,

Transurfing rzeczywistości: czy naprawdę możesz kierować swoim losem?

W skrócie: Transurfing rzeczywistości to opisany przez Wadima Zelanda zestaw zasad, według których świat w dużej mierze odbija to, co nosisz w środku: Twoje myśli, pytania i intencje. To nie jest magia. Zeland, podobnie jak ja w swojej pracy, łączy intencję z działaniem. Myśl pokazuje kierunek, ale dopiero działanie stawia nogę na drodze.

Siedziałam na ławeczce w parku z książką Wadima Zelanda „Transurfing rzeczywistości. Praktyczny kurs transurfingu w 78 dni” i po kilku stronach pomyślałam: muszę Ci to przeczytać. Tak powstał jeden z najbardziej nietypowych odcinków mojego podcastu. Nie mówiłam w nim, tylko czytałam. A dziś chcę Ci opowiedzieć, co z tego czytania zostało we mnie i dlaczego uważam, że te kilka pierwszych stron może zmienić sposób, w jaki patrzysz na swoje życie.

Bo jest ogromna różnica między kobietą, która płynie z nurtem, a kobietą, która trzyma ster. Obie mają te same 24 godziny, podobne problemy, podobne rachunki. Ale jedna czeka, co przyniesie życie, a druga każdego ranka pyta siebie: co ja dziś z tym zrobię?

Czym jest transurfing rzeczywistości?

Transurfing to sposób myślenia o świecie, który Zeland opisuje jako zestaw zasad zarządzania rzeczywistością. Brzmi wielko i trochę mistycznie, prawda? A jednak sam autor od pierwszych stron mówi wprost: nie będzie żadnych czarów. Magia jako taka nie istnieje. Są tylko zasady, które trzeba poznać i stosować.

Najważniejsza myśl, która mnie zatrzymała, jest taka: rzeczywistość ma dwie strony. Materialną, czyli to, co widzimy, możemy dotknąć, policzyć i zaplanować. I metafizyczną, czyli to, co dzieje się w nas: myśli, intencje, wewnętrzny stan. Zeland pisze, że kiedyś ludzie rozumieli obie te strony, a z czasem cała nasza uwaga ugrzęzła w tej materialnej. Skupiamy się na przeszkodach, na tym, czego brakuje, na tym, co nie wyszło. I tracimy z oczu to, że świat w dużej mierze odbija to, co nosimy w środku.

Spodobało mi się też, że autor podkreśla prostotę tej wiedzy. To, co naprawdę wartościowe, jest zwykle proste i nie musi się stroić w tajemnicze szaty. Znam to z mojej pracy. Najmocniejsze zmiany u kobiet, z którymi pracuję, rzadko biorą się ze skomplikowanych technik. Biorą się z jednej prostej decyzji, którą wreszcie podejmują i której się trzymają.

Czy świat naprawdę jest lustrem?

Książka zaczyna się od przypowieści. Wszechświat zapomina o sobie i zmienia się w nicość. Nicość zaczyna zadawać pytania, a lustro na nie odpowiada. Kim jestem? Jaka jestem? Gdzie jestem? I każde pytanie tworzy odpowiedź. Cała przestrzeń możliwości pojawia się dlatego, że ktoś zapytał. Przeczytaj to sobie kiedyś w spokoju, bo to naprawdę piękny fragment.

Co z tego wynika dla Ciebie, tu, w zwykły wtorek, między pracą a zakupami? Dla mnie bardzo dużo. Bo my też całymi dniami zadajemy pytania. Tylko często są to pytania w stylu: dlaczego zawsze mnie to spotyka? Dlaczego mi się nie udaje? Dlaczego inne mogą, a ja nie? I nasz umysł, posłuszny jak to lustro, grzecznie szuka odpowiedzi. Znajduje kolejne dowody na to, że się nie da.

A teraz zamień to pytanie. Co mogę dziś zrobić, żeby było mi lepiej? Czego potrzebuję, żeby ruszyć? Kto może mi pomóc? To nie jest magia. To jest kierowanie uwagi. A tam, gdzie idzie uwaga, tam idzie energia i tam zaczynasz zauważać możliwości, których wcześniej po prostu nie widziałaś.

Zobacz to na prostym przykładzie. Wychodzisz rano z domu spięta, bo w głowie już przerabiasz trudną rozmowę z szefową albo z klientką. Po drodze ktoś zajeżdża Ci drogę, w sklepie stoisz w kolejce, w pracy nie działa ekspres. I pod wieczór masz gotowy wniosek: no tak, beznadziejny dzień. A gdyby te same zdarzenia spotkały Cię w dzień, w którym wychodzisz z poczuciem, że dasz radę? Połowy z nich pewnie nawet byś nie zauważyła. Świat był ten sam. Zmieniło się to, z czym w niego weszłaś.

Dlaczego samo pozytywne myślenie nie wystarczy?

I tu jest coś, co bardzo mi się u Zelanda podoba, bo jest bliskie temu, czego uczę od lat. Zasady transurfingu opierają się na dwóch filarach: myśli i działaniu. Autor pisze o równowadze między umysłem, czyli logiką, a duszą, czyli sercem. I między działaniem a tym, co nazywa biernością, czyli pozwoleniem, żeby pewne rzeczy po prostu się działy.

Zeland bardzo trafnie opisuje dwie skrajności. Z jednej strony są materialiści, którzy przez całe życie walczą z przeszkodami, często takimi, które sami sobie stworzyli. Z drugiej strony są idealiści, którzy bujają w obłokach i marzeniach. I ani jedni, ani drudzy nie kierują swoją rzeczywistością.

Rozpoznajesz się w którejś z tych wersji? Ja znam obie. Znam kobiety, które zaciskają zęby, harują, kontrolują każdy szczegół i dziwią się, że ciągle jest pod górkę. I znam takie, które mają tablicę marzeń, afirmacje na lodówce i piękne intencje, ale nie wykonały jeszcze ani jednego telefonu w sprawie swojego marzenia. Dlatego w mojej metodzie ZapnijPAS jest samodyscyplina. Nie jako bat, tylko jako szacunek do siebie. Intencja pokazuje kierunek, ale to działanie stawia nogę na drodze.

Jak praktykować transurfing na co dzień?

Zeland proponuje bardzo konkretny sposób pracy z tą książką. Rano czytasz jedną zasadę i przez cały dzień starasz się postępować zgodnie z nią. Następnego dnia bierzesz kolejną, ale nie zapominasz o poprzednich. I tak przez 78 dni.

Wiem, 78 dni brzmi długo. Ale zobacz, jakie to mądre. To jest dokładnie to, co nazywam zjadaniem słonia po kawałku. Nie musisz zmienić całego życia w poniedziałek. Wystarczy jedna myśl na jeden dzień. Jedna rzecz, którą dziś przećwiczysz w praktyce. Bo zarządzanie swoją rzeczywistością to przede wszystkim praktyka, a nie wiedza, która stoi na półce.

I jeszcze jedno, co autor dopisuje na koniec wstępu: korzystaj z tych zasad tak, jak podpowiada Ci intuicja. Ufaj jej. Nie musisz przyjmować wszystkiego dosłownie. Weź to, co z Tobą rezonuje, i sprawdź to w swoim własnym życiu. Ono jest najlepszym laboratorium.

Kreowanie rzeczywistości, czyli co mi przypomniała ta książka

Kiedy trafiłam na tę książkę, akurat robiłam porządki. I wiesz, co znalazłam? Moją bardzo starą wizytówkę. Moja pierwsza działalność nazywała się „Kreowanie rzeczywistości”. Tym się zajmowałam i to potrafiłam robić. Uśmiechnęłam się, bo poczułam, że zatoczyłam koło.

Przez te wszystkie lata pracy z ludźmi widzę jedno: siła naszego umysłu jest niesamowita. Kiedy dołożysz do niej intencję i konkretne działanie, przestajesz biernie płynąć z nurtem. Zaczynasz wybierać. Nie wszystko zależy od Ciebie, to prawda. Ale zależy od Ciebie dużo więcej, niż Ci się wydaje w te dni, kiedy jesteś zmęczona i wszystko wygląda na szare.

Twój krok na dziś

Nie musisz dziś czytać całej książki ani rozumieć całej teorii. Zrób tylko trzy rzeczy:

  1. Złap jedno swoje pytanie. Zapisz pytanie, które najczęściej zadajesz sobie, kiedy coś nie idzie. Na przykład „dlaczego zawsze ja?”. Obok zapisz nową wersję: „co mogę dziś z tym zrobić?”.
  2. Ustal intencję na jutro. Jedno zdanie o tym, jaki ma być Twój dzień. I od razu jedno małe działanie, które Cię do tego przybliży.
  3. Wieczorem spójrz w lustro. Zanotuj jedną sytuację, w której świat oddał Ci to, co sama wniosłaś: uśmiech, nerwy, spokój albo pośpiech.

A teraz napisz mi w komentarzu: znasz Zelanda? Co myślisz o transurfingu? I czy chcesz, żebym od czasu do czasu przeczytała Ci coś więcej z tych zasad?

Najczęstsze pytania o transurfing rzeczywistości

Kto jest autorem transurfingu?

Transurfing opisał Wadim Zeland. W odcinku czytam fragmenty jego książki „Transurfing rzeczywistości. Praktyczny kurs transurfingu w 78 dni”.

Czy transurfing to to samo co prawo przyciągania?

Nie do końca. Zeland mówi wprost, że magii nie ma, są tylko zasady, które trzeba poznać i stosować. Kładzie nacisk na równowagę między myślą a działaniem, a nie na samo wizualizowanie.

Jak zacząć praktykować transurfing?

Rano przeczytaj jedną zasadę i przez cały dzień postępuj zgodnie z nią. Następnego dnia weź kolejną, nie zapominając o poprzednich. Tak przez 78 dni, czyli po kawałku, a nie wszystko naraz.

Czy trzeba wierzyć w każdą zasadę transurfingu?

Nie. Sam autor zachęca, żeby kierować się intuicją. Weź to, co z Tobą rezonuje, i sprawdź to w swoim własnym życiu.

Przeczytaj też: myśli tworzą wizje, a strategia tworzy rezultaty oraz ile masz teraz pieniędzy w portfelu.

Jak kierować swoją rzeczywistością na dłużej?

Jedna przeczytana książka może dać iskrę. Ale zmiana, która zostaje na dłużej, potrzebuje praktyki, ludzi obok i kogoś, kto czasem zapyta: dobrze, a co dziś zrobiłaś? Intencja i działanie, serce i plan. Jedno bez drugiego nie działa.

Nad tym pracujemy w Triskelii, mojej Akademii Osobistej Efektywności i Obfitości Finansowej. Krok po kroku, z lekkością, bez zaciśniętych zębów.

Jeśli czujesz, że to czas na Twoje efekty, masz dwie drogi:

Przyjdź na Dni Otwarte Triskelii. Kilka razy w roku otwieram drzwi i przez kilka dni, bezpłatnie, pokazuję, jak pracujemy. Możesz posłuchać, popróbować i zdecydować bez presji. Zapisz się tutaj: barbaralech.pl/triskelia/dni-otwarte

Porozmawiaj ze mną. Jeśli wolisz najpierw pogadać o tym, gdzie utknęłaś, umów się na rozmowę: wybierz termin w moim kalendarzu.

A jeśli wolisz posłuchać niż czytać, cały odcinek znajdziesz tutaj:

Więcej takich rozmów co tydzień znajdziesz na moim kanale: youtube.com/@BarbaraLech

Czas na Twoje efekty.
Basia

Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Wymagane pola są oznaczone *

Twój koszyk
Shop cart Twój koszyk jest pusty