W skrócie: Zmęczenie po 40 to najczęściej nie lenistwo ani słaby charakter, tylko sygnał od ciała. Hormony pracują inaczej, regeneracja trwa dłużej, a lata życia na pełnym gazie wystawiają rachunek. Pomaga sen (zacznij od kładzenia się pół godziny wcześniej), jedzenie bez pośpiechu i dzielenie zadań na mniejsze części. A jeśli coś Cię niepokoi, zrób badania.
Pamiętasz, jak kiedyś potrafiłaś wszystko? Praca, dzieci, dom, zakupy, obiad, lekcje, a wieczorem jeszcze laptop, bo w końcu jest cicho. Kilka godzin snu i znowu do przodu. Ja nazywam takie kobiety kobietami rakietami. Budowałyśmy firmy, byłyśmy na wysokich stanowiskach, byłyśmy mamami, żonami, przyjaciółkami, a przy okazji trochę zbawicielkami świata.
A potem przychodzi 40, 45 lat i coś się zmienia. Energii mniej. Regeneracja wolniejsza. Rano dzwoni budzik i pierwsza myśl brzmi: „kiedy będzie sobota?”. I zaczynasz się irytować sama na siebie. Bo przecież kiedyś dawałaś radę. Co jest ze mną nie tak?
Nic. Naprawdę nic. To nie jest kwestia słabego charakteru ani lenistwa. To Twoje ciało, które mówi do Ciebie coraz głośniej. O tym rozmawiałam w jednym z odcinków z Anną Kobylińską, farmaceutką, i jedna jej myśl została ze mną na długo: to się nie kończy, to przychodzi do Ciebie informacja. Zatrzymaj się.
Dlaczego po 40 czujesz się ciągle zmęczona?
Kiedy masz 30 lat, ciało wybacza Ci prawie wszystko. Zarwaną noc, piątą kawę, pączka zjedzonego w biegu zamiast śniadania. Odsypiasz w weekend i jedziesz dalej. Po 40 ten kredyt zaczyna się kończyć. Hormony pracują inaczej, regeneracja trwa dłużej, a rachunek za lata życia na pełnym gazie przychodzi w postaci zmęczenia, rozdrażnienia, gorszej skóry czy wypadających włosów.
Ania powiedziała w naszej rozmowie coś, co mocno do mnie trafiło: ciało wszystko pamięta. Wszystkie nasze „dziś mi się należy”, wszystkie kawy wypite na szybko, bo zaraz spotkanie, wszystkie maski, które zakładamy w pracy, bo trzeba być uśmiechniętą od ucha do ucha. A potem wracasz do domu, dzieci pytają, gdzie obiad i kiedy w końcu będziesz miała dla nich czas, a Ty nie masz już z czego dać.
I tu nie chodzi o to, żeby się obwiniać. Chodzi o to, żeby przestać udawać, że nic się nie zmieniło. Życie raczej nie zwolni. Obowiązków samo nie ubędzie. Ale możesz zmienić to, jak traktujesz siebie w tym życiu.
Co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć?
Zmęczenie zaraz po przebudzeniu, kawa jako pierwsza rzecz rano, nerwy już przy śniadaniu, ochota na słodkie po południu. Każda z tych rzeczy osobno wydaje się drobiazgiem. Razem to jest komunikat. Ania mówi o tym wprost: jeśli brakuje Ci energii, zastanów się, dlaczego jej brakuje, zamiast tylko szukać, czym ją jeszcze podkręcić.
Zeszyt prawdy o sobie
Spodobał mi się pomysł, który Ania daje osobom przychodzącym do niej po pomoc. Dostają zeszyt. Mały albo duży, w kratkę albo w linię, obojętnie. To jest zeszyt prawdy o sobie. Siadasz w ciszy, zdejmujesz maskę i zapisujesz uczciwie: co mi służy, a co już nie. O której chodzę spać. Co jem, kiedy jestem zestresowana. Z czym się budzę, z uśmiechem czy z westchnieniem „znowu ten budzik”.
Dlaczego na papierze? Bo to, co powiesz sobie w myślach, jednym uchem wpada, drugim wypada. A to, co zapiszesz, zostaje. Za tydzień możesz do tego wrócić i zobaczyć, czy coś się zmienia.
I jeszcze jedno, bardzo ważne. Jeśli coś Cię niepokoi, idź do lekarza i zrób badania. Ania, sama z wykształcenia farmaceutka, też to powtarza: sprawdzajcie się, chodźcie do specjalistów, dbajcie o profilaktykę. Zrozumienie własnego ciała nie zastępuje lekarza. To jest Twoja część tej pracy.
Jak odzyskać energię po 40, kiedy brakuje Ci sił?
Zacznę od czegoś, co pewnie Cię rozbawi. Kiedyś potrafiłam umyć wszystkie okna w domu w jedno popołudnie. Wszystkie. Dziś, szczerze mówiąc, tego nie robię, tylko zlecam. Ale gdybym miała zrobić to sama i jeszcze zachować energię na resztę dnia, podzieliłabym to co najmniej na dwa razy. Piętro jednego dnia, parter drugiego.
Nie dlatego, że jestem słabsza. Z szacunku do siebie. Po to, żeby się nie zajechać, żeby po południu móc jeszcze poprowadzić spotkanie i mieć uśmiech dla domowników. Tak dziś rozumiem samodyscyplinę: to nie zaciskanie zębów, tylko mądre gospodarowanie swoją siłą. Zjadanie słonia po kawałku, a nie na raz.
Zobacz, ile rzeczy w Twoim tygodniu robisz jeszcze w trybie trzydziestolatki. Wszystko jednego dnia, bez przerwy, z kawą zamiast obiadu. I zapytaj siebie: co mogę podzielić, co mogę komuś oddać, a co mogę po prostu odpuścić?
Dlaczego sen po 40 jest ważniejszy, niż myślisz?
W naszej rozmowie Ania mówiła o godzinie 21:30 jako o złotym czasie na pójście spać, bo noc to czas, kiedy ciało się regeneruje. Wiem, co teraz myślisz, bo słyszę to od kobiet bardzo często: „Basia, 21:30? Przecież to jest moment, kiedy dzieci w końcu zasnęły i mogę usiąść do laptopa”. Albo: „I tak nie zasnę, w głowie mam milion myśli”.
Powiem Ci, jak jest u mnie. Od lat pracuję nad głębokim snem. Wieczorem mam wyciszone, wyciemnione, wywietrzone. Chodzę spać około 21:30: łazienka, łóżko. To nie przyszło samo, to nawyk, który budowałam krok po kroku. I powiem uczciwie, że nawet przy dobrym rytuale głęboki sen bywa wyzwaniem. Ale bez tego rytuału nie byłoby nawet od czego zacząć.
Nie musisz od jutra kłaść się o 21:30. Zacznij od pół godziny wcześniej niż zwykle. I od tego, żeby ostatnia godzina przed snem nie była godziną maili i przewijania telefonu.
Czy zmęczenie po 40 ma związek z tym, co jesz?
Ma, i to bardziej, niż chcemy przyznać. Ania podała przykład, który zna chyba każda z nas: „dziś było ciężko, dziś zasłużyłam, dziś będzie rurka z kremem”. Nagroda za trudny dzień. Tylko że jeśli takich dni jest siedem w tygodniu, nagroda staje się codziennością, a ciało płaci za to rachunek.
Ania zwraca uwagę na jelita, które dziś często nazywa się drugim mózgiem, i na to, że to, co jemy w biegu, wpływa nie tylko na wagę, ale też na nastrój i energię. Powiedziała też coś, co mnie zatrzymało: jeśli jesteś wyczerpana i zła, nie gotuj w tych emocjach. Wyjdź z kuchni, odetchnij, wróć za chwilę. Jedzenie robione w złości i w pośpiechu nikomu nie służy. Tobie też nie.
U mnie podstawy są proste: rano ciepła woda z cytryną, którą piję od lat, ruch, sen. To jest ABC, które wszystkie znamy. Problem nie jest w tym, że nie wiemy. Problem w tym, że odkładamy siebie na później. „Później się sobą zajmę”. A to później jakoś nie przychodzi.
Czy dbanie o siebie to egoizm?
Na koniec naszej rozmowy powiedziałam coś, co chcę Ci powtórzyć. Jeśli jesteś kobietą, która ma misję, która chce dawać i ma co dać temu światu, zadbaj o siebie, żebyś mogła to robić jak najdłużej. A jeśli marzysz o tym, żeby być szczęśliwą babcią, mamą z siłą, partnerką, która ma energię na wspólny wieczór, a nie tylko na kanapę, to też zaczyna się od Ciebie.
Ania przypomniała stare przysłowie: z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli Ty jesteś pusta, nie masz czym się dzielić. Twoja rodzina, Twoi ludzie w pracy, Twoje klientki czerpią z Twojej energii. Dbanie o siebie to nie fanaberia i nie egoizm. To warunek, żeby w ogóle móc dawać.
Twój krok na dziś
Nie zmieniaj dziś całego życia. Zrób trzy małe rzeczy:
- Weź zeszyt i zapisz uczciwie, jak oceniasz swoją energię dziś w porównaniu z tym, co było 10 czy 20 lat temu. Bez oceniania siebie, same fakty.
- Połóż się dziś spać pół godziny wcześniej niż zwykle. Bez telefonu w łóżku.
- Wybierz jedną rzecz z tego tygodnia, którą robisz „na raz”, i podziel ją na dwa razy albo komuś ją zleć.
A potem napisz mi w komentarzu: jak oceniasz swoją energię dziś w porównaniu z tą sprzed lat? Czego brakuje Ci najbardziej?
Najczęstsze pytania o zmęczenie po 40
Dlaczego po 40 czuję się ciągle zmęczona?
Po 40 hormony pracują inaczej, a ciało regeneruje się wolniej i nie wybacza już zarwanych nocy i kawy zamiast śniadania. Do tego zwykle masz na głowie najwięcej ról naraz. Jeśli zmęczenie Cię niepokoi, idź do lekarza i zrób badania.
Jak odzyskać energię po 40?
Zacznij od podstaw: sen, ruch, jedzenie bez pośpiechu. Zobacz, które zadania robisz jeszcze w trybie trzydziestolatki, i podziel je na mniejsze części, oddaj komuś albo odpuść.
O której iść spać po 40?
Farmaceutka Anna Kobylińska, z którą rozmawiam w odcinku, wskazuje 21:30 jako dobry czas na sen. Nie musisz od razu tak robić. Zacznij od kładzenia się pół godziny wcześniej niż zwykle i od ostatniej godziny przed snem bez telefonu.
Czy dbanie o siebie to egoizm?
Nie. Z pustego i Salomon nie naleje. Dbasz o siebie po to, żeby mieć energię dla bliskich, dla pracy i dla tego, co chcesz dać światu.
Przeczytaj też: jak uspokoić układ nerwowy, zanim ciało powie dość oraz dlaczego tracisz energię po 40 i co z tym zrobić.
Jak zadbać o swoją energię po 40 na dłużej?
Jeden wieczór wcześniej w łóżku nie zmieni wszystkiego. Zmienia dopiero nawyk. A nawyk to samodyscyplina, ta mądra, nie ta z batem. Robię to, na co się ze sobą umówiłam, bo siebie szanuję.
Nad tym pracujemy w Triskelii, mojej Akademii Osobistej Efektywności i Obfitości Finansowej. Jak planować dzień, żeby nie kończyć go wyczerpaną. Jak przestać ciągnąć wszystko samej. Jak dbać o siebie bez wyrzutów sumienia.
Jeśli czujesz, że to czas na Twoje efekty, masz dwie drogi:
Przyjdź na Dni Otwarte Triskelii. Kilka razy w roku otwieram drzwi i przez kilka dni, bezpłatnie, pokazuję, jak pracujemy. Możesz posłuchać, popróbować i zdecydować bez presji. Zapisz się tutaj: barbaralech.pl/triskelia/dni-otwarte
Porozmawiaj ze mną. Jeśli wolisz najpierw pogadać o tym, gdzie utknęłaś, umów się na rozmowę: wybierz termin w moim kalendarzu.
A jeśli wolisz posłuchać niż czytać, cały odcinek znajdziesz tutaj:
Więcej takich rozmów co tydzień znajdziesz na moim kanale: youtube.com/@BarbaraLech
Czas na Twoje efekty.
Basia



