Stres Cię zjada?

Stres Cię zjada?

Ciągłe napięcie, stres, obawa, niepokój… Znasz to? Jak długo chcesz tak żyć? Ile czasu dasz rade tak funkcjonować? Poznaj sprawdzone i stosowane przeze mnie metody i zmień stres na… Zobacz odcinek.

Podziel się jak Ty radzisz sobie ze stresującymi sytuacjami.

Subskrybujesz już mój kanał ? Subskrybuj!!! W każdy poniedziałek nowa dawka wiedzy!! http://bit.ly/youtubeBL

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl

Lekarstwo na stres? Zbuduj swoją pewność siebie.Jak?

Zapraszam Ciebie na szkolenia,na których zdradzę Tobie mój SEKRET radzenia sobie ze stresem.

6 lipca Gdańsk https://barbaralech.pl/produkt/psgdansk/

10 sierpnia Katowice https://barbaralech.pl/produkt/ps08kato/

24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS

Jeśli w tym czasie nie możesz uczestniczyć w szkoleniu,mam dla Ciebie rozwiązanie wskakuj na mój blog https://barbaralech.pl/ pobierz bezpłatnego e booka oraz koniecznie zapoznaj się z moim bestsellerem

,,Żółta książka o pewności siebie” dostępny jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Zobacz odcinki uznane przez widzów za najwartościowsze :

?,, Bądź jak Brian Tracy” https://bit.ly/2X2lI82

? ,,Na co ma wpływ?” https://bit.ly/2Fvtsth

?,,Czy masz znaczenie?”https://bit.ly/2IFjMhN

?,,Wdzięczność-magiczny składnik radości i szczęścia”https://bit.ly/2Y6

https://youtu.be/xV-EMYCxszM

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Moje dzieci nieustannie zarabiają!

Ewa i Bartek po raz pierwszy zarobili pieniądze,  kiedy mieli 8 i 6 lat.

Pamiętam dokładnie dzień, w którym Ewa czegoś bardzo potrzebowała. Wraz z mężem odmówiliśmy wtedy zakupu, ponieważ to był już czas, kiedy nasze dzieci dostawały swoje kieszonkowe.

Do tej pory Ewa chętnie je wydawała, a Bartek wręcz przeciwnie. Skrzętnie liczył każdy grosz, bo chyba nie bardzo wiedział, co mógłby  kupić za te pieniądze.

Do głowy wpadł mi wtedy pomysł, że przecież Ewa  może zarobić na swoje dodatkowe potrzeby.

To był marzec – tuż przed Dniem Kobiet.

Usiedliśmy wszyscy razem przy stole i obmyśliliśmy plan – nie byle jaki, plan wsparcia i odciążenia panów J

Jak wiadomo, w tym dniu, niemal każdy pan ( i miło z ich strony) kupuje swojej pani kwiaty.  I taką też mieliśmy nadzieję. Postanowiliśmy wykorzystać zbliżające się święto jako mechanizm do nauki zarabiania pieniędzy.

Poszłam z dziećmi do pobliskiej kwiaciarni. Sprawdziliśmy ceny tulipanów. Potem policzyliśmy ilość znajomych
w okolicy. W ten sposób, jak się pewnie domyślacie, określiliśmy niezwykle istotną w sprzedaży grupę docelową. Pomysłowe, nieprawdaż? Następnie przyszedł czas obliczania inwestycji  i stopy zwrotu.

Wyobraźcie sobie następujący obrazek: Ja i dwójka maluchów przy stole. Prowadzimy skomplikowane obliczenia. Liczymy, ile musimy zainwestować, jaką marżę naliczyć, by otrzymać określony zysk ze sprzedaży.

Nie wiem, ile z tego rozumieli. Bez problemu jednak wyliczyliśmy, że Ewa może zarobić potrzebne jej 10 zł. Radość nie trwała jednak długo. Szybko  okazało się, że Ewka nie ma ŻADNYCH pieniędzy na inwestycję. WSZYSTKO WYDAŁA!

Zapytała, czy pożyczę jej pieniądze. Tym razem odmówiłam. Podsunęłam jednak rozwiązanie –  trzeba znaleźć  inwestora.

Na te słowa, a raczej ich wyjaśnienie, obudził się Bartek, który stwierdził, że on przecież ma pieniądze.

WOW! Jest inwestor. Ale i on też musi zarobić!

No to klops. Ewa chce 10 zł i Bartek chce 10 zł. Jak to zrobić? Według naszych obliczeń z tej inwestycji wyciągniemy jeden banknot o nominale 10 złotych.

Szybka burza mózgów!

I jest rozwiązanie!

Dzieci szybko wpadły na genialny pomysł negocjowania cen w kwiaciarni. Jakie to proste. Przecież przy zakupie większej ilości, możemy dostać zniżkę.  Ewa postanowiła podjąć wyzwanie. Zaczęłyśmy więc przygotowania do tej rozmowy: solidne argumenty, rzeczową rozmowę. Nie tylko w teorii, ale również w praktyce.

Wszystko dobrze, no ale… nadal brakowało 5 zł.

Bartek nie wykazywał najmniejszego zainteresowania. Według niego sprawa była jasna. Wyłożył kasę i oczekiwał powiększonego zwrotu w nieprzekraczalnym terminie do 8 marca.

Ewa, której zależało na tym dealu, uwijała się jak w ukropie.

Z obliczeń wynikało, że należy powiększyć marżę o 50 groszy na kwiatku.

Wyszła kwota niemal dwa razy większa niż w kwiaciarni za sztukę, ale… i to nas nie powstrzymało. W końcu kwiaty miały być dostarczane prosto do domu, do rąk własnych. Mocny argument.

Podjęłyśmy ryzyko.

Negocjacje w kwiaciarni okazały się udane. Pani była tak zaskoczona merytorycznym przygotowaniem 8-latki, że bez problemu zgodziła się na upust. Kupiłyśmy więc 10 tulipanów.

7 marca wybiła godzina zero.

Wieczorową porą Ewa i Bartek wraz z tatą ruszyli sfinalizować przedsięwzięcie.

Chodzili od drzwi do drzwi.

Pukali i mówili: „Czy chciałby pan kupić kwiaty dla swojej żony z okazji jutrzejszego święta? Dzień Kobiet, pamięta Pan, prawda?”.

I wiecie co? Panowie kupowali. Skłamałabym pisząc, że wszyscy. Czasami, ktoś nie był chętny, ale pomimo odczuwanego smutku, dzieciaki szły dalej.

Sprzedali wszystko!

Zarobili na tej transakcji po 10 zł.

Ewa do dziś uważa, że Bartek zarobił więcej – dostał oczywiście zwrot wkładu. Dla niej sytuacja wyglądała tak,
ona dostała 10 zł, a on więcej.

Ta historia nauczyła ich jednak, że pieniądze są wszędzie. Wielokrotnie, już samodzielnie, wykorzystywali ten model sprzedaży. Dużą popularnością cieszyła się na przykład ręcznie robiona przez Ewę biżuteria.

Jak wygląda to teraz?

Dziś moje dzieci mają 16 i 14 lat.

Kiedy czegoś chcą, zaczynają najpierw zastanawiać się, jak mogą na to zarobić. Nie boją się też odmowy. Wiedzą już
o tym, że to etap sprzedaży.

Sprzedają na OLX książki, swój sprzęt sportowy. Sprzedają to, czego już nie potrzebują, a innym może się przydać.?

Jako matka, jestem z nich bardzo dumna. Wiem, że dałam im kompetencję, dzięki której swobodnie przejdą przez życie.

W tym pierwszym doświadczeniu poczuli smak porażki – nie każdy kupił, ale i smak zwycięstwa – sprzedali wszystko. Nauczyli się też determinacji – pukali przecież od drzwi do drzwi – do skutku. Przezwyciężyli wstyd, nauczyli się liczyć.

Ewa od tamtego czasu ZAWSZE ma pieniądze na inwestycje.

Bartek nauczył się, że zarabianie jest bajecznie łatwe.

Ja nauczyłam się, że w życiu nie chodzi o to, by dzieci zagłaskać na śmierć i nieba im uchylać, ale o to, by ich nauczyć, jak mogą sobie radzić i do tego nieba się dostać. Jedno jest pewne,  Ewa i Bartek,  złapali bakcyla przedsiębiorczości.

Nie wiem, jak jest u Ciebie. Co myślisz o mojej metodzie?  Jestem ciekawa Twojej opinii. Napisz proszę komentarz
i podziel się swoimi pomysłami, które wzmacniają w Twoim dziecku poczucie wartości i pewność siebie.

A jeśli chcesz przeczytać, jak budują pewność siebie inni, zapraszam na stronę https://barbaralech.pl/aaa-ksiazka

 

Czas na efekty! Rusz tyłek z kanapy!

Czas na efekty! Rusz tyłek z kanapy!

Ile już czekasz?
Zwlekasz?
Ile okazji przemknęło Ci przed nosem?
Do jasnej, ciasnej! To jest Twój czas!!!
Czas na efekty! Rusz tyłek z kanapy!
Zobacz odcinek, subuj kanał i bądź na bieżąco! http://bit.ly/youtubeBL
Napisz komentarz i udostępnij!
Pamiętaj także, by pobrać z mojej strony ebooka o pewności siebie https://barbaralech.pl/
Zapraszam Ciebie na szkolenia:
24 sierpnia Toruń http://bit.ly/TorunPS
? Zobacz odcinek ,,Skup się na sobie!” https://bit.ly/2Y1o5cC
? Jak również odcinek ,,Co robisz ze swoimi marzeniami?”https://bit.ly/2ZDTBOq
Posiadasz już “Żółtą książkę o Pewności Siebie” ?
Nie czekaj i nie zwlekaj!!!
Już ponad 800 osób zgłębia SEKRET Pewności Siebie.
OSTATNIE egzemplarze,dostępne są tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka
Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!
https://youtu.be/9jxTHiAZeyU
Odpowiedzialność? Nie, dziękuję.

Odpowiedzialność? Nie, dziękuję.

Jak robić co trzeba?

Wiesz co robić! Wierzę w to. Tak podskórnie, wewnątrz siebie, wiesz.
Ale nie robisz tego. Pytanie dlaczego?
Weź odpowiedzialność w swoje ręce i bądź wolna.
Zamiast “muszę”, pomyśl i powiedz “Gdybym naprawdę chciała mogłabym…” i zacznij działać.
Oglądaj odcinek i poznaj moje słabe strony. Też nie zawsze od razu robię to co trzeba, ale mam swój patent działanie.
Zrób coś dla siebie i działaj.

Gdzie zobaczymy się na szkoleniach?

SUBSKRYBUJ mój kanał i bądź na bieżąco! http://bit.ly/youtubeBL  
? Zobacz odcinek z Joanna Ceplin, z serii „Pogadajmy o pewności siebie”. https://youtu.be/o5j17mF68Os
? Pooglądaj pierwszy odcinek z nowej serii „Z życia coacha” https://youtu.be/jP4E9hw5s

Koniecznie zobacz mój bestseller “Żółtą książkę o Pewności Siebie”

Pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety, która chce od życia czegoś więcej!
Wszystkie informacje na jej temat znajdziesz tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Czy nadajesz sobie i swojej pracy znaczenie?

Czy nadajesz sobie i swojej pracy znaczenie?

SUBSKRYBUJ mój kanał YouTubie ?http://bit.ly/youtubeBL

?Dlaczego jedni odnoszą sukcesy, a inni pasmo porażek?
?Dlaczego ktoś nazywa swoją 1 osobową firmę Instytutem, Centrum, a inny po prostu imieniem i nazwiskiem?
?W końcu dlaczego, ktoś ma odwagę, a nawet zuchwałość do robienia rzeczy niezwykłych, podczas gdy ktoś inny boi się zrobić choćby 1 krok.

✨ Zasubskrybuj kanał i koniecznie zobacz Energetyczny poniedziałek. Poznaj 3, a nawet 6 sposobów na nadanie znaczenia sobie i temu co robisz. Sposoby na to jak odnaleźć w sobie odwagę i jak odnieść sukces.

 

I koniecznie zapisz się na 3 dniowe wyzwanie, które odbędzie się 13, 14, 15 maja o 19:00
Zapisz się na wyzwanie, a otrzymasz niezbędne materiały do pracy i e-booka o pewności siebie w prezencie.

Wskakuj na grupę CzasNaEfekty https://www.facebook.com/groups/CzasNaEfekty/

To tam odbywają się lajwy z wyzwaniem. Codziennie, zarezerwuj sobie 15 minut by zgłębić tajniki pewności siebie.

ZAPISZ SIĘ http://bit.ly/3dnimaj

Wpadnij też na moje inne media społecznościowe!

Instagram ? http://bit.ly/nstaBLcoach
Grupa ? http://bit.ly/czasnaefektybl
YouTubie ?http://bit.ly/youtubeBL

Co by było, gdyby śledziło Cię tysiące kamer?

Co by było, gdyby śledziło Cię tysiące kamer?

Co by było gdyby śledziło Cię tysiące kamer?

Usłyszałam kiedyś, że media społecznościowe pozwalają utrzymać relację.

Czy to prawda? Odpowiedz sam sobie jak wpływają na Twoje życie. Czy zamiast skupić się na tu i teraz siedzisz z nosem w telefonie i oglądasz życie innych?

Jest tak, że ciągle odkładamy życie na potem, zapominamy o naszych potrzebach, celach, skupiamy się na smutku i negatywach. Często wiedziemy nudne życie.

A co by było gdyby śledziło Cię tysiące kamer i pokazywało każdy Twój gest, słowo?
O tym trochę jest książka „Krąg”, którą właśnie czytam. Jest przerażająca. Ale opowiada trochę o technice, którą zastosowałam lata temu.
Jaka to technika i jak zadziałała?

Obejrzyj film i zobacz jaką technikę zastosowałam lata temu i jak się u mnie sprawdziła:

 

Zbuduj swoją siłę i poczucie wartości. Zapraszam Cię na gratisową konsultację. Popracujemy nad Twoją pewnością siebie! KLIKNIJ

A tutaj link do YT i innych odcinków KLIK

Kim jesteś?

Kim jesteś?

deathtostock_wired5

Terry Pratchett

Ta­lent ok­reśla co człowiek ro­bi, nie ok­reśla, kim człowiek jest. […]
Kiedy wiesz, KIM JESTEŚ, możesz do­konać wszystkiego. 

Witaj w tej poniedziałkowy dzień, pogoda nas nie rozpieszcza, nic nie szkodzi. Niech to jak jest za oknem, nie ma wpływu na to co robisz i jak funkcjonujesz. Nie masz wpływu na pogodę, ale możesz mieć wpływ na to jak na nią reagujesz i na wiele innych ważniejszych rzecz.

Chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami, dotyczącymi szukania siebie. Bardzo długo szukałam swojej drogi, odpowiedzi na to:
– Kim jestem?
– W czym jestem dobra?
– Co sprawia mi przyjemność?
– Jaką pracę chciałabym tak naprawdę wykonywać?

To pytania, które każdy zadaje sobie przynajmniej kilka razy w życiu. Nie każdy ma odwagę i siłę by iść za tym co w jego sercu, za tym subtelnym głosem, Twoim głosem.

Wiele osób nic z tym nie robi, słucha tylko innych, aktualnej mody, zapominając o sobie. Jeszcze inni nic nie robią, czasem nawet nie wiedzą kim są. Ja szukałam… Nie mówiłam tylko o tym, że nie wiem, że świat jest taki i taki. A naprawdę coś robiłam w tym kierunku.

Trwało to jakiś czas, dla niektórych może się wydawać długi, stąd też tak wiele kierunków studiów, kursów, warsztatów, szkoleń. Testowania siebie w różnych rolach, pracach, systemach, sytuacjach. Zupełnie z sobą niezwiązanych: księgowość, jubilerstwo, zarządzanie firmą, malarstwo, kadry, coaching.
Ale to mi dużo dało. Mogłam się w nich sprawdzić i zobaczyć czy to jest to, co rzeczywiście chcę robić.
Czy jestem w tym dobra.
Czy wyobrażam sobie siebie za 5 lat pracującą w ten sposób.

deathtostock_wired8

Zazdrościłam mojemu 14 lat starszemu bratu, że jego droga jest taka określona, jasna, że wie co chce robić i tam zmierza. Ukończył studia w jednym kierunku i w nim też pracuje. Zawsze wiedział co chce robić. Ja tak nie miałam.

Jeżeli zaufamy życiu, procesowi które z sobą niesie. Będziemy słuchać tego co jest w naszym sercu. Poznamy nasze mocne i słabe strony. Zaczniemy zapisywać swoje cele. Działać. Zdobywać wiedzę i rozwijać swoje talenty. Odważyć się na zmianę. Dać sobie szansę. Szansę na życie, o którym skrycie marzymy, które jest w naszym zasięgu. Nie wystarczy tylko o tym myśleć, to proces.

Może jesteś też w takim momencie swojego życia. Może czujesz to co ja jakiś czas temu. Jesteś w pracy, która nie daje Ci satysfakcji, męczysz się i marzysz o czymś zupełnie innym.
Jeśli chcesz to zmienić to jest odpowiedni moment. Pomagam osobom takim jak kiedyś ja, jak teraz może Ty, sprawdź jak to działa.

Jeżeli uważasz, że ten post może zainspirować do zmiany bliską Ci osobę, udostępnij go. W komentarzu podziel się, jak Ty odkrywasz siebie i co Ci w tym pomaga.