Wyobraź sobie taką sytuację. Robisz coś naprawdę dobrze. Klientka jest wręcz zachwycona Twoją pracą. Szef publicznie Cię chwali, a twarde wyniki mówią same za siebie. Masz realne osiągnięcia, które widać jak na dłoni. I co robisz w tym momencie? Zamiast szczerze się cieszyć, Ty nieustannie czekasz. Towarzyszy Ci paraliżujący strach. Czekasz na ten jeden moment, aż ktoś w końcu zorientuje się, że tak naprawdę nic nie wiesz. Wmawiasz sobie, że Twój sukces to zwykły przypadek, zbieg okoliczności albo po prostu kwestia szczęścia. Boisz się, że za chwilę wszyscy wokół zobaczą, że jesteś zwykłą oszustką. Jeśli ten stan brzmi dla Ciebie znajomo, zostań ze mną. Ten wpis jest stworzony właśnie dla Ciebie.
Witam Cię w przestrzeni, gdzie bez zbędnego marudzenia idziemy po swoje w biznesie i w życiu prywatnym. Nazywam się Basia Lech. Jestem autorką metody Zapnij PAS, trenerką, mentorką oraz autorką pięciu książek. Na co dzień wspieram kobiety w budowaniu pewności siebie i usuwaniu mentalnych drzazg. Dzisiaj bierzemy na tapet temat, który niezwykle mocno blokuje Twój rozwój osobisty i zawodowy. Dowiedz się, jak pokonać syndrom oszusta i zacznij wreszcie czerpać satysfakcję ze swoich codziennych dokonań. Sprawdź, skąd bierze się ten uciążliwy głos w Twojej głowie i jak skutecznie go uciszyć.
Czym jest syndrom oszusta i kogo dotyczy?
Musisz wiedzieć, że to zjawisko to nie jest choroba psychiczna. Nie definiuje go również żaden defekt Twojego charakteru. Syndrom oszusta w pracy i życiu to po prostu silnie zakorzenione przekonanie. To destrukcyjna myśl, że wszystkie wypracowane sukcesy nie należą do Ciebie. Przekonanie to zmusza Cię do myślenia, że inni ludzie są lepsi, mądrzejsi i bardziej zasługują na uznanie. Ty natomiast w swoim mniemaniu jedynie udajesz i sprytnie manipulujesz otoczeniem.
To zjawisko psychologiczne jest niezwykle powszechne w naszym społeczeństwie. Mówi się o nim głośno już od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy to dwie badaczki, Pauline Clance oraz Suzanne Imes, opisały ten problem po raz pierwszy. Psycholożki poddały wnikliwym analizom kobiety sukcesu. Badały liderki, które prężnie budowały firmy, dowoziły świetne wyniki i zarządzały dużymi zespołami. Okazało się, że te silne kobiety w głębi duszy stale czuły się jak oszustki. Ich wysoka pozycja zawodowa nie chroniła ich przed destrukcyjnym samokrytycyzmem.
Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak Twoje własne myśli potrafią zablokować rozwój, zobacz mój materiał wideo 🔥 Twój umysł sabotuje Twój sukces! Oto jak go przeprogramować! 🔥.
Skąd się bierze syndrom oszusta? Główne źródła problemu
Gdzie leżą przyczyny takiego stanu rzeczy? Źródeł jest co najmniej kilka, jednak skupię się na tych, które najczęściej obserwuję u moich klientek. Pierwszym i niezwykle silnym czynnikiem jest nasze tradycyjne wychowanie. Od najmłodszych lat uczono nas skromności. Wpajano nam, żeby się nie chwalić i nie wystawać przed szereg. Słyszałaś w dzieciństwie hasła typu: nie przechwalaj się, bądź grzeczna albo nie myśl, że jesteś lepsza? W efekcie dorastamy z głębokim, podświadomym przekonaniem, że mówienie o własnych osiągnięciach jest czymś złym i niesmacznym. Kiedy więc coś nam się udaje, natychmiast umniejszamy swoją rolę.
Drugim powodem jest ciągłe, toksyczne porównywanie się z innymi ludźmi. Patrząc na znajomych czy konkurencję w mediach społecznościowych, widzisz wyłącznie ich finalne efekty. Odbierasz przelukrowany, gotowy produkt marketingu. Nie widzisz jednak ich trudnej drogi, potknięć, kryzysów oraz wewnętrznych wątpliwości. Porównujesz swój skomplikowany proces wewnętrzny z cudzą, idealną fasadą zewnętrzną. To jest zawsze z góry przegrana batalia, która niszczy Twoje poczucie własnej wartości.
Trzecim źródłem jest destrukcyjny perfekcjonizm. Niskie poczucie własnej wartości oraz perfekcjonizm zawsze kroczą ramię w ramię z syndromem oszusta. Skoro uważasz, że Twoja praca nigdy nie jest idealna, to zawsze znajdziesz powód, by uznać, że nie zasługujesz na sukces. Mój własny strach, którego nazywam Gerardem, wprost uwielbia perfekcjonizm. Dlaczego? Ponieważ stawianie nierealnych wymagań to genialna wymówka, żeby w ogóle nie zaczynać nowych projektów. Boimy się porażki, oceny i wyśmiania, więc stoimy w miejscu. O tym, jak radzić sobie z paraliżującymi obawami, opowiadam szerzej w filmie Lęk – Jak go pokonać i działać?.
Jak syndrom oszusta blokuje Twój sukces w codziennym życiu?
W codziennej praktyce ten mechanizm sabotażu działa bardzo subtelnie, lecz niezwykle skutecznie. Kiedy dostajesz upragniony awans w firmie, natychmiast myślisz, że po prostu brakowało lepszych kandydatek na to stanowisko. Gdy klientka z całego serca dziękuje Ci za odmienienie jej życia, Ty tłumaczysz sobie, że to tylko jej zasługa, a Ty jedynie stałaś obok. Napiszesz świetny artykuł lub post, który generuje setki komentarzy? Uznajesz to za błąd algorytmu i czysty przypadek.
Najgorsze jest jednak to, co dzieje się, gdy chcesz podnieść ceny swoich usług. Podnosisz stawkę i ze strachem czekasz, aż ktoś zarzuci Ci, że jesteś za droga. Zamiast dynamicznie rosnąć i rozwijać skrzydła, Ty nieustannie się kurczysz. W efekcie, zamiast odważnie iść do przodu, stoisz potulnie w miejscu. Blokujesz się i podświadomie odpychasz szanse, choć mogłabyś brać od życia to, co najlepsze. Pojawia się frustracja, że świat Cię nie docenia, podczas gdy to Ty sama blokujesz swoje finanse.. Aby skutecznie przełamać ten impas, warto dowiedzieć się, Przed czym Cię chroni strach przed działaniem?.
Trzy konkretne kroki: jak pokonać syndrom oszusta?
Czas przejść do konkretnego działania, które odmieni Twoją codzienność. Przygotowałam dla Ciebie trzy proste i skuteczne narzędzia:
- Nazwij swój wewnętrzny głos. Ten sabotażysta natychmiast traci swoją wielką siłę, gdy zostanie głośno nazwany. Kiedy znowu usłyszysz w głowie krytykę podważającą Twoje kompetencje, powiedz sobie: to tylko Ty, mój syndromie oszusta, znamy się już dobrze. Nie walcz z nim agresywnie i niczego mu nie tłumacz. Po prostu zauważ jego obecność i rób swoje. To, co nazwane i uświadomione, przestaje bezkarnie rządzić naszym życiem.
- Zacznij skrupulatnie zbierać dowody. Pamiętaj, że Twój ludzki mózg wierzy wyłącznie w twarde fakty, a nie w puste słowa. Weź czystą kartkę papieru lub otwórz notatnik w telefonie. Zapisz dokładnie dziesięć swoich sukcesów. Mogą to być małe, codzienne interakcje, które przyniosły dobry rezultat. Za każdym razem, gdy powróci czarny scenariusz i głos mówiący, że jesteś oszustką, wyciągnij tę listę i przeczytaj fakty.
- Przestań bezczynnie czekać na pewność siebie. Prawda jest taka, że autentyczna pewność siebie nigdy nie pojawia się przed podjęciem działania. Ona rodzi się dopiero w trakcie oraz po zakończeniu pracy. Ten syndrom najmocniej karmi się Twoim czekaniem i zastojem. Im dłużej zwlekasz, tym głośniej krzyczą Twoje obawy. Zapakuj swój lęk do torebki i idź naprzód mimo jego obecności.

Moja osobista historia walki z sabotażystą
Chcę podzielić się z Tobą czymś bardzo osobistym. Ja również przez długie lata zmagałam się z tym problemem. Notorycznie degradowałam swoje osiągnięcia. Wmawiałam sobie, że moje klientki przychodzą do mnie tylko dlatego, że inni trenerzy akurat mieli zajęte terminy. Myślałam, że moje pięć książek sprzedaje się wyłącznie dzięki dobremu wyczuciu czasu wydawnictwa.
Pewnego dnia jedna z klientek prosto w oczy powiedziała mi, jak diametralnie moja praca zmieniła jej życie. Stałam wtedy przed ważnym wyborem. Mogłam dalej bezsensownie umniejszać swoją wartość albo przyjąć ten twardy dowód i nakarmić nim swój mózg. Wybrałam to drugie rozwiązanie. Zaczęłam kolekcjonować pozytywne opinie, robić screeny miłych wiadomości i zakładać dedykowane foldery. Dzisiaj, gdy lęk próbuje dojść do głosu, mam gotową listę racjonalnych odpowiedzi. Ty też możesz wypracować taki stan.
Walcz o siebie
Zapraszam Cię do posłuchania mojego pełnego podcastu na ten temat.
Pamiętaj, że ten paraliżujący stan nie zniknie, zanim zaczniesz działać. On ulatnia się dopiero w trakcie Twojej aktywności. Zrób dla siebie jedną, kluczową rzecz jeszcze dzisiaj. Nie odkładaj tego na mityczne jutro. Weź telefon i wypisz swoje dzisiejsze sukcesy. Zasługujesz na to, by z pełną dumą zobaczyć, co pięknego budujesz w swoim życiu. Jeśli chcesz głębiej przepracować ten temat, zapraszam Cię na indywidualne konsultacje na mojej stronie internetowej.
I napisz mi w komentarzu jedno zdanie: jaki jest Twój największy sukces którego nie pozwalasz sobie świętować?
Ściskam z kobiecą mocą,
Basia
Jestem mentorką transformacji zawodowej liderek. Pomagam odejść z etatu i zbudować biznes, który ma sens.
Jeśli zbudowałaś karierę, masz pozycję, wpływy, pieniądze, ale czujesz, że to już nie Twoje miejsce? Brakuje Ci wolności, lekkości, własnych decyzji? To znak, że wchodzisz w zawodową transformację. Nie musisz tego robić sama!
Jestem tutaj, by Cię poprowadzić – od wypalenia do świadomego działania na własnych zasadach https://forms.gle/7245wvbHaNzaj83t9





