeni. Niektórzy mają niską samoocenę i w ten oto sposób (bezskutecznie jednak) podnoszą poczucie własnej wartości. A na końcu, i to jest w moim odczuciu najsmutniejsze,  niektórzy ludzie nie mają ochoty zająć się swoimi sprawami, bo to wymagałoby zmian, i to diametralnych czasami, w ich życiu.

ZBAWICIEL często robi coś za kogoś, nawet jeżeli dana osoba może zrobić to sama, nieproszony daje rady, rozwiązuje problemy innych, bierze odpowiedzialność za inne, dorosłe osoby.
Jest to zdecydowanie łatwiejsze niż zatroszczenie się o siebie, umiejętne komunikowanie swoich potrzeb, stawianie granic, mówienie „nie”. Łatwiej jest tkwić w przekonaniu, że jest się niezastąpionym.

rysunek trójkąta dramatycznego

Jeżeli czujesz, że to o Tobie mowa, zatrzymaj się i  poprzyglądaj się temu dokładnie.
Zastanów, dlaczego przyjmujesz rolę Zbawcy,  co Ci to daje i  do czego służy.

Jeżeli pomagasz, bo lubisz, bo chcesz – rób to. Jeżeli jednak czujesz, że POŚWIĘCASZ się, bo wymaga to od Ciebie rezygnacji z Twoich planów. Jeżeli  czujesz, że podświadomie oczekujesz jakiejś nagrody, NIE RÓB tego wcale.

Nie katuj się, nie zadręczaj. Każdy z nas, i to jest pewne, nie jeden raz w życiu, pobiega sobie po tym trójkącie. Ważne jest to, aby biegać jak najrzadziej. Trening czyni mistrza. A tu bardziej joga niż maraton J  Spokój i wyciszenie, zebranie myśli i obserwacja. Szukanie w sobie odpowiedzi na pytania, czego chcę, na co się zgadzam, na co absolutnie nie, co tak naprawdę czuję.

Ja, nadal mimo wieloletniej pracy nad swoim rozwojem, czasami uświadamiam sobie, że zdarza mi
się (na szczęście już rzadko) wchodzić  w którąś z ról. Czuję się wtedy pokrzywdzona, niedoceniona.  Pojawia się nawet złość, oburzenie. Wiedza jednak, między innymi taka,  jaką się tutaj z Wami dzielę, pozwala mi  po chwili uniesienia uświadomić  sobie, co takiego zrobiłam wcześniej, jakim kosztem,
bo właśnie to powoduje, że czuję się w taki, a nie inny sposób.

Sama świadomość istnienia trójkąta dramatycznego Karpmana  zdecydowanie szybciej pozwala podjąć decyzję – wysiadam z tej karuzeli. Co tu dużo mówić. Wesołe miasteczka są dobre raz na jakiś czas. Prawda?

Nie Karpman to co?

Trójkąt wygrywającyNiedawno przeczytałam o koncepcji trójkąta wygrywającego, który stworzył Acey Choy.
Tam zamiast Zbawcy jest Opiekun, zamiast Prześladowcy (Kata) Asertywny, a Ofiarę zastępuje Wrażliwy.

OPIEKUN – ASERTYWNY – WRAŻLIWY  – mnie się podoba. A Tobie?

Temat niezwykle ważny i niełatwy, ponieważ większość gier czy wchodzenie w role odbywa się poza naszą świadomością. Jednakże warto podjąć temat. Postaw na siebie, zajmij się sobą. Zatroszcz się
o swoje potrzeby, tym uszczęśliwiaj świat.

Jeżeli w tym wpisie odkrywasz mniejszą bądź większą cząstkę siebie, czujesz, że to było o Tobie, może czas na zmiany. Szkoda życia. Rób to, co jest zgodne z Tobą, najwięcej tego, na co masz ochotę.

Weź odpowiedzialność… za siebie i swoje życie.

Co Ty na to?

Chcesz popracować z coachem?

Jeżeli chcesz to przegadać, zapraszam cię na gratisową konsultację. Napisz do mnie i umów się na rozmowę [email protected]

Koniecznie przeczytaj także wpis o Analizie Transakcyjnej i odbierz bezpłatnt ebook.

A teraz koniecznie zobacz odcinek Energetycznego poniedziałku https://youtu.be/s_vzA9brC2Y

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

Pogadajmy o pewności siebie z Anią Urbańską.

23 lipca o 18:00 moim gościem w cyklu “Pogadajmy o pewności siebie” była Anna Urbańska. Master Trenerem Structogramu. Wiedzę zdobywała u takich Mentorów jak Anthony Robbins, Blair Singer, T.Harv Eker, Alex Mandossian czy Brian Tracy.

Pracuje z największymi firmami międzynarodowymi, takimi jak m.in.: Cargill, Citibank, DHL, Cegedim czy Deutsche Bank. Absolwentka mojego programu coachingowego Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie. Fantastyczna kobieta sukcesu. Zapraszam!

 

Kurs o którym mówimy, możecie zobaczyć na stronie www.otrzepkolanaibiegnij.pl Koniecznie podajcie, że dotarliście tam od Basi Lech, to dostaniecie super bonus.

I zapraszam do zapisania się na konferencję “Pewność siebie w życiu i biznesie”, która odbędzie się 7 sierpnia 2018 roku o 20:00 KILK

23 lipca o 18:00 moim gościem w cyklu "Pogadajmy o pewności siebie" będzie Anna Urbańska. Master Trenerem Structogramu. Wiedzę zdobywała u takich Mentorów jak Anthony Robbins, Blair Singer, T.Harv Eker, Alex Mandossian czy Brian Tracy. Pracuje z największymi firmami międzynarodowymi, takimi jak m.in.: Cargill, Citibank, DHL, Cegedim czy Deutsche Bank.Absolwentka mojego programu coachingowego Aksamitna w życiu, stalowa w biznesie. Fantastyczna kobieta sukcesu.Zapraszam!

Opublikowany przez Barbara Lech Coach Poniedziałek, 23 lipca 2018

 

Doceniaj Siebie. Bądź bardziej świadoma siebie.

Doceniaj Siebie. Bądź bardziej świadoma siebie.

Doceniaj Siebie. Bądź bardziej świadoma siebie. Zaprzyjaźnij się ze sobą.

Doceniaj siebie, bądź dla siebie co najmniej miła, wyrozumiała, kochaj siebie.

Wiem, że to trudne.

Wielokrotnie spotykam kobiety (należałam do ich grona), które wolą dawać niż brać.

Traktujemy siebie bardzo surowo. Łatwiej jest nam siebie zganić niż pochwalić, wytykać błędy, niż dostrzegać pozytywne zmiany. Najczęściej wymagamy od siebie więcej niż od innych.

Wściekamy się na siebie, wyzywamy, narzekamy i porównujemy się z innymi.

Zmuszamy się do katorżniczej pracy, wysiłku ponad miarę. Ciągle chcemy od siebie więcej i więcej.

Prowadzimy dom, chodzimy do pracy, udzielamy się towarzysko, rozwijamy się. To dużo. Do tego zakładamy rodzinę, pojawiają się dzieci, pies, chomik… więcej obowiązków, a my… niczego nie zauważmy. Wymagamy od siebie tak samo jak wcześniej. To co z tego, że mamy dwa razy więcej obowiązków! „Skup się kobieto!” „Bądź bardziej wydajna!” „Nie marudź! Rusz d…”.

Świadoma Siebie

Każda z nas ma w sobie małą dziewczynkę. Całe życie nosimy w sobie dziecko jakim jesteśmy.

A gdyby tak potraktować siebie tak, jak traktujemy dzieci?

Z taką czułością, miłością, troską. Gdybyś tak zaopiekowała się sobą jak potrafisz to zrobić z innymi?

Gdybyś pogłaskała się czasami po głowie i przybiła piątkę gdy zrobisz coś dobrze.

A co powiesz dziecku, gdy pomimo starań coś mu się nie uda? Następnym razem powiedź to samo sobie.

Kiedyś byłam dla siebie katem. Dosłownie. Wymagałam, krzyczałam, myślę, że potrafiłam się nawet nienawidzić. Ciągle chciałam od siebie więcej, nie dając sobie nic w zamian. Bo i za co? Tą fuszerkę, którą odstawiałam? Oczywiście w moim mniemaniu. Inni widzieli pracowitą, mądrą, efektywna kobietę. Ja leniwego nieudacznika. Bo przecież mogłabym dać z siebie więcej, spać mniej, wychodzić ze strefy komfortu nie codziennie, tylko co 60 sekund!

Ależ to były bzdury!

Nie dziwię się, że moje życie było takie męczące.

Dzisiaj jestem na dobrej drodze do świetnej relacji samej ze sobą. Nadal zdarza mi się zezłościć na siebie, ale zaraz potem potrafię się sama przytulić, wytrzeć nos i ustalić plan naprawczy.

Jestem egoistką. Pozytywną egoistką. Przedkładam swoje plany nad plany innych, cenię mój czas i potrafię odmówić spotkania, rozmowy telefonicznej czy udziału w prestiżowym wydarzeniu. Dlaczego? Bo miałam w planach coś innego, np. czas z rodziną albo wypad w góry z przyjaciółką.

Pozwalam sobie na słabość.  Troszczę się o siebie. Nie planuję zbyt dużej ilości pracy na dzień po szkoleniu, wystąpieniu czy urlopie. Pozwalam siebie na relaks. Daję sobie nagrody 🙂

Pracuję coraz mniej, ale też wydajniej i bardziej celowo. Skupiam się na działaniach, które dają największą wartość zarówno mnie jak i kobietom, z którymi pracuję. Już nie muszę się zapracowywać, żeby zasłużyć na swoje uznanie.

Wychodzę ze strefy komfortu kiedy jest to potrzebne. Nie muszę nikomu udowadniać, że coś zrobię, jeśli nie czuję potrzeby by to robić.

Jestem świadoma siebie.

Kocham siebie. Nadal nieśmiało i czasem z potknięciami ale… doceniam siebie.

A Ty?

Dołącz do kursu online Bardziej Świadoma Siebie i zaprzyjaźnij się ze sobą. Daj się sobie poznać od najlepszej strony i ciesz się tym, że jesteś.

Uściski

Barbara Lech

 

 

 

Wskakuj też na kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————
?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

Jak znaleźć czas dla siebie? Podcast z Motivita.pl

 

„Bierzemy na siebie te wszystkie role, a niewykonalnym jest, żeby być „naj” w każdej dziedzinie.” A gdy do tego dochodzi jeszcze inna życiowa katastrofa – podupadamy na zdrowiu, źle się dzieje w pracy a związek daleki jest od ideału, wtedy rodzi się zmęczenie, frustracja i złe samopoczucie.”

 

W ostatnim czasie miałam przyjemność spotkać się z Dorotą z MotiVita – Strefa Rozwoju Osobistego i udzielić jej wywiadu, który ona złożyła w piękny podcast.

Miałam okazję słuchać go w samochodzie jadąc z moją córką na zajęcia. Uśmiałam się solidnie, kiedy moje dziecko pokiwało z uznaniem mówiąc

“Mądrze mówi ta babka”.

Od słowa do słowa, wyjaśniłam, że ta “babka” to ja, a moje dziecko bardzo się zdziwiło.

Jestem zaskoczona ilością merytorycznych porad i powiem Wam szczerze, i zupełnie nie skromnie, że mnie również miło słuchało się tej rozmowy.

 

Nie przeciągając więc:

  • jeżeli chcesz znaleźć czas dla siebie – POSŁUCHAJ
  • jeśli chcesz poznać metody zapanowania nad czasem – POSŁUCHAJ
  • chcesz dowiedzieć się na czym polega autorska metoda pracy z klientami Złota 5!  POSŁUCHAJ
  • co zrobić, żeby żyć świadomie i szczęśliwie – POSŁUCHAJ

Miłego odbioru!

K L I K – Słucham podcastu

 

Lista inspiracji:

  • Kreatywność. Uwolnij swoją wewnętrzną moc. Osho (klik)
  • Inteligencja. Twórcza odpowiedź na nasze czasy. Osho (klik)
  • Jak znaleźć czas dla siebie?Barbara Lech. Wersja bezpłatna : klik

 

 

A jeśli chcesz nauczyć się jak zbudować swój zespół:

14 października rusza kurs Karoliny Stencel Akademia Lidera – podstawy budowania zespołu w MLM, w którym gościnnie wezmę udział jako ekspert.
Wypełnij formularz, zostaw kontakt do siebie,a Karolina skontaktuje się z Tobą, czy ten kurs jest dla Ciebie i czy jesteś gotowa/y na 3 miesiące solidnej pracy.

Link: http://bit.ly/kursAL

——————————————————————————–

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

 

 

 

Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

Wywiad z kobietą spełnioną – Anna Gacka

 

Kiedy uznałaś, że jesteś spełniona, że żyjesz na swoich zasadach?

Bardzo ważne jest dla mnie poczucie niezależności. Od zawsze je pielęgnowałam i wzmacniałam 🙂 Mam świadomość swoich mocnych stron, ale też ograniczeń i blokad. Dzięki temu nie dotyka mnie aż tak bardzo “krytyka” ze strony innych. Zresztą nieczęsto jej doświadczam. 😉 Poczucie spełnienia zaczynam tak naprawdę osiągać teraz- kiedy rozwijam ideę “większą” niż codzienne realizowanie obowiązków. Stworzyłam platformę coachyourhome.com. Pomagam kobietom urządzać się z charakterem. W domu i w życiu 🙂 Mocno wierzę w związek, pomiędzy tym jak mieszkamy i tym jak żyjemy. Od zawsze interesowała mnie psychologia środowiskowa, ale też urządzanie wnętrz i coaching. Udało mi się te wszystkie pasje połączyć w jednej. Jestem pierwszym w Polce Home&Life Coachem, czyli coachem od domu i życia. I właśnie stworzenie miejsca, idei, pomysłu, który jest oryginalny, daje mi poczucie spełnienia. Pomagają też opinie zadowolonych Klientek. Dzięki nim trochę inaczej zaczynam patrzyć na siebie i na to, co mam światu do zaoferowania. Kiedy słyszę, że “transformuję”czyjeś życie, naprawdę czuję, że to, co robię, ma sens.

 

Jak doszłaś do tego punktu? Czy był jakiś katalizator, który Ci pomógł?

Pomysłu “na siebie” szukałam od jakiegoś czasu. To był proces, podróż, przygoda. I ciągle trwa. 🙂 Momentem przełomowym było odkrycie świata biznesu online. Dwa lata temu, w okolicach Nowego Roku obejrzałam kilka webinarów, które otworzyły mi oczy na nowe możliwości. To było dla mnie wielkie WOW. Zaraz później nauczyłam się jak tworzyć strony internetowe i kursy online. Od tego pamiętnego Sylwestra, krok po kroku, każdego dnia dodaję jakąś cegiełkę do moich umiejętności. 🙂 Ostatnio nauczyłam się prowadzić transmisje LIVE. Ku mojemu zdziwieniu odkryłam, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Znalazłam więc kolejny sposób na dawanie wartości innym.

 

Jak radziłaś sobie z przeszkodami?

Ciągle radze sobie od nowa 😉 Zatrzymuję się na chwilę analizuję i wyciągam wnioski. Szukam rozwiązań, ciągle się uczę. Korzystam z tego, że dobrze znam angielski- dzięki temu mam o wiele szerszy dostęp do wiedzy. Oglądam webinary, biorę udział w kursach online. Nawiązuje kontakty z innymi kobietami, które zajmują się biznesem online. Wymieniamy się doświadczeniami i uczymy się od siebie. Kobiety są bardzo otwarte i chętnie się wspierają. A już wkrótce “zasiądę” w wirtualnej szkole biznesu dla kobiet 😉

 

Miałaś wsparcie?

Największe wsparcie, które dostaję, pochodzi od innych kobiet, które działają online. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam takiej mocy relacji …często wirtualnych 😀 Zawsze miałam wsparcie od mojego partnera, który popychał mnie działania i wykorzystywania moich umiejętności. Dzięki temu mam więcej odwagi i odpuszczam sobie perfekcjonizm. Po prostu działam najlepiej, jak w danym momencie potrafię. A pasję “wnętrzarską’ zaczyna też już rozwijać moja Córka 😉

 

Warto było przejść tę drogę?

Warto ją przechodzić, uczyć się, działać. Warto popełniać błędy, bo dzięki nim wiemy, że robimy coś nowego. Jedną z moich kluczowych wartości jest kreatywność. Nie potrafię działać w rutynie, ciągle szukam nowych rozwiązań i inspiracji. Lubię odkrywać technologiczne nowinki, nie boje się nowoczesnych rozwiązań. Ale jest też we mnie dusza artystki. 😉 Warto było odkryć, jak te dwa aspekty połączyć w jedno.

 

Co zmieniło się w Twoim życiu?

W moim życiu nie ma już czasu na nudę. Czasami zapominam odpoczywać, ale postanowiłam bardziej zadbać o harmonię i planować czas na przyjemności 😉 Im więcej robię ciekawych rzeczy, tym mocniej wierzę w swoje umiejętności. Warto czasami zaryzykować, próbować nowych rzeczy, w których nie jesteśmy doskonałe. Okazuje się, że dajemy tym więcej wartości, niż mogłybyśmy się spodziewać. Ja się codziennie o tym przekonuję. Mam coraz więcej odwagi, coraz więcej wiem i potrafię. I mocno wierzę w to, co robię.

 

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś przekazać innym kobietom, a o co nie zapytałam?

Jeśli masz jakiś pomysł na siebie, po prostu zacznij go realizować. Tu i teraz. Rusz z tego miejsca, w którym jesteś. Z tym, co masz. Będziesz się uczyć po drodze. Przewracać. Ale wstaniesz mądrzejsza, silniejsza i piękniejsza 😉 I nie zwracaj uwagi na innych- oni też są zajęci sobą 😉

 

Anna Gacka – psycholog, trener, coach szkolona zgodnie ze standardami International Coach Federation. Pierwsza w Polsce Home&Life Coach. Autorka projektu coachyourhome.com. W swojej pracy odwołuje się do metafory domu jako lustra, w którym uzewnętrzniają się nasze nieuświadomione potrzeby, marzenia i wewnętrzne konflikty. Wierzy, że zmiany w życiu najłatwiej zacząć od zmian w fizycznym otoczeniu.  Współpracuje z Katowickim Centrum Psychologii i Coachingu oraz Psychewellness- Centrum Psychologii Kobiety. 

Strona CoachYourHome: coachyourhome.com Fanpejdż: www.facebook.com/coachyourhome/

 

 

Przypominam też, że codziennie od poniedziałku do piątku o 7.30 widzimy się na fanpage na bezpłatnym wyzwaniu.
ABCadło biznesu – Postaw swój biznes na nogi!
Wskakuj, obserwuj, działaj i realizuj cele.

———————————————————————————————————-

Już dziś zapraszam Cię na darmowy webinar
20.11 o 19:30 ABC Biznesu – Postaw Swój Biznes Na Nogi, gdzie odbędzie się sprzedaż kursu online.
Jest tylko 100 miejsc, więc nie zwlekaj.
https://barbaralech.pl/abcadlo-biznesu-webinar

———————————————————————————————————-

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Wywiad z kobietą spełnioną – Karoliną Żmudzką

Wywiad z kobietą spełnioną – Karoliną Żmudzką

Kim jest Karolina Żmudzka?

Jest psychologiem i akredytowanym coachem Izby Coachingu, pracuje z ludźmi, którzy czują, że nie realizują się zawodowo, są na etapie poszukiwania nowej pracy lub chcą przebudować swoją ścieżkę kariery w obecnej pracy. Pomaga im zbudować karierę wokół swoich predyspozycji pasji i talentów.

Jesteś kobietą spełnioną, zadowoloną ze swojego życia. Podziel się proszę z innymi kobietami tym, jak doszłaś do tego punktu. Jak to się zaczęło?

Myślę, że pierwsze kroki stawiałam bardzo dawno, jeszcze gdy byłam małą dziewczynką. Wtedy zaczęłam poznawać własne talenty i je rozwijać. Powoli odkrywałam to, co lubię, co mnie interesuje, pasjonuje i w czym jestem dobra. Miałam wsparcie w mojej mamie, która, prawie jak coach towarzyszyła mi w tej drodze. Talenty, które spontanicznie zrodziły się we mnie we wczesnych latach dziecięcych, miały bardzo dużo wspólnego z tym, co robię teraz. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że od dziecka żyłam na własnych zasadach i mogłam się spełniać. To zbudowało solidne fundamenty pod mój dalszy rozwój.  

 

Kiedy uznałaś, że jesteś spełniona, że żyjesz na swoich zasadach?

Docierało to do mnie powoli, w miarę jak patrzyłam na swoje życie z dystansu. Dzisiaj, gdy jako dojrzała kobieta sięgam w przeszłość i patrzę na swoje dzieciństwo, widzę, że wszystko, co się wtedy zadziało było w zgodzie ze mną i moimi potrzebami. Choć jako dziecko tego nie czułam rzecz jasna – wydawało mi się, że dorośli mają na mnie duży wpływ i mnie ograniczają. Teraz wiem, że to, co było dla mnie kiedyś niewidoczne i niedostępne, później stało się zrozumiałe, gdy spojrzałam na to z perspektywy czasu, moich doświadczeń, mądrości życiowej i miejsca, w którym jestem dzisiaj. Gdy kilka lat temu przeanalizowałam swoją dotychczasową ścieżkę edukacyjno-zawodową zrozumiałam, że moja mama nie wchodziła z butami w mój ogródek, tylko szła obok mnie, odpowiadała na moje potrzeby i wspierała w rozwijaniu talentów. Stwarzała ku temu możliwości i dogodne warunki. Bazując na tych doświadczeniach, dzisiaj idealnie czuję się pracując jako coach kariery – z łatwością odkrywam w ludziach ich pasje i talenty. Pamiętając własną drogę, z wielką ochotą i ciekawością wracam z moimi klientami do ich dziecięcych lat – zabaw, zainteresowań, małych sukcesów i radości. Wiem, że właśnie tam jest kopalnia zasobów. Doceniam też, jak ważna jest rola matki w życiu dziecka i zainspirowana własną mamą, uczę rodziców – jak być „coachem” dla ich dzieci, jak odkrywać w nich talenty, po to, by potem mogły świadomie kreować swoje życie.

 

Czy był jeszcze jakiś katalizator, który Ci pomógł dojść do punktu, w którym jesteś dzisiaj?

Tak. Była to na pewno moja ciekawość siebie, która już jako nastolatkę zaprowadziła mnie do psychologa, a potem na studia psychologiczne. Pamiętam, jak otwartą na rozwój byłam studentką. Czułam, że potrzebuję podzielić się tym, co we mnie siedzi, z czym mam trudność, co mnie boli, więc aktywnie uczestniczyłam we wszystkich dodatkowych warsztatach. Korzystałam najbardziej jak się dało – pytałam, dzieliłam się refleksjami, mówiłam to, co myślę – odważnie, szczerze i z dużą otwartością. To potem bardzo zaprocentowało. Na studiach zadawano mi mocne pytania, które wywróciły moje przekonania do góry nogami, naprostowały myślenie i światopogląd. Wtedy otarłam się pierwszy raz o coaching. Poczułam, że to jest moje, to do mnie przemawia i działa. Wówczas też świadomie zdecydowałam z kim, w jaki sposób i jaką metodą chcę pracować. Po drodze spędziłam mnóstwo godzin na szkoleniach, warsztatach rozwojowych, przeszłam własną psychoterapię. Dużo dał mi też kurs coachingu, który sprawił, ze jeszcze bardziej połączyłam się z moją intuicją i zaczęłam słuchać siebie i swojego ciała… Odkrywanie siebie fascynuje i uczy, a praca nad sobą wciąga.  Wierzę, że w życiu ważne jest to, jakich ludzi spotyka się na swojej drodze i to, co można z nimi wspólnie stworzyć. Ja spotykam takich, którzy inspirują mnie do rozwoju i kolejnych zmian.

 

Jak radziłaś sobie z przeszkodami na swojej drodze?

Zadaniowo. Każdą trudność odbieram jako wyzwanie i kolejne zadanie do wykonania. W życiu jestem zadaniowcem, więc krótko się czymkolwiek martwię. Od razu zabieram się do roboty. Nie odczuwam, by przeszkody były dla mnie czymś, czego nie da się przejść. Zawsze pomaga mi słuchanie siebie i własnej intuicji, szczególnie wtedy, gdy wokół pojawia się mnóstwo „wujków dobra rada” z ciekawymi pomysłami czy rozwiązaniami. Chętnie i z wdzięcznością ich słucham, wyciągam wnioski, ale i tak zawszę zrobię po swojemu, tak jak czuję i najlepiej na tym wychodzę. Moja intuicja to mój najlepszy doradca i drogowskaz. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Mogę śmiało powiedzieć, że dzięki temu, że tak dobrze siebie znam i ufam sobie, moje życie to pasmo sukcesów i najlepszych decyzji. Pomaga mi też odpuszczanie. Czasem, gdy czegoś bardzo chcę i mimo silnych starań mi nie wychodzi, to po prostu puszczam to wolno. Wtedy najlepsze rozwiązanie przychodzi do mnie samo w najbardziej odpowiednim momencie.

 

Warto było przejść tą drogę?

Oczywiście! Z perspektywy czasu, gdy spoglądam na swoje życie – rozumiem, że wszystko, co mnie spotkało ma sens i było mi potrzebne. Wszystko jest po coś. Nic nie dzieje się przypadkowo. Kiedyś tego nie dostrzegałam. Teraz, na obecnym etapie rozwoju jestem tego świadoma, więc ze spokojem, radością i ciekawością to przyjmuję. Nawet, gdy doświadczam trudnych momentów i na daną chwilę czegoś nie rozumiem, to wiem, że za jakiś czas będzie to dla mnie jasne i na pewno korzystne. Czasem trzeba poczekać, by się dowiedzieć, po co to było. Wierzę i ufam, że to, co mnie spotyka jest dobre, a zmiany są zawsze na lepsze! Dzięki temu, że patrzę na życie i świat systemowo – z lotu ptaka, wiem, że wszystko dzieje się w odpowiednim czasie, miejscu i wtedy, gdy jestem na to gotowa. Ta droga cały czas trwa i pewnie nigdy się nie skończy. Jestem ciekawa dokąd mnie doprowadzi…

 

Co dzięki temu, że jesteś świadoma siebie zmienia się w Twoim życiu?

Żyję tak, by jednocześnie realizować swoje pasje, spełniać marzenia i robić w życiu to, co najbardziej kocham. Podjęłam ostatnio dwie najważniejsze, najpiękniejsze, najbardziej wyczekiwane i odważne decyzje w moim życiu, by móc w pełni podążać za marzeniami. Do obu tych decyzji dojrzewałam wiele lat, aż poczułam moment gotowości, że to JUŻ. Teraz z radością i otwartością czekam na kolejne zmiany. Gdy ktoś mnie pyta: Gdybyś mogła cofnąć czas i zmienić coś w swoim życiu, to co by to było – odpowiadam, że NIC. Jestem zadowolona z każdego doświadczenia, z chwil przyjemnych i przykrych. One mnie ukształtowały i doprowadziły do tego, kim jestem, w co wierzę, jakie są moje wartości i gdzie jestem dzisiaj. Wszystko to było mi potrzebne i ma dla mnie duże znaczenie.

 

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś przekazać innym kobietom, a o co nie zapytałam?

Tak. Inwestycja w siebie to najlepsza inwestycja. Dla siebie warto zrobić wszystko! Warto zainwestować w swój rozwój, poznać siebie i poukładać swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.  Inwestycja ta zwróci się z nawiązką. Chyba nie ma nic lepszego niż życie w pełni świadome, w zgodzie ze sobą i na własnych warunkach. Można rozwinąć skrzydła, oderwać się od ziemi i żyć pełnią życia. Wtedy wszystko jest łatwiejsze. To jest możliwe!

Karolina Żmudzka


Karolina Żmudzka

Psycholog, akredytowany coach Izby Coachingu, doradca kariery. Członek Prezydium Izby Coachingu. W latach 2014 – 2016 Dyrektor Oddziału Lubelskiego Izby Coachingu. Członek Polskiego Stowarzyszenia Coachingu i Rozwoju. Pasjonatka życia i własnej pracy, kieruje się mottem: „Rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować” i tą ideą stara się zarazić innych. Pracuje indywidualnie i grupowo z dorosłymi, młodzieżą i rodzicami, którzy stoją u progu ważnych decyzji i zmian, poszukują drogi zawodowej, chcą odkryć siebie i realizować swoje pasje. Pomaga im odkrywać i wykorzystywać swoje prawdziwe predyspozycje, umiejętności i talenty, by mogli żyć i pracować z pasją. Pracuje w obszarze coachingu kariery, coachingu talentów, rekrutacji, tworzy dokumenty aplikacyjne i przygotowuje do rozmów kwalifikacyjnych. W pracy z klientami wykorzystuje także nurt Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach – SFBT. Współautorka książki „Jak pomóc młodym ludziom wejść w dorosłość. 75 coachingowych lekcji wychowawczych.” Certyfikowany realizator i trener programu „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”. Zainwestowała w swój rozwój ponad kilka tysięcy godzin szkoleniowych, przeszła własną psychoterapię – dzięki temu odpowiedzialnie pracuje z klientami. W życiu kieruje się intuicją, wewnętrznym głosem, słucha swojego ciała. Podążając za swoimi talentami i pasjami realizuje również wiele działań z zakresu project managementu, budowania marki osobistej, kreowania wizerunku. Wspiera przedsiębiorców i instytucje edukacyjne w budowaniu autentycznej marki na rynku, wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań i marketingu. Współpracuje z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie jako kierownik merytoryczny studiów podyplomowych „Coaching i Mentoring” na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS. Współtwórca i koordynator I, II i III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo – Szkoleniowej „Coach, Trener, Doradca zawodami XXI wieku” oraz organizator wielu konferencji, seminariów i eventów z zakresu coachingu, przedsiębiorczości i rozwoju osobistego.

——————————————————————————–

 

Jeśli chcesz skorzystać z rady Karoliny i zainwestować w siebie zapisz się na jeden z moich kursów.

Razem ze mną zbuduj swoją pewność siebie i odmień swoje życie.

Zapisuję się!

 

——————————————————————————–

A jeśli chcesz nauczyć się jak zbudować swój zespół:

14 października rusza kurs Karoliny Stencel Akademia Lidera – podstawy budowania zespołu w MLM, w którym gościnnie wezmę udział jako ekspert.
Wypełnij formularz, zostaw kontakt do siebie,a Karolina skontaktuje się z Tobą, czy ten kurs jest dla Ciebie i czy jesteś gotowa/y na 3 miesiące solidnej pracy.

Link: http://bit.ly/kursAL

——————————————————————————–

 

?,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

 

Przygody Gerarda #2 Kupujemy kurs

Przygody Gerarda #2 Kupujemy kurs

Kupuję kurs!

Nie byle jaki!

Kurs związany z nauką tworzenia sensownych reklam na FB.

Oglądałam live Marty Krasnodębskiej – Hakerki Sukcesu i się zachwyciłam!

O ile moje życie byłoby piękniejsze gdybym wiedziała co to jest pixel, konwersja i o co chodzi z tymi wszystkimi guzikami na FB!

Ale to jeszcze nic! Jakież byłoby piękne, gdybym poprzez dobrze zrobioną reklamę mogła dotrzeć do setek kobiet, którym Świadoma Siebie może pomóc! Jak byłoby cudownie, gdyby kobiety, które podpierają nos o blat biurka i maja już wszystkiego dosyć, mogłyby umówić się ze mną na gratisową konsultację i zmienić swoje życie!

Byłoby bajecznie!

Na te moje absolutnie żółte emocje (pozytywne), obudził się Gerard.

Od czasu pobytu w Warszawie siedział sobie grzecznie w piwnicy i zajmował się sobą.

Jednakże wczoraj wyczłapał ze swojej pieczary. Był cały czerwony na twarzy i rwał resztki włosów z głowy.

  • Jaki kurs! – zagrzmiał – Zwariowałaś do reszty? Przecież Ty nie rozumiesz połowy tego co ta kobieta do Ciebie mówi!

  • Nauczę się – odpowiedziałam cichutko.

  • Wywalisz pieniądze w błoto – pieklił się dalej – Równie dobrze możesz kupić kurs chińskiego dla głuchoniemych!

  • Dopytałam, czy to dla żółtodziobów. Będę sobie powolutku działała, sprawdzała w sieci jak czegoś nie zrozumiem, pytała w grupie. Jak zacznę, to nawet jeśli zajmie mi to pół roku, będę dalej niż jestem – tłumaczyłam wytrwale.

  • Zwariuję z Tobą! Gdzie Cię znowu nosi! Siedź w domu i pisz, nagrywaj webinary, filmiki. Masz już jakieś tam efekty. Przyjdzie czas, to Cię zauważą i nagrodzą.

Nooooo to już poszło po bandzie.

Po pierwsze – cierpliwość jest ostatnią z moich cnót;

Po drugie – nigdzie nie będę siedziała i czekała, wolę działać;

Po trzecie – najważniejsze – ja tego nie tworzę dla siebie, tylko dla innych kobiet, które są teraz w takiej d…. jak ja kiedyś! Po co mają się męczyć skoro mogą pójść na skróty! Tylko muszą wiedzieć co zrobić!

Miarka się przebrała, a role odwróciły. Teraz ja zagrzmiałam!

  • Wracaj do piwnicy! Może pół, a może rok będę przerabiała kurs, ale go zrobię! Nie musisz mi w tym pomagać!

Nieco łagodniej dodałam – Dziękuję za Twoją troskę, ale chce to zrobić. Nie zastraszysz mnie.

Gerard spuścił już niemal całkiem łysą głowę i mamrocząc udał się w stronę swojego bezpiecznego schronienia.

Uf.

Kurs kupiony, lęk poskromiony, jest wiara, a co najważniejsze, radość, że będę mogła dotrzeć do kobiet, które powiedzą „dobrze, że jesteś”.

Link do strony Marty tutaj. Może komuś się przyda.

Uściski

Barbara Lech

Life&Business Coach

 

 

Czego potrzebujesz by odnieść sukces w biznesie?

Czego potrzebujesz by odnieść sukces w biznesie?

Ostatnio przeprowadziłam mały eksperyment. Poprosiłam kobiety żeby odpowiedziały na pytanie „Jak myślisz, czego potrzebujesz by odnieść sukces w biznesie?”.

Swoje odpowiedzi przysłało 19 kobiet i 1 mężczyzna.

Byłam bardzo ciekawa co napisali.

Czego potrzebujemy by odnieść sukces?

Otrzymane odpowiedzi zgrupowałam w poniższej tabeli.

Podzieliłam je na potrzeby płynące z naszego wnętrza, czyli takie, na które mamy bezpośredni wpływ, oraz na potrzeby zewnętrzne, czyli to, na co mamy wpływ tylko pośredni.

Potrzeby wewnętrzne

 

Potrzeby zewnętrzne
Pewność siebiePieniądze

 

Zmiana starego rytmu życia

 

Biznes

 

Cierpliwość

 

Odpowiednie osoby do zespołu

 

Wytrwałość

 

Czas
Wiara w siebie

 

Wiedza
Konsekwencja

 

Narzędzia/sprzęt
Odwaga

 

Otwartość

 

Działanie, a nie tylko gadanie

 

Przewartościowanie w głowie, aby zacząć traktować siebie i swoją pracę poważnie

 

Pewność siebie, odwaga i wytrwałość pojawiły się kilkakrotnie.

Zaskoczyło mnie to, że większość, wymieniła elementy na które mamy bezpośredni wpływ. Zmiana sposobu myślenia o sobie i swoim biznesie, wydaje się być podstawą do odniesienia sukcesu.

Ale po kolei.

Zmiana starego rytmu życia, wytrwałość, konsekwencja, działanie, to elementy ODPOWIEDZIALNOŚCI, za siebie, swój biznes, działania. Bez tego trudno prowadzić prosperującą firmę. Na szczęście te zachowania można w sobie wytrenować. Sukces wymaga samodyscypliny, ta zaś jest robieniem tego co trzeba, a nie tylko tego co nam się chce.

Pewność siebie, wiara w siebie, otwartość. Ich brak może pochodzić z naszych doświadczeń i wpojonych nam w dzieciństwie oraz późniejszym życiu przekonań.

Jeżeli byłaś dzieckiem, któremu mówiono, że trzeba być ostrożnym, uważać na ludzi, bo bywają fałszywi, że do niczego się nie nadajesz, żebyś się za to, czy tamto nie zabierała bo i tak się nie uda itd., to twoja wiara w siebie może być zaburzona.

Kto przekazywał Ci te komunikaty? Osoby ważne dla Ciebie, rodzice, dziadkowie, nauczyciele, rodzeństwo. Ktoś, kto w danym momencie był dla Ciebie ważny w pozytywny lub negatywny sposób.

To mogą być też historie z dziś. Jeżeli otaczasz się ludźmi, którzy Cię nie wspierają, tylko ciągną w dół, brak wiary, pewności siebie, czy otwartości jest tego konsekwencją.

Co z tym można zrobić? Popracować nad tymi przekonaniami świadomie. Niektóre mogą być już nieaktualne. Nie jesteś małą dziewczynką, tylko kobietą, która swoje przeżyła i odniosła sukcesy na różnych polach, jestem tego pewna.

Dalej mamy odwagę. To nic innego jak działanie pomimo lęku. Nie bój się bać! To zupełnie naturalne.

Boimy się tego czego nie znamy, tego, co jest dla nas nowe. Na szczęście jest wiele technik, które mogą nam pomóc w zaprzyjaźnieniu się ze swoim strachem.

Spójrz strachowi w oczy i zobacz co najgorszego może się stać! Najczęściej nie ma tam nic, z czym nie można żyć. O tym co się z nami dzieje na przestrzeni czasu, gdy rezygnujemy z życia czy okazji, z powodu lęku, możesz pooglądać tutaj.

I cierpliwość, która jest cnotą 🙂

Trzeba ją w sobie wypracować. Zmiany wymagają czasu. Jeżeli przez ostatni rok „bawiłaś się” w biznes, nie zbudujesz prosperującej firmy w ciągu tygodnia czy miesiąca. Będzie to wymagało czasu, zaangażowania i… cierpliwości.

I ostatni wpis – „Przewartościowanie w głowie, aby zacząć traktować siebie i swoją pracę poważnie”. Dla mnie to idealne podsumowanie tego co powyżej. Zrób to! Samodzielnie albo z pomocą psychologa, coacha, kursów. Podejmij decyzję i zrób to.

Kiedy mężczyźni robią biznes, po prostu go robią. Wiedzą, że biznes musi na siebie zarabiać, że może być pasją, ale to przede wszystkim praca, która wymaga poświęceń, działania i tego wszystkiego o czym powyżej napisałyście.

Kiedy kobieta zaczyna robić biznes, bardzo często patrzy przez pryzmat swoich braków, a nie umiejętności. Często ma problem z wycenianiem swoich usług i braniem pieniędzy za to co robi. Często niemal się tego wstydzi. Szybko się zniechęca (bo biznes nie jest rentowny), brakuje jej wytrwałości, konsekwencji w działaniu, wiary w siebie. Tworzy samonakręcające się kółko frustracji, zamiast koło prosperującego biznesu.

Nie zawsze tak jest, niestety bardzo często.

W drugiej kolumnie mamy biznes (to hasło przysłał mężczyzna).

Tak, żeby odnieść sukces w biznesie musimy wiedzieć co chcemy robić, mieć pomysł na ów biznes, jego konstrukcję, zaplanowanie działania. Musimy też podjąć decyzję, że go robimy! Na poważnie.

Narzędzia, sprzęt, pieniądze. By rozwijać swój biznes potrzebne są pieniądze. Najczęściej można je zarobić na różne sposoby. Ale ważne jest, by umiejętnie nimi gospodarować. Wiele razy słyszę, że lepiej wydać 100 zł na buty, zamiast odłożyć na nowy sprzęt potrzebny do pracy. Bo na sprzęt trzeba będzie zbierać ze 2 lata, a butami można się ucieszyć już dziś. Niestety takie myślenie nie prowadzi nigdzie.

Często też, zasłaniamy się brakiem odpowiedniego sprzętu do pracy. To wygodna wymówka by nic nie robić. Odpowiedz sobie szczerze – Czy możesz zacząć zarabiać na tym co już masz? Czy możesz pozyskać pieniądze na to co jest ci potrzebne? Czy wierzysz w swój biznes na tyle by wziąć pożyczkę? Co już zrobiłaś, by móc pozyskać niezbędne minimum do swojej pracy? Co jeszcze możesz zrobić?

Wiedza – element, w którym pieniądze mogą się przydać. Ale często, można pozyskać ogromną ilość wiedzy zupełnie za darmo, wymaga to jednak zaangażowania, szukania sposobów i niejednokrotnie wyjścia ze strefy komfortu.

Wiesz, że na wielu drogich i prestiżowych szkoleniach czy konferencjach możesz być wolontariuszem? Poznasz wspaniałych ludzi, pozyskasz nową wiedzę i jeszcze się czegoś nauczysz. Ja w ten sposób odbyłam po raz drugi część szkoleń u Kamili Rowińskiej.

Odpowiedni ludzie do zespołu. Bardzo często jest to proces, który trwa. Ale ze swoich doświadczeń widzę, że zdecydowanie łatwiej jest znaleźć kogoś, jeśli wiemy co ta osoba ma robić. Gdy potrafimy jej to dokładnie wytłumaczyć, a jeszcze lepiej nauczyć. Zwłaszcza w małych biznesach.

Często spotykam się z tym, że moje coachingowe klientki szukają kogoś do zrobienia „brudnej roboty”, dzwonienia. Szukają kogoś, a nie potrafią przekazać takiej osobie co dokładnie ma robić, bo same tego nie robiły. Nie mają realistycznych wymagań, bo same nie doświadczyły tej pracy i często nie potrafią sprzedawać swoich towarów czy usług, a wierzą, że ktoś będzie potrafił.

Jakim sposobem? Oczywiście możesz trafić na diament, ale zazwyczaj frustrujemy się niekompetencją innych, podczas, gdy same nie potrafimy zdefiniować czego dokładnie chcemy.

Możesz też skorzystać z profesjonalnej firmy do rekrutacji, ale nadal musisz wiedzieć czego oczekujesz od pracownika i jakie ma mieć kompetencje.

Żeby nasz biznes odniósł sukces, potrzebujemy czasu.

Zastanawiałam się w której kolumnie go umieścić.

Z jednej strony dzielimy go z innymi, wiec w pewnej mierze jego podział jest czynnikiem zewnętrznym, z drugiej strony, możemy odpowiednio zarządzać sobą w czasie.

Jedno jest pewne, ogromne jego ilości trwonimy na pierdolety. Narzekanie, telewizję, surfowanie po necie, pogaduchy przez telefon itd.

Często też, nie realizujemy zadań ważnych (i trudnych), tylko skupiamy się na tym co łatwe, ale nie przynosi korzyści finansowych.

Poprzyglądaj się temu jak wydajesz swoje 86 400 sekund.

Każdy z nas dostaje codziennie tyle samo czasu, kwestią tego co osiągasz, są w dużej mierze priorytety na które „wydajesz” swój czas.

 

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na czynniki, które wpisywałyście pod postem, byłam zaskoczona i szczęśliwa, że tak wiele zależy tylko od nas. Szczęśliwa, że to widzicie, czujecie.

Praca nad sobą, praca ze sobą nie jest łatwym procesem, ale to praca i umiejętności, których nikt ci nie zabierze, które możesz wykorzystać w każdej innej pracy czy działaniu, w różnych obszarach.

Poprzyglądaj się raz jeszcze lewej kolumnie tabeli. Od czego chciałabyś zacząć swoja przygodę?

Jeżeli czujesz gotowość na zmianę, zapraszam Cię na gratisową konsultację. Będziemy mogły wspólnie poprzyglądać się twoim celom i przekonaniom, tym co może dać Ci wsparcie w biznesie i temu, co jest twoją kotwicą uniemożliwiają pójście do przodu.

Sesje gratisowe są organizowane w ramach projektu Świadoma Siebie.

Gotowa na zmianę? KLIK

Chcesz chłonąć więcej wiedzy? Zobacz inne odcinki:
?nie jesteś zabawką – https://youtu.be/l7IeVLgDKYY
?Analiza transakcyjna https://youtu.be/cDbyNt7WQWU
?Trójkąt dramatyczny https://youtu.be/s_vzA9brC2Y
?KONIECZNIE pobierz darmowy ebook, są to dodatkowe materiały o których mówię w video. Zebrałam dla Ciebie informacje o AT w jednym miejscu.