Żółte, białe, niebieskie, duże, średnie, małe, klasyczne, elektroniczne, w radiu, w telefonie… każdego dnia wybrzmiewają tysiącami dzwonków i melodii, aby wyrwać nas ze snu, drzemki, letargu, niemocy, uśpienia… Przypominają, a wręcz alarmują do podjęcia ważnych działań… o konieczności wstania z łóżka i wyjścia do pracy albo do szkoły, stawienia się w ważnym miejscu… Czuwają nad nami, aby zminimalizować prawdopodobieństwo występowania różnych komplikacji. Odgrywają w naszym życiu bardzo ważną rolę… Być może znasz piosenkę Grzegorza Turnaua…

A budzik to jest taki mały ludzik,

co pomaga budzić ludzi,

bez ociągania się tym trudzi

i absolutnie nie marudzi, nie marudzi…

Grzegorz Turnau, Budzik; słowa Jacek Cygan

 

Czy Twój wewnętrzny budzik został zaprogramowany na życie w zgodzie ze sobą i innymi, by głośnym dźwiękiem przypominać Ci o przekraczaniu pewnych granic? Jeżeli jeszcze tego nie uczyniłeś, polecam Ci poddać się głębszej refleksji dotyczącej wyrażania swoich uczuć, myśli i poglądów. Komunikowanie ich w sposób otwarty z zachowaniem szacunku do siebie i innych okazuje się być sztuką. Ta z pozoru oczywista sprawa potrafi nieźle komplikować nam życie poprzez wywoływanie wyrzutów sumienia, wzbudzanie poczucia krzywdy, nawarstwiających się pretensji, zgrzytów, frustracji i niedomówień. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest, jak w każdej życiowej sytuacji, znalezienie “złotego środka”.

 

Od czego zacząć?

 

Od zastanowienia się, czy Twoje życie nie przechyla się w stronę uległości

Gdy jesteś bezradny i słaby. Masz silną potrzebę akceptacji, ale cena, jaką za to płacisz bywa wysoka. Sprzeciwienie się komuś, wyrażenie własnego, szczególnie sprzecznego, zdania rodzi w Tobie lęk i zagubienie. Dopasowujesz własne wypowiedzi i postępowanie do sytuacji, zapominając o sobie i swoich potrzebach. Pozornie zgadzasz się z innymi, przytakujesz, chociaż wewnętrznie cierpisz. Często wycofujesz się z dyskusji, ponieważ czujesz brak wewnętrznej siły. Masz skłonność do podporządkowywania swojego zdania, nie potrafisz zawalczyć o własne korzyści. Rodzi się w Tobie wewnętrzny konflikt między tym, co mówisz a tym, co myślisz i czujesz.

A może Twoje postępowanie przechyla się w stronę roszczeń i agresji?

W takich sytuacjach wyrażasz własne zdanie w nieuzasadnionych i nadmiernych żądaniach. Naciskasz na swojego rozmówcę, uważasz, że coś Ci się należy, ale nie potrafisz tego obiektywnie uzasadnić. Cechuje Cię wzmożona emocjonalność, a do tego chętnie przerzucasz odpowiedzialność na innych bądź na system za to, co jest przedmiotem roszczenia. Nie czujesz, że przekraczasz granice swojego postępowania. Masz w sobie agresję i przerost poczucia kompetencji. Odkrycie w sobie roszczeniowości jest dla Ciebie bardzo trudne, bowiem nie podejmujesz krytycznego myślenia i bieżącej obserwacji siebie.

Zazwyczaj prezentujemy – w mniejszym bądź większym stopniu – jedną z postaw – jesteśmy ulegli albo roszczeniowi.

 

Jakie jest najlepsze rozwiązanie?

 

Odpowiedź to ASERTYWNOŚĆ.

Jest to bardzo pożądana cecha, której posiadanie sprawia, że życie staje się łatwiejsze. Znaczenie asertywności upraszcza się do umiejętności mówienia “nie”, czyli odmawiania i przeciwstawiania się. Tymczasem jej zakres jest o wiele szerszy, bowiem wskazuje na posiadanie i wyrażanie własnego zdania, swoich poglądów, potrzeb, życzeń oraz uczuć z jednoczesnym przestrzeganiem praw innych osób.

Takie zachowania są dla obu stron najbardziej korzystne, ponieważ prowadzą do osiągania kompromisów, a przede wszystkim pozwalają rozwiązywać konflikty bez poczucia dyskomfortu. Wzajemne ranienie się, obrażanie, poświęcanie osobistej godności,a co najgorsze, naruszanie zasad wobec wyznawanych wartości są niepożądanymi formami zachowania. Granica, którą nader często przekraczamy bywa bardzo cienka. Jak więc się  w tym wszystkim odnaleźć? Otóż amerykański psycholog, współtwórca teorii asertywności Herbert Fensterheim zalecał:

Jeśli masz wątpliwości, czy dane zachowanie jest asertywne, sprawdź, czy choć trochę zwiększa Twój szacunek do samego siebie.

 

I co dalej?

 

Mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość: asertywności można się nauczyć. Kluczowym działaniem jest wzmacnianie poczucia własnej wartości, by mieć odwagę zachowywać w sobie autentyczność, szczerość i stanowczość. Wyrażanie pozytywnych i negatywnych emocji, zwracanie się z prośbą o pomoc, odmawianie spełniania nieuzasadnionych życzeń i żądań, przyjmowanie komplementów i krytyki, reagowanie na zachowania agresywne, prezentowanie własnego punktu widzenia – są umiejętnościami, bez których szczęśliwe i spełnione życie nie jest możliwe.

Zachęcam Cię do podjęcia pracy nad sobą, praktykowania skutecznych metod nabywania i rozwijania asertywności, a przekonasz się, jak bardzo polepsza się jakość Twojego zdrowia psychicznego. W razie potrzeby służę pomocą.

 

 

Weź udziału w kursie Zbuduj swoją asertywność – kurs online skutecznej komunikacji.

Ponad 8 godzin nagrań i workbook pełen praktycznych ćwiczeń.
Przepracuj ze mną to z czym masz największy problem w odniesieniu do asertywności i zacznij sprawnie komunikować się z innymi.

Tylko teraz w super przedsprzedażowej ofercie

DOŁĄCZAM DO KURSU

———————————————————————————————————-
Wskakuj też na mój kanał, oglądaj, komentuj i udostępniaj. Subskrybuj.
http://bit.ly/youtubeBL
———————————————————————————————————-
,,Żółta książka o pewności siebie”
Pragniesz zmian, to ta książka jest pozycją obowiązkową,
dostępna jest tutaj: http://bit.ly/Żółtaksiążka